Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Daesung. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Daesung. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lutego 2017

#98 Reakcja Big Bang Gdy próbują cię poderwać

6 komentarzy:
Witam <3
Przybywam do was z reakcją, która raczej nie będzie należeć do długich, ponieważ czas mnie cholernie goni. Mam do zrealizowania jeden rozdział do You'r Love oraz muszę zabrać się za swoje wcześniejsze opowiadania. Przez cały tydzień nie będę miała czasu, by móc chociażby zajrzeć na bloga, więc dzisiaj dodaję właśnie reakcję. Miałam dodać ich jeszcze dwie, ale sądzę że raczej się nie wyrobię -_-
Mimo to mam nadzieję, że mały maraton z reakcjami się wam podobał.
Nie przedłużając...
Zapraszam <3
~ ~ ~
G-DRAGON
Lider zespołu patrzyłby na ciebie cały czas nawet w momencie, gdy przyłapałabyś go na tym. Bez skrępowania uśmiechałby się do ciebie od czasu do czasu zagryzając dolną wargę. Zawstydzona dość mocno, oparłabyś się o ścianę, patrząc na wyświetlacz komórki tylko po to, by nie patrzeć już na GD. Mimo to lider po chwili pojawiłby się przed tobą i opierając się nonszalancko o ścianę, powiedziałby otwarcie.
-Jesteś niesamowicie piękną kobietą. Chciałbym poznać cię nieco bliżej, więc może skusisz się na wspólną kawę? - zapytałby bez ogródek, uśmiechając się cwaniacko.
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/c5/e7/50/c5e750c3b318685cdfdc0ad9428940f2.gif 

T.O.P
Raper w momencie, gdyby cię zauważyłby, poczułby niesamowite ciepło na całym ciele. Odgarnąłby kosmyki włosów z oczu, po czym nie odrywając od ciebie wzroku, ruszyłby w twoją stronę. T.O.P wcale nie zamierzał z tobą rozmawiać, chciał ci sprawić pewną niespodziankę, więc widząc, że twoja komórka wystawała z twojej tylnej kieszeni spodni, wziąłby ją niepostrzeżenie. Ustawiłby szybko swoje zdjęcie na tapecie, po czym na zdjęciu dodałby swój numer telefonu. Włożyłby znów twoją komórkę na swoje miejsce, po czym odszedłby od ciebie niepostrzeżenie. Raper czekałby na twój ruch bacznie cię przy tym obserwując, gdy odkryłabyś jego numer i zdjęcie na komórce. 
http://pa1.narvii.com/5854/c858ef0bbe6562591f99deef77857627883abafb_hq.gif 

TAEYANG 
Tancerz postanowiłby cię poderwać nieco inny sposób niż jego koledzy. W momencie, gdy szedłby z Daesungiem obok ciebie, powiedziałby pół głosem.
-Daesung, ___ jest niesamowicie urocza. Tak bardzo chciałbym się z nią spotkać - po tych słowach minąłby cię tak, jakby nie wiedział, że słyszałaś jego słowa. Po kilku minutach obserwowania cię z ukrycia postanowiłby działać. Usiadłby na krześle, czekając aż stylistka zrobi mu fryzurę w tym samym momencie tancerz uśmiechałby się do ciebie nieśmiało, rumieniąc się przy tym, by pokazać ci swoją nieśmiałą stronę, która byłaby wyjątkowo urocza.
http://koreano.pl/files/images/normal/1437414066.gif 

SEUNGRI
 Chłopak z ogromnym uśmiechem i lekkim rumieńcem patrzyłby na ciebie z góry na dół. Poprawiałby swój krawat nie mogąc się opanować, ponieważ do jego głowy przyszły zbyt brudne myśli niż miał to w planach. 
-Dlaczego tak na mnie patrzysz oppa? - zapytałabyś zaciekawiona, co sprawiło, że Seungri podskoczył lekko przestraszony. 
-Ja? Nie - zaśmiałby się nerwowo - po prostu ślicznie dziś wyglądasz. Zresztą jak zawsze - dodałby z jeszcze większym uśmiechem niż dotychczas. 
-To urocze - oznajmiłabyś, po czym pocałowałabyś go w policzek przez co brunet poczuły niesamowite wypieki na twarzy.
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/be/ee/31/beee310dc37125f8f0e20b8127657ffe.gif 

DAESUNG
Wokalista chodziłby za tobą niczym cień czekając na odpowiedni moment, by móc do ciebie zagadać. W momencie, gdy poszłabyś do jednego z pomieszczeń blondyn schowałby się za drzwiami. Gdy tylko stanęłaś na korytarzy, wyskoczyłby przed tobą strasząc cię.
-To pierwszy raz - zacząłby z uśmiechem - gdy widzę tak niesamowicie śliczną kobietę przed sobą.
-J-ja, d-dziękuję - jęknęłabyś zarumieniona, patrząc na niego z rumieńcami.
-Może chcesz by cię oprowadzić po wytwórni? 
-Jasne c-czemu nie - zaśmiałabyś się nerwowo, czując jak chłopak splótłby wasze dłonie.
 http://24.media.tumblr.com/tumblr_mdygo04NCn1rtagb6o1_500.gif 

I koniec.
Kolejne reakcje już w piątek.
Który z chłopak przypadł wam do gustu?
MILE WIDZIANE KOMENTARZE

wtorek, 3 maja 2016

#22 Reakcja BIG BANG Gdy jesteś na nich zła

8 komentarzy:
Witam Was moje kochane słoneczka ^^
Przybywam do Was  z pierwszą reakcją BB, mam nadzieję, że się Wam spodoba. Jeśli macie pomysł na kolejny zespół lub reakcje, możecie śmiało mi podać, a ja zrealizuję Wasz pomysł ^^

G-DRAGON
Siedziałaś na łóżku ze spuszczoną głową, roniąc kilka łez. Twój chłopak Kwon JiYong chodził po całym pomieszczeniu. Jego włosy były rozmierzwione a twarz czerwona ze złości.
-Nie wierzę, że mi to zrobiłaś.
-Ja nic Ci nie zrobiłam! To Ty sobie coś wyobrażasz! - krzyknęłaś przez łzy.
-Ja?! Seungri wszystko mi powiedział! - wrzasnął przystając. Spojrzałaś na jego gniewną twarz.
-Doskonale wiesz, że robi wszystko, żebyśmy się rozeszli! 
-Nieprawda!
Wstałaś gwałtownie z łóżka, chwyciłaś komórkę i po prostu wyszłaś z pomieszczenia.
-____, wracaj! Masz tu wrócić!
-Wal się! - odkrzyknęłaś, mijając makane, który zaskoczony stanął na środku korytarza.
 
 

T.O.P

Stałaś ze swoim chłopakiem na środku chodnika. Blondyn patrzył uważnie na Ciebie nie okazując żadnej emocji, natomiast Ty aż kipiałaś z nerwów. 
-Jak mogłeś się tak zachować w stosunku do mojego przyjaciela? - zapytałaś zła mrużąc oczy 
-On Cię podrywał - odparł spokojnie.
-Serio tak to widziałeś? To, że raz czy dwa mnie przytulił nie znaczy, że mnie podrywał! - krzyknęłaś podchodząc do niego.
-Tak było.
-Choi SeungHyun jeszcze słowo, a - urwałaś, bo w tej chwili chłopak, złożył delikatny pocałunek na twoich ustach. Gdy się od ciebie oderwał, szepnął.
-Za bardzo Cię kocham, by Cię stracić, przez jakąś kłótnię.
 

TAEYANG
-Idiota, po prostu idiota - mówiłaś pod nosem, sprzątając sypialnię. W pewnym momencie do pokoju wszedł twój chłopak. Podszedł do Ciebie, chcąc Cie pocałować, ale odepchnęłaś go, mówiąc.
-Obiecałeś mi, że wrócisz wcześniej. Obiecałeś również, że wreszcie ogarniesz nieład w szafie - mruknęłaś zła
-Kochanie - zaczął, podchodząc do Ciebie. Przytulił Cię od tyłu składając pocałunek na twojej szyi.
-Masz tu posprzątać, jeśli tego nie zrobisz, będziesz spał w pokoju lidera - warknęłaś zła.  
-____ - szepnął robiąc smutne oczy 
-Masz półgodziny, pamiętaj Dong, że ja nie żartuję - oznajmiłaś, po czym chwyciłaś ubrania i ruszyłaś do łazienki.

 

DAESUNG
 -Aish nie złość się kochanie - mruknął blondyn, patrząc uważnie na Ciebie 
-Nienawidzę, kiedy mi tak robisz - szepnęłaś przez łzy - obiecałeś mi, że spędzisz ze mną wieczór, już czwarty raz pod rząd, wystawiasz mnie.
-Przepraszam kochanie, wiem, że zawaliłem. Chciałem zadzwonić, ale komórka mi padała - usprawiedliwiał się.
-Nie obchodzi mnie to - warknęłaś, odepchnęłaś go do siebie, po czym szybkim krokiem skierowałaś się do drzwi.
-Gdzie idziesz?
-Jak najdalej. Muszę się uspokoić - oznajmiłaś, po czym wyszłaś z dormu. 
 

SEUNGRI
Zdenerwowana stałaś na wprost swojego narzeczonego. Chłopak dosłownie kilka minut temu, poturbował kelnera, bo ten popatrzył w twój dekolt.
-____ co Ty wyprawiasz? - zapytał makane patrząc jak ubierasz na siebie płaszcz.
-Wychodzę, nie mam ochoty dłużej przebywać w twoim otoczeniu - mruknęłaś.
-Nie możesz wyjść....mamy...rocznicę - jęknął zrozpaczony
-Mogłeś nie bić tego chłopaka.
-Ale on - nie dokończył, bo go spoliczkowałaś mówiąc - mam dość twojej chorej zazdrości - po tych słowach wyszłaś szybko z restauracji. 
Klienci lokalu patrzyli na zdenerwowanego i zrozpaczonego chłopaka, który usiadł znów na swoim miejscu, chowając twarz w dłoniach.
 


Co sądzicie o takiej reakcji BIG BANG?
Macie jakieś zespoły, które chcecie zobaczyć na tym blogu?
Jeśli tak, piszcie śmiało ^^
MILE WIDZIANE KOMENTARZE :)

piątek, 8 kwietnia 2016

Scenariusz #21 Daesung Muzyczna kariera

5 komentarzy:
Siedziałaś na skórzanej kanapie patrząc jak w programie muzycznym występuje Twój były przyjaciel, Daesung.
Znałaś się z nim od pięciu lat, to on pomógł Ci przetrwać pierwsze miesiące w Korei, gdy jeszcze nie znałaś języka. Wpierw było Ci trudno, ale z jego pomocą powoli zaczynałaś się tu odnajdywać.
Byliście nierozłączni do momentu aż chłopak postanowił gonić za marzeniami o byciu osobą publiczną. Pomagałaś mu, wspierałaś go tak jak on Ciebie.
Gdy tylko wytwórnia go przyjęła nie było już tak jak dawniej, zaczęliście się oddalać, on miał ciągłe próby, koncerty i wywiady.  A Ty? Pracowałaś w sklepie muzyczny,. Od trzech lat nie utrzymujecie ze sobą kontaktu, przeprowadziłaś się bliżej Seulu natomiast on zamieszkał w dormie z kolegami z zespołu.
Westchnęłaś cicho widząc roześmianego blondyna w towarzystwie pozostałych członków Big Bang. Było Ci przykro wiedząc, że już nigdy z nim nie porozmawiasz, nie pośmiejesz się z nim tak jak za czasów liceum.
Wyłączyłaś telewizor i wolnym krokiem skierowałaś się do pokoju. Wtorkowy poranek nie należał do najciekawszych. Z oknem szalała wichura, padał deszcz a Ty na dodatek masz za godzinę do pracy. Założyłaś szybko czarne jeansy, i granatowy sweter z miśkiem koalą.
Włosy związałaś w wysoki kucyk, nałożyłaś trochę tuszu na rzęsy i delikatny błyszczyk na usta.
Spojrzałaś ostatni raz w lustro poprawiając włosy, uśmiechnęłaś się do swojego odbicia dodając sobie otuchy.
Z pokoju wzięłaś komórkę i torebkę, po czym szybkim krokiem zeszłaś na dół. Nałożyłaś czarny płaszcz, zamknęłaś drzwi na klucz kierując się do pracy. Całe szczęście masz ją naprawdę blisko domu. Zaledwie dwie ulice dalej, więc spokojnie mogłaś przejść pieszo.
W budynku w którym pracujesz znalazłaś się dwadzieścia minut później. Płaszcz zawiesiłaś w kantorku wraz z torebką. Poprawiłaś włosy wracając do głównego pomieszczenia.
Całe pomieszczenie było koloru kremowego, mnóstwo półek z różnymi płytami i biografiami gwiazd.
Układałaś właśnie nową dostawę płyt gdy usłyszałaś jak do sklepu ktoś wchodzi:
-Przepraszam, wie może Pani - ucichł widząc Cię - ____? - powiedział zaskoczony chłopak. Westchnęłaś cicho odwracając się w jego stronę, ubrany w czarną skórzaną kurtkę i czarne rurki blondyn stał tuż obok Ciebie z wyraźnym zaskoczeniem:
-Chciał Pan coś? - zapytałaś siląc się na obojętny ton głosu
-To ja, Kang - zaczął uśmiechając się lekko - tak dawno Cię nie widziałem
-Czego Pan szuka? - wciąż udawałaś obojętną mimo, że Twoje serce chciało wyskoczyć Ci z klatki piersiowej
-___ ja - zaczął
-Ostatni raz pytam, chciał coś Pan?
-Tak... chciałem się zapytać czy przyszły te płyty, które zamawiałem dwa tygodnie temu
-Rozumiem, proszę za mną -mruknęłaś idąc w stronę kasy. Stanęłaś za ladą wstukując w laptopie listę zamówień:
-Pana dane
-___, wiesz przecież jak sie nazywam - mruknął lekko poirytowany
-Pana dane - warknęłaś
-Kang DaeSung - rzucił nachylając się bardziej w Twoją stronę. Wpisałaś jego imię i nazwisko szukając odpowiedniej linijki, która miała Ci wskazać jego zamówienie
-Przykro mi, ale wciąż zamówienie nie przyszło. Może Pan przyjść jutro, bo wszystkie zamówienia przez naszych klientów powinny przyjść - rzuciłaś patrząc na niego. Jego brązowe tęczówki uważnie Cię obserwowały a ciało gwałtownie się napięło:
-Dlaczego udajesz, że mnie nie znasz? - zapytał nie wytrzymując napięcia między Wami
-Znam. Jest Pan w tym słynnym zespole, BigBang, prawda? - syknęłaś coraz bardziej poirytowana
-Proszę Cię nie zachowuj się tak, ranisz mnie - jęknął
-To zabawne, że dopiero teraz pojąłeś jak czułam się przez te trzy lata - warknęłaś - wyjdź stąd. Nie ma Twoich zamówień, więc nie masz po co tu dalej sterczeć - dodałaś otwierając mu drzwi
-Ale..
-Spieprzaj stąd - rzuciłaś wskazując mu na drzwi. Blondyn westchnął tylko cicho, mamrocząc jednocześnie coś pod nosem. Gdy Cię mijał dotknął lekko Twojej drżącej dłoni na co zareagowałaś prychnięciem. Gdy opuścił sklep zatrzasnęłaś za nim drzwi przygryzając wargę, by nie uronić łez, które bardzo chciały wypłynąć z Twoich oczu...


Od feralnego dnia minęło równie dwa tygodnie. Daesung był tylko raz wciągu tych czternastu dni, tylko po swoje zamówienie. Nic do Ciebie nie mówił nawet nie patrzył na Twoją osobę, gdy podawałaś mu pudełko z płytami. Trochę Cię to zabolało, ale wiedziałaś, że i tak nie ma szans na to, by powrócić do dawnych relacji.
Wracałaś właśnie wieczorem z pracy. Jak na pochmurny wieczór było dość ciepło.
Przechodziłaś właśnie obok bramy do parku, gdy usłyszałaś za sobą męski głos:
-___, zaczekaj. Musimy poważnie porozmawiać - zaczął Kang podchodząc do Ciebie z bukietem fioletowych róż
-Nie mamy o czym - mruknęłaś zła przyśpieszając kroku. Chłopak podbiegł do Ciebie, chwytając mocno Twój nadgarstek. Odwrócił Cie gwałtownie w swoja stronę przez co wpadłaś w jego umięśnioną klatkę piersiową:
-Puszczaj ! - krzyknęłaś wyrywając się, Koreańczyk mocniej Cię ścisnął sycząc:
-Musimy porozmawiać. Nie zachowuj się jak dziecko  - a te słowa prychnęłaś uspakajając się
-Więc gadaj
-Dlaczego się tak zachowujesz? Traktujesz mnie jak swojego wroga? Gdzie się podziała nasza przyjaźń? Byliśmy przecież nierozłączni
-Jesteś kompletnym debilem jeśli nie wiesz o co mi chodzi - zaczęłaś czując jak łzy spływają Ci po policzkach - jesteś moim wrogiem, bo na pewno już nie przyjacielem. W momencie gdy się ode mnie odciąłeś przestałam Cię uważać za przyjaciela. Nie chcę mieć z Tobą nic wpólnego
-Zrozum ___, że naprawdę miałem mnóstwo pacy, chłopaki, próby, kariera
-Kariera i kariera. Wiesz gdzie mam tą Twoją durną karierę? Wiesz?
-___ - mruknął
-Dawałam sobie radę bez Ciebie przez trzy lata, uważasz, że nie dam kolejnych trzech lat? Nie jesteś mi do niczego potrzebny. Gdybyś nie zachował się jak samolubna świnia, to bylibyśmy nadal w tych samych relacjach
-Ale ja nie chcę, byś była tylko moją przyjaciółką, chcę żebyś była moją - urwał   speszony
-Dziewczyną? Serio? - zaczęłaś coraz bardziej zdenerwowana - jesteś jeszcze większym debilem niż myślałam - mruknęłaś odwracając się od chłopaka. Ruszyłaś w stronę domu, gdy chłopak znów Cię zatrzymał:
-Proszę, weź chociaż ten bukiet, tylko tyle - powiedział cicho wręczając Ci go. Chwyciłaś kwiaty od razu rzucając je do śmietnika:
-Nic od Ciebie nie chcę. Wracaj sobie do dormu  i tak nie masz po co tu sterczeć
-___ - jęknął przez łzy - dlaczego traktujesz mnie jak śmiecia?
-Traktuję Cię tak samo jak Ty mnie - rzuciłaś zła odchodząc od chłopaka. Nawet jego głośne nawoływanie nie przekonało Cię do dania mu kolejnej szansy.
Zmarnował trzy lata, więc dlaczego teraz miałabyś go przyjąć?
Okazał się być naprawdę samolubnym chamem, więc nie masz powodów, by czuć się winna.
Potraktowałaś go tak jak on Ciebie, więc jesteście już kwita.




Kurczę jednak ta późna pora nie sprzyja pisaniu ;/
Jakby nie patrzeć codzienne wstawanie o szóstej rano i siedzenie prawie do północy  nie jest najlepszym pomysłem ;/
Mam nadzieję, że nie wyszło źle ( jeśli tak to musicie mi wybaczyć, ponieważ nie mam głowy do normalnego sklecenia zdań)
Jutro jest sobota, więc się wyśpię ^^ dlatego lepszych scenariuszy spodziewajcie się właśnie jutro ;)
MILE WIDZIANE KOMENTARZE :)

-A.R.M.Y


Obserwatorzy