Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jinyoung. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jinyoung. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 lutego 2017

#94 Reakcja GOT7 Gdy są zazdrośni o twoją najlepsza przyjaciółkę/przyjaciółki

4 komentarze:
Hej<3
Przybywam do was z reakcją, którą zamówiła meeesia. Czy tylko ja mam wciąż problemy z rozróżnieniem chłopaków? Aish... makabra.
Reakcja raczej nie będzie długa, ale mam nadzieję, że mimo to przypadnie wam do gustu.
Coś czuję, że dzisiaj zasypię was reakcjami xD
Nie przedłużając...
Zapraszam <3
~ ~ ~
MARK
Twój ukochany był dość zazdrosny o twoją przyjaciółkę, z którą ostatnio spędzałaś więcej czasu. Kochał cię bardzo mocno, więc nie chciał robić ci przykrości, mówiąc ci, że wolałby byś już się z nią nie spotykała, a przynajmniej nie tak często. Mimo to pewnego wieczoru nie wytrzymałby.
-Dlaczego chodzisz do niej tak często? - zapytałby, patrząc na ciebie z powagą.
-Jak to często?
-Codziennie u niej jesteś i spędzasz tam kilka godzin. Nie podoba mi się to.
-Co masz do mojej przyjaciółki? Przecież mam prawo się z nią spotykać - powiedziałabyś oburzona jego słowami.
-Oczywiście, że masz prawo. To jasne, ale dlaczego tak często? Tęsknię za tobą, gdy jesteś u niej.
-Przyjechała na kilka dni, chcę z nią pobyć. Nie moja wina, że jesteś o nią zazdrosny Mark.
-Nie jestem - mruknąłby, odwracając się do ciebie tyłem, będąc mocno rozczarowanym twoim zachowaniem - po prostu cię kocham - dodałby zły, po czym wyszedłby z kuchni nie chcąc zaczynać kłótni.
https://media.giphy.com/media/ifwNwTVHGSdag/giphy.gif   

JINYOUNG
Brunet stałby w drzwiach, patrząc na ciebie z ponurym wyrazem twarzy. Byłby zły, gdy kolejny raz postanowiłaś wyjść ze swoją przyjaciółką do klubu.
-Wychodzę - powiedziałaś, ubierając płaszcz.
-Przyzwyczaiłem się - mruknąłby zły, po czym wróciłby do waszej sypialni. Zaskoczona jego zachowaniem ruszyłaś za nim, chcąc dowiedzieć się, dlaczego był tak zły.
-O co ci chodzi? - zapytałabyś, patrząc na niego zła.
-O to, że cały czas z nią gdzieś wychodzisz. Takie się psiapsiółki z was zrobiłby a dawniej nawet z nią nie gadałaś.
-Jak możesz tak mówić? - zapytałabyś urażona - twoje zachowanie jest dziecinne. Być zazdrosnym o przyjaciółkę dziewczyny? Mógłbyś się chociaż raz zachować jak mężczyzna - mruknęłabyś, po czym ubrałabyś płaszcz.
-Możesz już sobie iść - warknąłby, patrząc na ciebie z wyrzutem - idę dziś na noc do hyunga Marka - dodałby, po czym wyszedłby z pomieszczenia, trzaskając przy tym drzwiami wyjściowymi. 
 https://media.tenor.co/images/81a1ee9b2c4f0c41fae8ebc842768510/tenor.gif 

JB
Lider siedziałby na kanapie czekając aż do niego dołączysz, by móc wraz z nim oglądnąć film. W pewnym momencie zauważyłby cię ubraną w płaszcz, więc doskonale wiedziałby co miałaś zamiar zrobić.
-Wy - urwałabyś, widząc jego smutną twarz.
-Miłej zabawy - mruknąłby, po czym wpakowałby do ust popcorn.
-Oppa? Dlaczego jesteś tak strasznie smutny? Przed chwilą tryskałeś energią.
-Miałem nadzieję, że ten czas spędzimy razem, zwłaszcza, że ostatnio nie mamy go za wiele - oznajmiłby ze spokojem, patrząc to na ciebie to na ekran telewizora. 
-Chciałam się spotkać z przyjaciółkami.
-Jasne. Rozumiem. Możesz iść. 
-Zostanę - powiedziałabyś z rezygnacją.
-Masz iść do tych durnych przyjaciółek - warknąłby, patrząc na ciebie takim wzrokiem, że się przestraszyłaś - idź do nich - dodałby z chrypą, po czym powróciłby wzrokiem znów na film, który właśnie się zaczął. 
http://68.media.tumblr.com/7644b0858d0db05b0a9694e6df046409/tumblr_inline_npvz761Ssw1tvou3e_500.gif 

BAMBAM
 Tancerz nie ukrywałby swojego rozczarowania i zazdrości w momencie, gdy po raz kolejny oznajmiłabyś mu, że z waszej randki nic nie będzie, ponieważ miałaś spotkanie z przyjaciółkami.
-Który to raz? - zapytałby zły i smutny w jednym.
-BamBam - zaczęłabyś, lecz chłopak pocałowałby cię w czoło, mówiąc.
-Kocham cię i chcę dla ciebie jak najlepiej, ale nie potrafię ukryć tego, jak bardzo mnie ranisz takim zachowaniem. Naprawdę chciałem iść z tobą na tą randkę. Tak długo na to czekaliśmy.
-Wiem, ale naprawdę chcę je zobaczyć.
-Jasne. Wiem. Dwójka psiapsiółek jest ważniejsza niż chłopak - mruknąłby rozczarowany jednocześnie będąc mocno zazdrosnym - jak sobie tam chcesz.
-BamBam.
-Idź, idź ___, ale nie płacz, gdy cię zostawią tutaj - mruknąłby, po czym wyszedłby z sali prób by móc ochłonąć.
 https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgzZAnQ6h9TWTSnB5mQrB31vtZTf6pMQ4cu0WgNQExsDwBm3U02OPHmLCnsqICsuKW2e1_XVe5hRmSvbjVzYbdSOVemyXeaZl2svFVCU4APn6ry5JlmmRGKwIlqyVviZrLb9qVBE_PXj0I/s320/tumblr_inline_o712y6TYru1shcfbh_500.gif 

JACKSON
Blondyn byłby mocno zazdrosny o ciebie, nie ważne czy spotykałaś się z koleżanką czy kolegą, on zawsze czuł zazdrość. W momencie, gdy kolejny raz z rzędu powiedziałaś mu, że wychodzisz z przyjaciółką, chłopak nie mógłby się powstrzymać.
-Jasne! Idź sobie, zostaw mnie jak zawsze. Na pastwę samotności i smutku, by móc bawić się z dwójką jakiś durnych bab - mruknąłby.
-Jak możesz tak o nich mówić? To, że jesteś zazdrosny wcale cię nie usprawiedliwia!
-Mało co mnie to interesuje. Wybieraj ____, albo ja albo ta dwójka mało fajnych bab - warknąłby, kładąc dłonie po obydwóch stronach twojej głowy.
 https://68.media.tumblr.com/f80eb71ecca03db3163295fe78bc3bee/tumblr_o497zrHlcI1v9fpy4o1_400.gif 

YOUNGJAE
Chłopak leżałby zły i smutny, gdy kolejny raz późnym wieczorem wybrałaś się ze swoją przyjaciółką na miasto. Chłopakowi bardzo zależało by móc spędzić z tobą czas, ponieważ miał mieć mnóstwo prób i koncertów, więc nie zapowiadało się na to, by mógł coś z tobą porobić przez najbliższy miesiąc. Mimo że wróciłaś dość szybko, chłopak zrobił ci awanturę o spotkania z dziewczynami z Polski przez co wybuchłaby kłótnia. Youngjae leżałby na kanapie natomiast ty siedziałabyś na fotelu. Żadne z was by się nie odzywało do drugiego, więc atmosfera robiłaby się coraz bardziej napięta.
-Kocham cię, ale czasem mam wrażenie, że wolisz je ode mnie - mruknąłby, zerkając na ciebie.
-Jesteś zazdrosny o moje przyjaciółki. Czy to nie jest chore?
-Nie, ponieważ cię kocham.
-Ja ciebie też.
-Skoro tak to udowodnij to - mruknąłby, zerkając na ciebie.
-Jak?
-Przez dwa tygodnie nigdzie z nimi nie wychodź - oznajmiłby ze spokojem, patrząc na ciebie z ogromną powagą.
https://66.media.tumblr.com/287ea49b607f1fcef1fee2528697ed12/tumblr_inline_o9mz60MP8d1rqrx5f_540.gif

YUGYEOM 
Tuż przed spotkaniem ze swoją najlepszą przyjaciółką pokłóciłabyś się z makane o jego zazdrość względem twojej kumpeli. Byłabyś na niego na tyle wściekła, że wyrzuciłabyś go z domu. Przez kilka minut chłopak pukałby wściekły do drzwi, więc gdy zerknęłaś przez dziurę od klucza, zobaczyłabyś wściekniętego maknae, który wrzasnąłby.
-W takim razie ____ skoro wolisz ją ode mnie, to może niech ona zostanie twoją dziewczyną! - po tych słowach, uderzyłby pięścią w drzwi, po czym wściekły i rozczarowany, udałby się do kolegów z zespołu, by móc ochłonąć. 
 http://33.media.tumblr.com/53f33c67fbb6e9a62dec2959f4a2892a/tumblr_nvf41flOp01uhh1abo1_1280.gif 

I reakcja Got7 za nami.
Co o niej sądzicie?
Dobrze wyszła?
MILE WIDZIANE KOMENTARZE

piątek, 29 kwietnia 2016

#20 Reakcja GOT7 Gdy przez przypadek wylejesz coś na nich

6 komentarzy:
Yugyeom
 Szłaś korytarzem w wytwórni chłopców z GOT7. W lewej dłoni trzymałaś kubek z kawą na wynos, a w prawej miałaś komórkę. Zapatrzona wciąż w świecący ekran małego urządzenia, nie widziałaś przed sobą Koreańczyka. W pewnym momencie uderzyłaś w niego wylewając na jego koszulkę kawę.
-Aish przepraszam Yugyeom - jęknęłaś widząc jak chłopak ociera dłonią mokre miejsce na koszulce - naprawdę nie chciałam. 
-Spokojnie __ wiem, że nie zrobiłaś tego specjalnie - odparł z lekkim uśmiechem 
-Tak mi głupio.
-Naprawdę nic nie szkodzi - zaśmiał się cicho patrząc uważnie w twoje duże i zaskoczone oczy

   

JB
Od kilku miesięcy lider GOT7 był w Tobie zakochany. Próbował wielu rzeczy, lecz wciąż nie zwracałaś na niego uwagi.
Jaebum nachylał się nad tekstem piosenki, by móc lepiej ją widzieć. W pewnym momencie gwałtownie się odsunął od biurka. Wpadł na Ciebie przez co wylałaś na niego swój ulubiony sok.
-Przepraszam - zaczął patrząc to na swoją mokrą bluzę to na twoją zaskoczoną minę.
-Ej nie masz za co mnie przepraszać. To ja Cię oblałam - oznajmiłaś wycierając plamę, chusteczką.
-Ale - jęknął, lecz mu przerwałaś.
-Czekaj, musisz to wysuszyć - po tych słowach nakazałaś mu zdjąć bluzę, przez co lider lekko się zarumienił.    

Junior

Kupiłaś szybko kawę na wynos, po czym biegiem skierowałaś się do wyjścia. Będąc na chodniku ruszyłaś w stronę swojej pracy. Zerknęłaś na komórkę, gdy nagle uderzyłaś w kogoś. Kawa wyleciała Ci z rąk, prosto na osobę, którą uderzyłaś.
-Aish dziewczyno co Ty robisz?! - podniósł głos chłopak, ocierając plamy na spodniach
-Ja..przepraszam - jęknęłaś nie wiedząc co innego powiedzieć 
-Co mi po twoich przeprosinach?! - znów krzyknął. Spojrzał na Ciebie, po czym lekko sie uśmiechnął - wiem jak możesz mnie przeprosić.
-J...jak?
-Pocałuj mnie - mruknął ledwo dosłyszalnie. Podszedł do Ciebie szybko muskając twoje usta. Odsunął się od Ciebie mówiąc.
-Masz niesamowicie słodkie usta
   

Youngjae

Wchodziłaś właśnie na salę prób chłopców z GOT7, gdy nagle ktoś Cię klepnął w tyłek. Z zaskoczenia upuściłaś butelkę z odkręconą wodą.
-Cholera jasna! BamBam czyś Ty zgłupiał?! - wrzasnęłaś zła widząc za sobą Tajlandczyka
-Aish przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać - oznajmił szczerząc się
-Nie żeby coś, ale to ja tu jestem najbardziej poszkodowany - odezwał się Youngjae wstając z podłogi. Jego włosy oraz spodnie były całe mokre, a twarz wyrażała lekkie zdenerwowanie
-Przepraszam - zaczęłaś ze skruchą
-Masz szczęście, że Cię uwielbiam inaczej miałabyś przechlapane - zaśmiał się Koreańczyk, patrząc to na Ciebie to na zazdrosnego BamBam'a



BamBam
Ubrana w białą lekko prześwitującą koszulę i czarne spodenki, opierałaś się o ścianę w garderobie chłopaków. Popijałaś od czasu do czasu sok jabłkowy, który uwielbiałaś. 
W pewnym momencie podszedł do Ciebie BamBam.
-Co pijesz?
-Sok? 
-A jaki?
-Jabłkowy - odparłaś śmiejąc się cicho, BamBam potrafił Cię rozbawić, nawet tak durnymi pytaniami
-Mogę trochę? - zapytał nagle, nachylając się bardziej w twoją stronę, zaskoczona podałaś mu butelkę z sokiem mówiąc.
-Tylko się nie oblej - Tajlandczyk na te słowa uśmiechnął się lekko. 
-____  chodź tu na chwilkę! - krzyknął Mark,  nie mogąc sobie poradzić z krawatem. Chciałaś minąć przyjaciela, lecz ten ustawił się tak, że lekko go szturchnęłaś na co się oblał.
-Przepraszam - mruknęłaś widząc połowę swojego ulubionego soku na jego koszulce. Nagle chłopak również Cię oblał - co Ty wyprawiasz?!
-Aish nie krzycz tak - szepnął zagryzając wargę, widząc jak czerwony koronkowy stanik prześwituje Ci przez koszulę
-Nie gap się tak - warknęłaś. Raper nachylił się w twoją stronę i lekko musnął twoje usta, szepcząc.
 -Uwielbiam kiedy się złościsz. Tak słodko marszczysz nosek.
  

Jackson
-____ mogłabyś podać mi butelkę wody? - zapytał rozbawiony chłopak
-Nie możesz sobie jej sam wziąć? 
-Proszę - jęknął robiąc słodkie oczy. Machnęłaś tylko ręką jednocześnie zła, na swoją słabość do Chińczyka. Zabrałaś  butelkę wody ze stołu, po czym wróciłaś do tancerza.
Wyciągnęłaś rękę, by mu ją podać, gdy nagle brunet odwrócił się gwałtownie w twoją stronę, przez co zawartość butelki znalazła się na jego spodniach.
-Haha Jackson wyglądasz jakbyś się - nie dokończył Junior, ponieważ JB zdzielił go w tył głowy
-Zrobiłaś to specjalnie - zaczął zły Chińczyk patrząc uważnie w twoje oczy - teraz spotka Cię kara - dokończył przybliżając się do Ciebie. 
-J..jaka?
-Przytul mnie.
-Jesteś mokry -zaśmiałaś się 
-I właśnie dlatego masz mnie przytulić - odparł uśmiechając się lekko. 
-Nie ma szans. Przytulę Cię jak mnie złapiesz - rzuciłaś przez śmiech. Chińczyk pokręcił głową ze śmiechem goniąc Cię po całym pomieszczeniu.
-Aish co ta miłość robi z hyungiem - szepnął pod nosem BamBam 
   

Mark
Siedziałaś spokojnie przy biurku wraz z Mark'iem Pisaliście razem tekst nowej piosenki. Od roku szatyn bardzo Ci się podobał, ale byłaś zbyt nieśmiała, by mu to powiedzieć.
Chłopak oparł się wygodniej o krzesło, przygryzając wargę na co się lekko zarumieniłaś. 
Sięgnęłaś po szklankę z sokiem, gdy nagle łokciem strąciłaś kubek Tuan'a..
-Przepraszam - szepnęłaś zawstydzona widząc jak ciecz zmoczyła jego koszulkę. Chłopak tylko uśmiechnął się lekko kręcąc głową - tak mi cholernie głupio - dodałaś podając mu ręcznik.
-Nie szkodzi - usłyszałaś jego cichy szept. 
-Ściągnij koszulkę, musi Ci wyschnąć - zaczęłaś z rumieńcem - dam Ci koszulkę JB.
Tak jak kazałaś, Mark zdjął koszulkę i Ci ją podał. Stał przed Tobą z ogromnymi rumieńcami, patrząc to na koszulkę to na twoją zaskoczoną twarz.
-Jesteś strasznie słodki - szepnęłaś odwracając się tyłem. Raper widząc to objął Cię w tali i przyciągnął Cię do siebie szepcząc.
-Kocham ten moment, gdy jesteś przeze mnie zakłopotana - po tych słowach pocałował Cię lekko w czubek głowy
  

Kolejna reakcja za nami :)
Mam nadzieję, że przypadła Wam do gustu ^^
MILE WIDZIANE KOMENTARZE

Zapraszam na drugi rozdział DOLLS (Klik)

-A.R.M.Y

Obserwatorzy