Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Luhan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Luhan. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 sierpnia 2016

#55 Reakcja EXO Kiedy pierwszy raz spotykają twoich rodziców

5 komentarzy:
Witam <3
Przybywam do was z reakcją EXO, która została zamówiona przez Anonimka ^^
Chcę was również poinformować o tym, że od poniedziałku do niedzieli nie będzie nic dodawane na blogu, ponieważ wyjeżdżam na wakacje ^^
Z góry przepraszam osoby, które czekają na scenariusze, ale nie mam na nie weny ;/ Aish..
Chciałabym żeby każde Słoneczko przesłuchało sobie tej piosenki KLIK , poznajecie tego pana? :D
Chciałabym również żeby w komentarzu umieścili opinię na temat piosenki, muszę przyznać, że teraz dopiero widać, jaki Suga ma talent xD
Nie przedłużając...
Zapraszam <3
~ ~
SUHO
Wpierw Junmyeon, byłby mocno zaskoczony i zestresowany, gdy twoi rodzice weszli do salonu. Stałby na środku pomieszczenia, uśmiechając się nieśmiało do twojej mamy.
-Witam bardzo mi miło państwa poznać - odezwał się nagle, uśmiechając się coraz bardziej.
-To ty jesteś tym "wyjątkowym" i "jedynym" chłopakiem mojej córki? - zapytałby twój tata, robiąc krok w stronę bruneta.
-T-tak - zaśmiał się nerwowo lider, kłopocząc się coraz bardziej.
http://pa1.narvii.com/5869/6c9e738f27b02d90c507903ee09348c39c4cce7c_hq.gif  

 KRIS
Yifan, wszedłby do mieszkania twoich rodziców wolnym krokiem, trzymałby w jednej dłoni bukiet róż, a w drugiej wino. 
-Spokojnie kochanie, polubią cię - szepnęłabyś mu na ucho, gdy chłopak zawahałby się przed wejściem do salonu.
-Na pewno? Sama mówiłaś, że nie lubią Azjatów - oznajmił niepewnie.
-Oppa - zaśmiałaś się cicho - nie bądź śmieszny - dodałaś ze śmiechem. 
Weszlibyście do salonu, gdzie czekali na was twoi rodzice.
-Córcia! - krzyknęła radosna twoja mama - to YiFan? - dodała ciekawa, przyglądając się blondynowi.
-Tak mamo, to mój chłopak.
-Proszę, to dla pani - zaczął Chińczyk, podając twojej mamie kwiaty - a to dla pana -dodał, dając wino twojemu tacie - mam nadzieję, że państwo mnie polubicie - szepnął.
-Spokojnie młody człowieku - zaśmiał się mężczyzna - odbędziemy poważną rozmowę, to na pewno poznamy się lepiej - dodał klepiąc Kris'a po ramieniu. 
-Spokojnie oppa, polubili cię - zaśmiałaś się, widząc zatroskaną twarz blondyna. 
 https://66.media.tumblr.com/25c1ec2f0fda299668206544e35a9925/tumblr_my57s8onJ21sz0j5io1_500.gif 

SEHUN
Twój chłopak od razu znalazłby wspólny język z twoimi rodzicami. Rozmawiałby z nimi i żartował na tyle, na ile mógł sobie pozwolić. Cały czas podczas spędzania czasu u twoich rodziców, tuliłby cie i trzymał cie za dłoń, ponieważ byłby mimo wszystko trochę zestresowany. 
-Sehun jest naprawdę dobrym chłopakiem, znamy się już naprawdę sporo czasu i jestem pewna, że nie zrobiłby mi nic przykrego - zapewniłaś swojego tatę, który wciąż nie ufał Sehun'owi.
-___ ma rację - zaczął szatyn - naprawdę bardzo ją kocham i mimo że czasem nie zgadzamy się w różnych kwestiach, wiem że nasza miłość jest prawdziwa - dodał, zerkając na ciebie z delikatnym uśmiechem.
-Jeśli jest tak, jak mówicie jestem skłonny do tego, by zacząć na ciebie mówić synu - odparł poważnym tonem twój tata, zerkając na ciebie z delikatnym uśmiechem.
https://67.media.tumblr.com/4e7f1c4418ce186206969e1ec27f21d5/tumblr_n8cnamyqdi1r9f1l9o1_500.gif 
CHEN
Wraz z  Jong Dae, siedziałabyś w ogrodzie na huśtawce rozmawiając i śmiejąc się z jego żartów.
-Zaraz będą twoi rodzice, trochę się boję - oznajmił brunet, przybliżając się do ciebie, by cię pocałować.
-Spokojnie Chen, nie są źli, może są wymagający, ale nie źli - zaśmiałaś się cicho, by dodać mu otuchy.
Podczas, gdy ty spacerowałaś z mamą po ogrodzie, Chen siedział z twoim tatą przy stole, rozmawiając na różne tematy. Koreańczyk mimo to, nie słuchał za bardzo tego co mówił do niego mężczyzna, tylko patrzył za tobą z rozmarzonym wzrokiem.
-Musisz ją bardzo kochać skoro ignorujesz jej ojca, by móc na nią patrzeć - odezwał się poważnym tonem głosu, twój tata.
-P-przepraszam pana, j-ja - zaczął zakłopotany brunet - zrobiłem złe wrażenie, prawda - zapytał nagle, unosząc wzrok na mężczyznę. 
-Spokojnie, rozumiem to, ale na przyszłość radzę ci uważać na to co mówię, a zwłaszcza w towarzystwie mojej żony. Okropnie nie lubi, gdy ktoś ją ignoruje - zaśmiał się twój tata, klepiąc go lekko w ramię - chodźmy do naszych kobiet - dodał na koniec, wychodząc z kuchni. 
https://67.media.tumblr.com/0dcaa2f62ffb60df327b89e387cc54c9/tumblr_nrth84m3wE1r7vo3so2_r1_500.gif 
KAI
Siedziałabyś przy stole wraz ze swoim chłopakiem i rodzicami. W pomieszczeniu panowała by niezręczna cisza, twój tata, patrzyłby uważnie na Kai'a, a twoja mama co jakiś czas, próbowałaby zacząć jakiś temat. 
-Zacznij coś mówić - szepnęłabyś szatynowi na ucho.
-J-ja...boję się - jęknąłby, patrząc na twojego tatę - nie lubią mnie - dodały cicho.
-To - zaczęłabyś - może ja pójdę po deser? - dodałabyś szybko, wychodząc do kuchni. Tancerz siedziałby spięty, nie wiedząc co mógłby zrobić.
-Lubię jeść - wypaliłby nagle, twoi rodzice spojrzeliby na niego, jak na idiotę - to może opowiem żart na rozluźnienie - dodałby szybko - Dlaczego łąka jest mokra? 
-Nie wiemy - odparłaby twoja mama.
-Bo polana - po tych słowach Kai zaśmiałby się, lecz widząc zaskoczony wyraz twarzy twoich rodziców, zarumieniłby się ze wstydu, mówiąc - przepraszam, to ze stresu - dodałby, wyczekując twojego szybkiego powrotu z kuchni.
http://31.media.tumblr.com/47a9b48c1ab96506172b2406d04c8024/tumblr_ns8mvbdIpw1r5el1do3_r1_250.gif  
LAY
Yixing, słynie z powolnych reakcji i czasem mówienia rzeczy nie na miejscu, mimo to bardzo go kochałaś, więc chciałaś poznać go ze swoimi rodzicami.
-Przepraszam, ale muszę pójść do łazienki - powiedziałabyś odchodząc od stołu, Lay, próbowałby cię jakoś zatrzymać, ponieważ był bardzo spięty przed zostaniem sam na sam z twoimi rodzicami. 
-Więc- zacząłby nie pewnie - mieszkają państwo w Polsce, tak?
-Tak, zgadza się. Ty jesteś Chińczykiem, prawda? - zapytałby twoja mama.
-Tak - odparłby szybko - ale spokojnie, nie jem kotów - dodałby ze śmiechem.  Twoi rodzice patrzyliby na niego z zaskoczeniem na twarz, twój tata zakrztusiłby się z zaskoczenia. 
-  Yixing - zaczął twój tata - mam nadzieję, że nie będziemy więcej poruszać takich tematów akurat przy jedzeniu - zbeształ go, zerkając na ciebie, gdy siadałaś obok Lay'a,
-Co się stało?
-Twój chłopak - zaczęła twoja mama - nie ważne córcia, jemy - dodała, zmieniając szybko temat. 
-Ale ja - zaczął, lecz od razu przerwał mu mężczyzna. 
-Rozumiemy, nie musisz nic więcej mówić na ten temat. 
Lay, tylko pokręciłby głową, po czym ucałowałby lekko twój policzek, zdając sobie sprawę, jak bardzo zbłaźnił się przed twoimi rodzicami. 
https://66.media.tumblr.com/3c7cf9cc5bf2f53a95183614bce075f1/tumblr_mx2ds4oJ4c1ssqxwho1_500.gif  
D.O
 Kyungsoo, nie odzywałby się za wiele na wspólnym spotkaniu z twoimi rodzicami. Byłby mocno zestresowany, dlatego ciągle trzymałby cię za rękę i chodziłby za tobą cały czas.
-Jego nieśmiałość jest naprawdę urocza - oznajmiła twoja mama, zerkając na bruneta, który tulił cię do siebie.
-Dziękuję -szepnąłby z delikatnym uśmiechem - bardzo się cieszę, że mogę poznać rodziców mojej ukochanej - dodałby, całując cie lekko w policzek. 
-Mam nadzieję, że będziesz dla niej taki dobry już na zawsze - odezwałby się twój tata, uśmiechając się do bruneta.
-Na pewno proszę pana, nic nie zrobiłbym takiej cudownej dziewczynie - uspokoiłby ich z patrząc uważnie w oczy twojego ojca - może być pan tego pewny - dodałby na koniec rumieniąc się lekko.
 http://24.media.tumblr.com/8fe754c2834c876739214ccb6d93cd4e/tumblr_mfknfv9nK11qgp9hfo1_250.gif  

LUHAN
Chłopakowi bardzo zależało na tym, żeby twoi rodzice go polubili. Starałby się robić wszystko, żeby przypodobać się twoim rodzicom. 
-Twój chłopak jest naprawdę miły - oznajmiłby twój tata, gdy Han i twoja mama, poszliby po deser - mam nadzieję, że jest taki naprawdę, a nie tylko u nas.
-Spokojnie tato, Luhan to dobry chłopak.
-Lu kochanie, mógłbyś jeszcze pójść po cukier? - zapytałaby twoja rodzicielka, Han, słysząc to, uśmiechnąłby się szeroko, zdając sobie sprawę, że twoja mama go polubiła.
-Dobrze proszę pani - uśmiechnąłby się delikatnie.
-Twój chłopak jest bardzo uroczy.
-Wiem mamo, wiem - zaśmiałabyś się cicho.
-Tak sobie myślałem - zaczął lekko zarumieniony blondyn - może chcieli by państwo poznać moich rodziców?
-To naprawdę bardzo dobry pomysł, ale jest mały problem, nie znamy Chińskiego. 
-Niech się pani nie martwi, przetłumaczę państwu wszystko - odparł, tuląc się do ciebie - muszę przyznać, że macie państwo wspaniałą córkę.
-Jesteś uroczy - zaśmiała się twoja mama.
-To dzięki ___ - oznajmił, całując cię w policzek. 
https://67.media.tumblr.com/33e147128f00e6613fe412f5c3baa817/tumblr_mrmxlnPx7r1szd3g6o1_500.gif 
CHANYEOL
 Raper od razu po poznaniu twoich rodziców, sprawiłby że zaczęliby go lubić. Ciągle uśmiechałby się i żartował, poprawiałby im humor z każdą sekundą, gdy tylko przy nich by był.
-Już cie lubię młodzieńcze - zaśmiał się twój tata - jesteś naprawdę zabawnym chłopakiem - dodałby, klepiąc go w plecy - cieszę się, że będę miał takiego zięcia -dodał ze śmiechem.
-Ja też bardzo się cieszę proszę pana, na pewno się pan na mnie nie zawiedzie.
-Mam nadzieję, chodź, musimy jeszcze rozpalić ogień w kominku.
Późnym wieczorem, gdy twoi rodzice już wychodzili, Chanyeol, uściskałby ich i obdarowałby ich czułym uśmiechem, co rozkruszyłoby serce twojej mamy. 
-Spokojnie, bo jeszcze odbijesz mi żonę - zaśmiał się mężczyzna, zerkając to na ciebie to na rapera. 
-Nie musi się pan martwić, mam już swoją kobietę, nie chcę innej - oznajmiłby, całując cię w skroń i uśmiechając się szeroko. 
 https://67.media.tumblr.com/a10226d2acd21a860d460d9da2469c0e/tumblr_inline_nsbepntWmS1soht6y_500.gif 

XIUMIN
Koreańczyk, miałby spore trudności żeby porozmawiać z twoimi rodzicami, ponieważ nie znał Polskiego, a z Angielskim nie radził sobie zbyt dobrze. Ciągle by się tylko uśmiechał i tulił cię, ponieważ nie mógłby zbyt dużo rozmawiać. 
-Twój chłopak jest bardzo małomówny - oznajmiłaby cicho twoja mama, zerkając na Koreańczyka.
-Spokojnie mamo, jeszcze porozmawiacie. 
-Wyglądasz, jak Chiniec - zaśmiał się twój tata.
-Możliwe, ale jestem Koreańczykiem - odparł spokojnie Xiumin, uśmiechając się szeroko.
-Jesteś w zespole, prawda?
-T-tak proszę pani, przeszkadza państwu to?
-Nie, nie. Jeśli masz tylko czas dla naszej ___ i opiekujesz się nią, tak jak należy, to nam to nie przeszkadza - oznajmiła twoja mama, uśmiechając się do niego.
http://65.media.tumblr.com/tumblr_m2fprlfXDw1rteybko1_500.gif 
BAEKHYUN
Byun, od razu miałby kilka wpadek przy poznawaniu twoich rodziców, przez co nie zrobiłby dobrego wrażenia. Byłby tym faktem bardzo smutny, więc podczas wspólnego spaceru, "odłączyłby" się od was przez co nie uważał. Potknąłby się o własne nogi i z hukiem upadłby na ziemię tym samym przewracając twojego tatę. 
-Przepraszam tato...znaczy....panie tato - próbowałby przeprosić go za swoją nieuwagę.
-Musicie mu to wybaczyć, taki już jest mój Baekhyun, ale to naprawdę dobry i spokojny chłopak, tylko bardzo się stresuje - broniłaś go, ponieważ twoi rodzicie już zaczęli mieć o nim złe zdanie.
-Dobrze ___, ale następnym razem nich trochę uważa - mruknąłby twój tata, przeszywając wzrokiem smutnego i zawstydzonego Byun'a.
 https://67.media.tumblr.com/ad757fb1271b28749a8196988da89e0d/tumblr_inline_nmyz9vEtBO1szdgp5_500.gif  

TAO
Podczas, gdy ty i twoja mama, plotkowałyście w salonie, twój tata postanowił zabrać Tao na rozmowę. Zeszliby do piwnicy, gdzie twój tata miałby kolekcję broni.
-Wiec mówisz, że kochasz moją córkę? - zapytałby mężczyzna zerkając na bruneta.
-Tak proszę pana - odparłby z uśmiechem Tao, z ciekawością przyglądając się kolekcji strzelb. W pewnym momencie twój tata, odkaszlnąłby, tym samym zwracając na siebie uwagę rapera. 
-Mam nadzieję, że nie skrzywdzisz jej i będziesz dla niej naprawdę dobry, jeśli jednak dowiem się, że źle ją traktujesz, to obiecuję, że pożałujesz tego - mruknął mężczyzna, bawiąc się jedną z broni - pamiętaj, że te strzelby jeszcze potrafią strzelać - dodałby, mierząc w Chińczyka. 
-T-tak p-proszę p-pana - jęknąłby przeprażony Tao.
-Spokojnie młody, nic ci nie zrobię - odparł, odkładając broń na miejsce - na razie - dodał, gdy brunet, mijał go szybkim krokiem, pełen przerażenia na twarzy.
 http://66.media.tumblr.com/tumblr_m9io3wp23g1ra90a1o1_250.gif  

Koniec reakcji z EXO ^^
Podobała wam się?
Kto przypadł wam do gustu?
Co sądzicie o piosence Sugi?
MILE WIDZIANE KOMENTARZE

środa, 17 sierpnia 2016

Scenariusz #60 Luhan Potwór? Nie, jestem Luhan cz.2/2

8 komentarzy:
Witam <3
Przybywam do was z kolejną i tym samym ostatnią częścią scenariusza z Luhan'em, którą również dedykuję Beautiful Killer.
 Każde Słoneczko z osobna wie (?), że A.R.M.Y, uwielbia dodawać piosenki, gify oraz różne urywki tekstów z piosenek.
Także...nie mogłam się oprzeć, dlatego też tutaj macie piosenkę, którą możecie sobie przesłuchać KLIK
może pojawić się także tekst piosenki.
Mam nadzieję, że tej części nie zawalę, bo bardzo mi na niej zależy.
Nie przedłużając...
Zapraszam <3
~ ~
     Moja miłość sprawia ci ból, ale czy chcesz,
czy chcesz się zmienić 
i
kochać mnie
bez bólu?

      
    Od momentu w którym pierwszy raz zobaczyłaś Luhan'a, minęło pięć dni. Od tamtego czasu miałaś zupełny spokój. Mimo to, twoje ciało posiadało liczne blizny po dotyku bruneta. Ukrywałaś je przed światem pod rękawami, nie chciałaś, by ktoś je dostrzegł. Nie ukrywajmy, miałabyś wtedy niezłe problemy.
     Stałaś przy piekarniku, patrząc na babeczki, które postanowiłaś sobie upiec. Miałaś wolne w pracy, więc miałaś dużo czasu na różne rzeczy. W tym i na babeczki, które uwielbiałaś.
Uśmiechnęłaś się delikatnie, przypominając sobie o tym, że Byun, postanowił szybciej wrócić do domu. Oparłaś się o blat, upijając łyk świeżo zaparzonej kawy, nim zdążyłaś odłożyć naczynie, poczułaś ogromne pieczenie w okolicy bioder. Pisnęłaś przerażona , upuszczając kubek, który roztrzaskał się z hukiem na podłodze. Uniosłaś szybko koszulkę, na twoim brzuchu widniały świeże, czerwone ślady po dłoniach. Dotknęłaś opuszkami palców jedno ze śladów przez co momentalnie zaczęła z rany lecieć ci krew. Przyłożyłaś sobie szybko jedną z chusteczek do krwawiącego miejsca, szepcząc.
-Daj mi spokój. Odczep się ode mnie.
-Nie mogę. Już jesteś moja - dobiegł cię szept tuż przy uchu, odwróciłaś głowę w prawą stronę przez co, twoje i Luhan'a usta się zetknęły. Momentalnie i one zaczęły cię piec.
-Przestań! Przestań to robić do cholery! - krzyknęłaś, ocierając usta z krwi - odejdź stąd. Zatruwaj życie komuś innemu! - dodałaś, wybiegając z kuchni.
Zamknęłaś się w łazience, usiadłaś pod jedną ze ścian, chowając twarz w dłoniach. Całe twoje ciało było pokryte bliznami, ranami i sinymi śladami dłoni Luhan'a.
-Zdajesz sobie sprawę z tego, że nigdy nie dam ci spokoju, prawda? - usłyszałaś dobrze znany ci głos dobiegający zza drzwi - jesteś moja ___.
-Nie! Nie jestem! Nigdy nie byłam i nie będę!- krzyknęłaś, płacząc coraz głośniej - prędzej zginę - dodałaś szeptem.
    Brunet, pokręcił głową, opierając się o drzwi do łazienki. Czuł się winny nawet bardzo. Nie potrafił się pohamować, więc przez to cierpiałaś. Za każdym razem, gdy sprawiał ci ból dotykiem, pocałunkiem na jego dłoniach pojawiały się liczne ślady. Robił wszystko by cierpieć tak mocno, jak ty.
-Dlaczego mnie nachodzisz? - usłyszał twój cichy szept, słyszał wszystko co myślałaś, co mówiłaś, dlatego odpowiedział.
-Bo cię kocham ___.
-My się nie znamy, nie istniejesz, nie żyjesz naprawdę - kolejny raz szepnęłaś.
-Ale istniałem - mruknął - byłem taki, jak ty. To nie moja wina, że popełniłem kilka błędów za które teraz płacę - warknął. Odwrócił się gwałtownie w stronę drzwi i zaczął uderzać w nie pięściami. Na ścianach wokół framug, zaczęły pojawiać się pęknięcia, takie same jak na jego ciele - ja tylko pragnę miłości! Twojej miłości! - dodał, po czym uderzył w drzwi na tyle mocno, że te po prostu wypadły z zawiasów, uderzyły z hukiem o podłogę.
    Patrzyłaś z przerażeniem na bruneta, który stanął na środku twojej łazienki. Jego włosy były rozmierzwione, a oczy zupełnie czarne. Wyglądał, jak porcelanowa lalka. Każdy wie, jak ona wygląda, prawda? Tylko, że zamiast gładkiej bladej cery, jego ciało było pokryte bliznami, ranami i szwami po zszyciu. Z oczy spływały czarne łzy, które pozostawiały ślad na jego pokrwawionych od pocierania policzkach. Jego ciało, mimo że dobrze zbudowane, wyglądało okropnie. Na klatce piersiowej miał liczne blizny jakby po nożu, po obydwóch stronach, gdzie miał żebra, widniały świeże wciąż krwawiące rany i liczne siniaki. Na całej długości brzucha również miał szwy, lecz mimo to i tak krew skapywała z tego miejsca. Ramiona, barki też były zszyte. Tylko szyja i dłonie oraz nogi, były nie naruszone. Gdyby ktoś go mocniej uderzył lub po prostu szarpnął nim, jego ciało rozpadłoby się na liczne kawałki. Sam fakt, że był jeszcze cały, można było zaliczyć do cudu.
Chłopak, odwrócił się tyłem do ciebie i wskazując na swoje plecy, powiedział.
-Za każdym razem, gdy sprawiam ci ból dotykiem, na moich plecach pojawiając się te szramy.
-J-jak to? - wyszeptałaś, wstając powoli na równe nogi. Podeszłaś do niego, dotykając opuszkami palców te miejsca.
-Jeśli ty cierpisz, ja też.
-Dlaczego?
-Aish, czy to ważne? - zapytał, obracając się w twoją stronę, uniósł dłoń, by dotknąć twojego policzka, lecz w ostatniej chwili cofnął ją, roniąc kilka łez - ja tylko pragnę twojej miłości, dlaczego wciąż mam sam błądzić w tej ciemności? Dlaczego nie mogę robić tego z tobą?
-Bo to nie ja odbywam karę - szepnęłaś, cofając się od niego - zostaw mnie w spokoju Luhan, dla twojego i mojego dobra - dodałaś, wychodząc z łazienki. Gdy byłaś na schodach usłyszałaś głośny huk i krzyk chłopaka.

      Ocierałaś krew ze swoich świeżych ran, pełna łez i strachu, starałaś się zmazać dotyk bruneta ze swojego ciała. Mimo że sprawiało ci to ogromny ból, pocierałaś rany tak mocno, że powstawały nowe. Twoje podkrążone oczy były czerwone od łez, policzki rumiane, a usta ciągle krwawiły od pocałunków Chińczyka. Bałaś się go, ale w końcu, jak można było się kogoś takiego nie bać?
-Zaraz będzie Baekhyun - szepnęłaś, spoglądając za okno.
-Jeśli przekroczy ten próg, obiecuję ___, że jego ciało się zwęgli. Zrobię wszystko by stał się tylko popiołem - warknął, chwytając cie mocno za ramiona. Jęknęłaś z bólu czując pieczenie w miejscach, gdzie cię trzymał.
-Jesteś potworem - wyszeptałaś, wyrywając się z jego uścisku.
-Potworem? Nie, jestem Luhan! - krzyknął, próbując znów cię chwycić - Luhan do cholery! - wrzasnął, rzucając talerzami o ścianę, pod którą siedziałaś. Kawałki szkła spadały na podłogę robiąc jeszcze większy hałas, przerażona wciąż próbowałaś ukryć ślady na swoich dłoniach - spójrz na mnie - dobiegł cię jego oschły głos. Nie zrobiłaś tego, więc brunet, ujął twoją twarz w dłonie - sama robisz sobie krzywdę - mruknął, klęcząc na wprost ciebie - sama chcesz żebym cię dotykał - dodał, odsuwając się od ciebie, gdy na twoim podbródku, odbiły się palce.
Siedzieliście na wprost siebie, patrząc sobie w oczy. Wzrok bruneta, był pełen smutku i złości, twój natomiast, pełen strachu i nie pewności.Wyglądaliście, jak kochankowie po świeżo zakończonej kłótni, gdzie to kochanek, uderzył swoją ukochaną.
Pociągnęłaś nosem, unosząc zakrwawioną chusteczkę, przyłożyłaś ją do świeżych ran, już nawet nie zwracając uwagi na roznoszący się po ciele ból. Patrzyłaś tylko w jego oczy. Znów były niczym lustro, widziałaś w nich siebie, a raczej resztki swojej osoby. Twoje ciało było tak samo zniszczone, jak chłopaka, staliście się tacy do siebie podobni.
https://66.media.tumblr.com/b84a419964eb5cc7664372d139533a7f/tumblr_nnr7ncup6G1s4a86co1_500.gif-C-co mam zrobić - zaczęłaś niepewnie - żeby się c-ciebie pozbyć?
-Jak to? Naprawdę chcesz się mnie pozbyć? Uważasz, że jest to możliwe? - zaśmiał się cicho - po tym ile ran na ciele mi zrobiłaś? - dodał, wskazując na swoje pełne szram plecy - jesteś taka urocza, kochanie - dodał, całując cię po obojczyku.
Przygryzłaś wargę, roniąc coraz więcej łez.
Chłopak miał rację, nie mogłaś się go pozbyć, on zawsze przy tobie był. Nie było na niego żadnego sposobu, mimo że naprawdę chciałaś się go pozbyć.
Nienawidziłaś go całym sercem. Czekaj...nienawidziłaś?
-Nienawidzisz mnie? - uniósł nagle głowę, by na ciebie spojrzeć. Jego oczy naszły czernią, a ciało znów zrobiło się takie, jak wtedy, w łazience - kochasz mnie ___, po prostu nie chcesz tego przyznać - dodał, znów całując cię po poranionej skórze.
-Nie znoszę cię, chcę żebyś odszedł. Pragnę żebyś zginął w tej cholernej ciemności, żebyś cierpiał i wił się z bólu, jak ja, gdy mi to wszystko robisz. Chcę żebyś miał koszmary, żeby dręczyło cię sumienie - warknęłaś, odpychając go od siebie - chcę żebyś zginął Luhan! - krzyknęłaś, policzkując go.
Ten czyn był, jak zapalnik. Chińczyk, wstał szybko z podłogi, jego ciało gwałtownie się napięło, a oczy wpatrywały się w ciebie z ogromną złością.
-Teraz będziesz ze mną na zawsze - warknął, próbując cię złapać. W ostatniej chwili wyminęłaś go, uciekając do salonu, lecz niestety, on potrafił się przemieszczać między pokojami. Można powiedzieć, że wręcz się teleportował. Był tam, gdzie ty. Twoje dwa kroki były jego dwoma krokami, był do ciebie tak przywiązany, że nawet gdybyś uciekała w gęstym lesie, on byłby tuż przy tobie.
Ucieczka nie była możliwa.
Złapał cie w swoje duże i silne dłonie, przygniótł cię do ściany, położył dłonie po obydwóch stronach twojej głowy i nachylił się w twoją stronę.
-Jestem do ciebie tak przywiązany, że nigdy nic mnie od ciebie nie oderwie. Znajdę cię wszędzie, gdziekolwiek byś się ukryła, ja też tam będę. Jestem, jak twój cień, zawsze tam, gdzie ty - wyszeptał ci wprost do ucha.   
-Nie kocham cię! Ja cię nienawidzę! - krzyknęłaś, uderzając go pięściami w poranione ciało - zostaw mnie w spokoju! - dodałaś próbując go od siebie odepchnąć.On tylko uśmiechnął się delikatnie, przygryzł wargę aż do krwi, po czym nachylił się w twoją stronę, pocałował cię delikatnie, lecz tym razem cie to nie bolało.
Jego krew była dla ciebie, jak znieczulenie, dzięki niej nie czułaś bólu.
W momencie, gdy cię pocałował, zdobył cie też i w świecie realnym. Od tamtej pory już naprawdę byłaś jego, czy tego chciałaś, czy nie.
-Od teraz, na zawsze razem - szepnął, gwałtownie się w ciebie wtulając. Zaczęłaś krzyczeć z bólu, gdy to okropne uczucie ogarnęło całe twoje ciało. Wszystkie twoje rany zaczęły krwawić, a blizny od nowa się otwierały. Płakałaś i krzyczałaś, dlatego Luhan znów cię pocałował.
Ból ustąpił, strach zniknął, pozostała tylko pusta i ciemność, która po kilku chwilach została zastąpiona waszą dwójką.
Zaczęłaś żyć bez bólu i bez strachu, twoje ciało znów było normalne, a dotyk bruneta już nie robił ci krzywdy.

     Baekhyun, wszedł powoli do salonu, rozejrzał się dookoła, nigdzie cię nie widząc. Odłożył walizkę na kanapę, po czym skierował się do twojego pokoju.
     - Przepraszam Byun, że nie pożegnałam się osobiście, ale musiałam pilnie wyjechać. Nie mam teraz, jak się z tobą skontaktować, ale obiecuję, że to zrobię. Naprawdę. Kocham cię i dziękuję za twoją przyjaźń, twoja ___ - wciąż zaskoczony patrzył na twoją osobą, gdy wyświetlałaś się mu na ekranie laptopa - zostawiłaś mi wiadomość, przynajmniej się odezwiesz wkrótce, to dobrze, mam ci tyle do opowiedzenia - szepnął, pewny że jeszcze kiedyś cię zobaczy.
To przykre, że było to kłamstwo, które wymyślił....Luhan.

 Nie chcesz mi zaufać, kochanie
Zabiorę cię do nieba (po prostu leć)
Wiem, że może to brzmi dziwnie, ale
Chcę stworzyć dla ciebie najbardziej pamiętne dni

 https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/91/d0/55/91d055e5d1556de437eadb363ece81bf.jpg  

Co sądzicie o scenariuszu?
Podobały wam się te części?
Mam nadzieję Beautiful Killer, że się nie zwiodłaś. 
Kurczę, mam nadzieję, że nie zawaliłam tej części, bo bardzo mi na niej
zależało. Aish...
Co sądzicie o takim Luhan'ie?
Podobał wam się?
MILE WIDZIANE KOMENTARZE
P.S kawałek tekstu wzięty z Luhan - Deep

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Scenariusz #59 Luhan Potwór? Nie, jestem Luhan cz.1/2

13 komentarzy:
Witam <3
Przybywam do was ze scenariuszem o Luhan'ie. Ta notka może być jedną z dłuższy, ale co tam...
Scenariusz zamówiła Beautiful Killer, postanowiłam, że to zamówienie zrealizuję najpierw, mimo że jest już dość dużo po północy.
Mam nadzieję, że nikt z was się nie obrazi za to, jak przedstawię i jak potraktuję tutaj Luhan'a.
Do scenariusza zainspirowały mnie dwie piosenki (KLIK) , lecz drugiej nie podam, bo mam ją zarezerwowaną na drugą część xD Tak, będą dwie :D
Scenariusz będzie...Dziwny?Smutny?Psychopatyczny?Paranormalny? Aish, mam tyle planów i fabuł, że aż mózg mnie boli xDBędzie scenariusz trochę "dziwnie" (?) pisany, ale mam nadzieję, że wyjdzie fajnie.
Mam nadzieję Beautiful Killer, że ci się spodoba, wam również.
Zachęcam was do zaglądania do zakładki z pytaniami ^^
Zapraszam <3
~ ~
    Spacerowałaś późną nocą po parku, słuchając przy tym muzyki. Od czasu do czasu oglądałaś się za siebie, czując na sobie czyiś wzrok. Głośna melodia zagłuszała twoje kroki i jeszcze inne odgłosy. Lampy migały od czasu do czasu, sprawiając że robiło się strasznie. Mimo to nie czułaś się źle, byłaś spokojna i odprężona, mimo że w ostatnim tygodniu nie miałaś zbyt wiele szczęścia. 
    Tuż za tobą szedł młody i przystojny chłopak. Jego brąz czupryna była rozmierzwiona przez co kosmyki włosów zasłaniały jego czarne oczy. Twarz miał bladą i pełną powagi, wyglądał naprawdę poważnie. 
Od czasu do czasu wyciągał dłoń by móc cię dotknąć, lecz w ostatniej chwili chował ją do kieszeni zagryzając wargę. Wydawałoby się, że chłopak był zauroczony lub tak nieśmiały by się odezwać, lecz prawda była zupełnie inna. Straszna?Smutna? Ciężko określić. 
     Wyszłaś z parku, czując większy chłód spowodowany nagłym poruszeniem się wiatru. Z nieba zaczynały spadać kolejne krople deszczu, przez co byłaś cała mokra. Westchnęłaś cicho, kierując się biegiem do swojego domu, który dzieliłaś ze swoim przyjacielem, Byun'em. 
 -Dlaczego wracasz tak późno do domu? - dobiegł cię zmęczony głos przyjaciela, który czekał na ciebie w salonie. 
-Aish, nie mogę? To chyba moja sprawa - zaśmiałaś się nerwowo, odgarniając kosmyk włosów z twarzy.
-Jesteśmy przyjaciółmi ___, naprawdę się martwię, od kilku dni jesteś taka smutna i rozdrażniona w jednym, dlaczego? - zapytał, tuląc cię do siebie. 
     Chłopakowi nie podobał się ten widok. Widząc cię w objęciach innego czuł smutek i złość, że to on nie mógł czegoś takiego robić. Przez kilka sekund wpatrywał się w twoją twarz, by po chwili objąć cię swoimi bladymi i zimnymi dłońmi. Wiedział że poczujesz dotyk. Że ulegniesz mu. Tak, jak zawsze. 
  - Przepraszam, ale idę wziąć prysznic i idę spać. Jest druga w nocy - szepnęłaś, odsuwając się od Koreańczyka - widzimy się na śniadaniu - dodałaś, idąc w stronę schodów. 
Zamknęłaś drzwi do swojego pokoju z cichym skrzypieniem, oparłaś się o nie, czując zmęczenie. Mimo że chciałaś jeszcze pobyć ze swoim przyjacielem, coś kazało ci się od niego odsunąć. 
Westchnęłaś cicho, zabierając z krzesła koszulkę i spodenki, by po dwudziestu minutach ubrać się i pójść spać. Wierciłaś się niespokojnie na łóżku, śniąc o brunecie, który wciąż nie dawał ci spokoju. To zabawne, że śniłaś o nim w momencie, gdy on, siedział na twoim łóżku, wpatrując się w ciebie swoimi czarnymi jak noc oczami. 

     Obudziłaś się z samego rana zalana potem. Twoje serce biło jak oszalałe, a oddech był niespokojny. 
Spojrzałaś na zegarek, który wskazywał na siódmą rano, westchnęłaś cicho jednocześnie przecierając oczy. 
-Cholerny chłopak - mruknęłaś, wspominając bruneta i jego oczy. Cóż dziwnego mogło być w oczach? 
Cóż w oczach nieznajomego można było wręcz utonąć. Jego tęczówki i źrenice były jak lustro, mogłaś się w nich przejrzeć. Jego osoba była jak magnez, przyciągał cię do siebie mimo że był arogancki i wulgarny, mimo że nie zawsze w snach był łagodny. Czasem brutalny i nachalny, a czasem opiekuńczy i kochany. Mimo tych wszystkich przeciwieństw, głębokiego głosu, który cię hipnotyzował nie potrafiłaś mu się przeciwstawić.
     W snach już cię omamił, przeciągnął cię na swoją mroczną stronę, zdobywając jednocześnie twoje serce. Czekał aż będziesz jego w realnym świecie, aż wreszcie dotknie twojego ciała, posmakuje twoich ust, które wabiły go co noc. Chodził po pokoju spoglądając na ciebie z przymrużonymi oczami od czasu do czasu, przygryzając wargę. Powstrzymywał się przed dotknięciem cię, przed pocałowaniem, tuleniem. Starał się od ciebie dystansować, ale to było dla niego naprawdę trudne. 
-No już kochanie, idź się ubierz, naprawdę ledwo się powstrzymuję - szepnął, podchodząc do ciebie, gdy siedziałaś na łóżku, zapatrzona w zegar. Wyciągnął do ciebie dłoń, przejechał lekko dłonią po twoim nagim ramieniu, sprawiając, że na twojej skórze pojawiły się ledwo widoczne sine ślady. Nachylił się, by ucałować twój obojczyk, jak zawsze robił to w twoim śnie, lecz wiedział, że robiąc to w twoim prawdziwym życiu, sprawi ci tylko ból. 
      Po kąpieli i ubraniu się w luźne ubrania, zeszłaś na śniadanie, które już czekało na ciebie. 
-Dobrze się spało? - zapytał Byun, kładąc dwa kubki na drewnianym stole w kuchni. 
-Tak, może być. 
-To dobrze - zaśmiał się cicho, siadając na swoim ulubionym miejscu - tak sobie myślałem, może miałabyś ochotę się wybrać ze mną do moich rodziców? Jadę do domu na dwa tygodnie, może chciałabyś oderwać się od tej monotonni? 
-Wiesz - zaczęłaś, zastanawiając się nad jego propozycją - nie mogę teraz nigdzie jechać. Czekam na ważny list - odparłaś po kilku sekundach. 
-List? Jaki?
-Od koleżanki? - zapytałaś niepewna swojego kłamstwa. 
-To było pytanie?
-Och, nie - zaśmiałaś się nerwowo - jemy?
-T-tak. Smacznego - odparł szatyn, cały czas na ciebie patrząc.   

     Opadłaś zmęczona na kanapę w salonie, włączyłaś telewizor, by zagłuszyć panującą ciszę. Byun, wyjechał do rodziców, więc było naprawdę cicho bez niego. Mimo że między wami coś było, nie potrafiłaś zrobić kolejnego kroku, mimo że on robił ich wiele. To nie tak, że nie chciałaś z nim być. Po prostu coś cię blokowało przed tym. 
Westchnęłaś cicho, zmieniając co chwila kanały, by znaleźć coś co byłoby interesujące. W pewnym momencie natknęłaś się na film romantyczny, mimo że nie lubiłaś takich filmów, postanowiłaś go obejrzeć. 
     Brunet, siedział obok ciebie, patrząc z delikatnym uśmiechem na film. Mimo że siedział obok ciebie, zdawał sobie sprawę z tego, że nie miałaś o tym pojęcia. Poprawiał co chwilę grzywkę, by ta nie zasłaniała mu oczu, które były jego największym atutem i bronią w jednym. Od czasu do czasu nawet się śmiał z zachowania głównego bohatera, gdy ten nieudolnie próbował wyznać uczucia bohaterce. 
Kim tak właściwie był chłopak, który nie opuszczał cię na krok? Po co robił to wszystko? Dlaczego się ciebie uczepił? Czy to tak ważne? Czy naprawdę chcesz to wiedzieć? 
W momencie, gdy zasnęłaś, uśmiechnął się lekko. Chciał cię przytulić, pocałować, ale nie mógł. 
Zdenerwowany przygryzł wargę, zawsze tak robił, gdy bywał bezsilny. Postanowił cię przenieść , lecz wiedział, że nie mógł cię dotknąć swoimi dłońmi. Zawinął je w ręcznik i uniósł cię do góry. 
-Jesteś taka urocza, gdy śpisz, kochanie - szepnął ci do ucha, robiąc kolejne ciche kroki. Przemknął cicho przez dom, po czym ułożył cię delikatnie na łóżku. Nie zauważył, że materiał odsłonił jego lewą dłoń. W momencie, gdy miał ją pod twoimi plecami, twoja i jego skóra momentalnie zareagowała. 
On poczuł mrowienie, a ty szczypanie. Syknął zdenerwowany pod nosem, jednocześnie przepraszając. Patrzył na ciebie jeszcze przez chwilę, po czym szybko ulotnił się z twojego domu. 

    -Co to do cholery jest?! - krzyczałaś przerażona, spoglądając na swoje odbicie. Na twojej lewej łopatce widniał ślad odbitej dłoni. Skóra, która tworzyła ten kształt była lekko siwa i delikatna, a w momencie, gdy dotykałaś ją dłonią, piekła, jakby ktoś przypalał ci ją ogniem. 
-Jak to możliwe?! Co to jest?!  - wciąż krzyczałaś, nie wiedząc co to mogło być. Byłaś przerażona i zaskoczona w jednym.  Cały czas zastanawiałaś się co mogło spowodować taki ślad. 
W pewnym momencie przypomniałaś sobie chłopaka, który ciągle ci się śnił. We śnie nie raz mówił ci, że był przy tobie cały czas, lecz nie mógł cie dotknąć. 
-Moje dłonie sprawiają ci ból - powtórzyłaś jego słowa, roniąc kilka łez - tot en potwór - dodałaś, po chwili.
-Potwór? Nie, jestem Luhan - dobiegł cię niski i zachrypnięty głos. Rozejrzałaś się przerażona po pokoju, lecz nikogo nie widziałaś. 
    Chłopak, leżał na twoim łóżku, przyglądając ci się z delikatnym rumieńcem. Uwielbiał widok, gdy się przebierałaś, a moment, w którym byłaś w samej bieliźnie przed lustrem, sprawił że jego ciało robiło się gorące. 
https://67.media.tumblr.com/8353f4574c5452bde4eb00398382d315/tumblr_nit2eoyhSJ1qzh5sno1_r1_500.gif     Wstałaś przerażona, kierując się szybko do łazienki, by wziąć kąpiel. Poranna toaleta byłą wyjątkowo szybka, przeważnie zajmowała ci dwadzieścia pięć minut. Gdy weszłaś do pokoju, zobaczyłaś na swoim łóżku chłopaka ze snu.
 Przyglądał ci się z delikatnym uśmiechem, jego oczy były całkowicie czarne, przez co wyglądał naprawdę przerażająco. Ubrany był tylko w czarne rurki, przez co mogłaś dostrzec na jego ciele, rany i liczne blizny. Jego ramiona, plecy i barki, przecinały jakieś dziwne sznity, jego ciało wyglądało wręcz, jak zszyte.  Pisnęłaś przerażona, cofając się do łazienki, zamknęłaś drzwi na klucz, czując ogromny strach. 
- Jesteś taka urocza, gdy się boisz - usłyszałaś szept, tuż obok swojego prawego ucha. Odwróciłaś się gwałtownie do tyłu, wpadając na chłopaka. Twoje ubranie momentalnie się zwęgliło, gdy tylko dotknęło ciała Luhan'a. 
-C-co to b-było? - jęknęłaś, stojąc przed nim w samej bieliźnie, co cie bardzo mocno krępowało. 
-Tak bardzo cie kocham - szepnął, dotykając lekko twojego obojczyka, na którym pojawił się kolejny siny ślad.
-N-nie dotykaj mnie! - krzyknęłaś, opierając się o drzwi - zostaw mnie w spokoju, odejdź stąd! - wciąż krzyczałaś. Miałaś ochotę go uderzyć, lecz dotknięcie chłopaka, oznaczało dla ciebie ból i liczne ślady na ciele. 
-Aish, kochanie - szepnął, nachylając się nad tobą - już niedługo będziesz moja - dodał, całując cię delikatnie w nadgarstek. Poczułaś delikatne szczypanie, przez co gwałtownie odsunęłaś od niego dłoń. Na skórze w miejscu, gdzie cię pocałował, pojawił się ślad jego ust. 
-Teraz jesteś moja __. Tylko moja - szepnął z delikatnym uśmiechem, przez kilka sekund wpatrywał się w ciebie, po czym rozpłynął się w powietrzu, tworząc czarny dym. 
Zaskoczona i przerażona, osunęłaś się po drzwiach, siadając na ziemi. 
-C-co ja teraz....zrobię - szepnęłaś, roniąc coraz więcej łez. 

Nie ważne, gdzie się udam, twoje ślady i zapach, wciąż tam są...

 
Co sądzicie o pierwszej części?
Podobała wam się?
Mam nadzieję Beautiful Killer, że przypadło ci do gustu ^^
Mam nadzieję również, że praca nie wyszła zbyt dziwnie czy też chaotycznie :)
Z cierpliwością wyczekujcie części drugiej ^^
Przepraszam za wszelkie możliwe błędy.
MILE WIDZIANE KOMENTARZE



czwartek, 4 sierpnia 2016

#48 Reakcja EXO Gdy są nieśmiali i chcą cię zaprosić na randkę

15 komentarzy:
Witam <3
Przybywam do was z kolejną reakcją EXO, którą zamówiła Delight.
Kurczę to będzie naprawdę trudne, ale czego nie robi się dla moich Słoneczek  <3
Przypominam o ankiecie Słoneczką, które jeszcze jej nie wypełniły ^^ Naprawdę zachęcam was do uzupełniania jej, ponieważ bardzo mi pomaga w prowadzeniu bloga ^^
Mam nadzieję  Delight, że reakcja przypadnie ci do gustu. Wam zresztą też :)
Zapraszam <3
~ ~
BAEKHYUN
Chłopcy mieliby przerwę, więc każdy z nich poszedłby odpocząć. Siedziałabyś na ziemi oparta o ścianę, przeglądałabyś jedną z gazet, czytając różne plotki. 
-___? - usłyszałabyś obok siebie szept Byun'a.
-Hm? - mruknęłabyś, nie zwracając na niego większej uwagi.
-Tak sobie myślałem, może...no wiesz...miałabyś ochotę gdzieś ze mną wyjść wieczorem? - zapytałby, rumieniąc się bardzo mocno. Niestety byłaś zbyt pochłonięta czytaniem plotek na temat jednego z zespołów, by pojąć, że wokalista zapraszał cie na randkę. 
-Hej, słuchasz mnie? - zapytał cicho, machając butelką tuż przed twoją twarzą.
-Przepraszam, mówiłeś coś? 
-Chciałem - urwał, ponieważ Luhan, zaczął ciągnąć go w stronę sali, gdzie mieli próbę - pójdziesz ze mną na randkę?! - krzyknął z końca korytarza, rumieniąc się bardzo mocno. Zaskoczona jego propozycją, przytaknęłaś, słysząc radosny okrzyk szatyna. 
http://images5.fanpop.com/image/photos/31100000/Baekhyun-exo-k-31194995-300-300.gif 

TAO
 Raper, chodziłby za tobą cały czas, robiąc aegyo. Był zbyt nieśmiały, by wprost zaprosić cię na randkę, więc uznał, że najlepiej byłoby robić słodkie i miłe rzeczy względem ciebie.
-Oppa co ty wyprawiasz? - zapytałaś zaskoczona, gdy brunet, zaczął robić znów awgyo - zepsułeś coś?
-Nie, j-ja - zacząłby, rumieniąc się lekko - chciałem zapytać, czy ty, czy my, czy chcesz - jąkałby się, patrząc na czubki swoich butów.
-Oppa? Czy ty się wstydzisz? - zapytałabyś, uśmiechając się lekko - powiedz, co się dzieje?
-Chciałabyś wyjść z-ze mną gdzieś jutro wieczorem? - zapytałby z lekkim uśmiechem.
-Czy to ma być randka?
-T-tak. Chciałbym - szepnąłby, rumieniąc się bardzo mocno.
https://66.media.tumblr.com/tumblr_m2gv23yfEO1qd3vqto1_500.gif 

CHANYEOL
Wpierw chłopak, zachowywałby się normalnie, lecz w momencie, gdyby chciał cię zaprosić na randkę, która była dla niego bardzo ważna, zacząłby się rumienić i jąkać.
-Jesteś chory? - zapytałabyś poważnym tonem głosu, widząc, jak a twarz rapera robi się blada.
Park, oparłby się o framugę drzwi, udając rozluźnionego, lecz w pewnym momencie źle oparłby dłoń, przez co upadłby na podłogę.
-Nic ci nie jest? - zaśmiałabyś się, siadając obok niego na podłodze.
-Prócz tego, że boli mnie tyłek, czuję się zawstydzony i nie wiem, jak zaprosić cię na randkę to...jest okey - szepnąłby z grymasem na twarzy. Ty natomiast zaśmiałabyś się cicho, szepcząc.
-Pójdę z tobą na randkę.
-C-co? Naprawdę?
-Oczywiście - odparłabyś, tuląc się do niego.
-Obiecuję, że na spotkaniu będę mniej ciapowaty - zaśmiałby się, obejmując cię najczulej, jak tylko potrafił. 
 https://66.media.tumblr.com/1768b18f848f2af81c55165d3874776e/tumblr_nm2assD81D1rhy05do1_500.gif 

XIUMIN
Koreańczyk, stałby przed lustrem ćwicząc kwestię, którą chciał powiedzieć, by zaprosić cię w odpowiedni sposób.
-Chciałbym abyś poszła ze mną na randkę - zaczął z uśmiechem patrząc na swoje odbicie - uczyń mi ten zaszczyt i ...aish nie, nie...lubisz kino? Mam dwa bilety na horror i...aish no...Xiumin skup się - mamrotałby, nie wiedząc, jak ubrać swoje myśli w słowa. W pewnym momencie obrócił się dookoła własnej osi, po czym ucałował lustro, szepcząc - ty i ja, randka dziś wieczorem ...nie no...ona nie umówi się ze mną - szepnąłby, siadając pod ścianą chowając twarz w dłoniach.
-To było całkiem zabawne, nie rozumiem dlaczego nie powiesz mi tego wprost? Aż tak bardzo się wstydzisz? - zapytałabyś z uśmiechem, siadając tuż obok niego. Chłopak, spojrzałby na ciebie zaskoczony i blady w jednym, pytając.
-Bardzo się zbłaźniłem?
-Nie, oczywiście że nie. Twoja nieśmiałość jest bardzo urocza - zaśmiałabyś się, dając mu buziaka w czubek głowy, po czym ruszyłabyś w stronę drzwi - będę gotowa na dziewiętnastą - dodałabyś z lekkim rumieńcem, posyłając mu uroczy uśmiech.
 http://67.media.tumblr.com/bd8e0950fccaa490a1f67085298418e8/tumblr_mygootg3YR1tnw2l6o1_400.gif 

D.O
KyungSoo byłby twoim najlepszym przyjacielem, bylibyście bardzo blisko ze sobą, lecz chłopak, wolałby abyś czuła do niego nie tylko przyjaźń, lecz także miłość. Z racji tego, że byłby bardzo cichy i nieśmiały  w wielu kwestiach, prosząc cię o spotkanie, postarałby się być poważny i uroczy w jednym. Upiekłby ci czekoladowe babeczki, po czym napisałby na nich prośbę o spotkanie. 
W momencie, gdybyś siedziała na kanapie, Koreańczyk podałby ci słodkości, mówiąc.
-Możesz przeczytać co na nich pisze? - zapytałby z rumieńcem i uśmiechem.
-Pójdziesz ze mną na randkę?- przeczytałabyś  z uśmiechem, po czym spojrzałabyś na niego zaskoczona. Brunet, nie wiedząc co zrobić, patrzyłby to na ciebie to na babeczki oczekując twojej odpowiedzi.
-Zrozumiem jeśli - urwałby w momencie, gdy złożyłabyś mu lekki pocałunek na ustach.
-Pójdę oppa- wyszeptałabyś radosna, tuląc się do niego.
 http://33.media.tumblr.com/c508b53f4afd41a6eba54c5da94e9137/tumblr_n6hpeerB8g1rzxiiro1_250.gif 

LUHAN
Chłopak, wchodziłby i wychodził z twojego pokoju, ciągle cię przepraszając i rumieniąc się bardzo mocno. Chciałby zrobić kolejny krok w waszej relacji. Przeczesywałby swoje włosy rozmierzwiając je bardzo mocno, co dodawałoby mu dziecinności. 
-Dlaczego się tak dziwnie zachowujesz Luhan? Coś się stało? - zapytałabyś w końcu w momencie, gdy chłopak wszedłby do twojego pokoju.
-N-nie - jęknąłby, rumieniąc się - dlaczego t-tak uważasz?
-Wchodzisz i wychodzisz z mojego pokoju, ciągle mamrocząc coś pod nosem. 
-Przepraszam gwiazdko, nie sądziłem że to aż tak dziwnie wygląda - zacząłby, patrząc na ciebie z lekkim strachem - po prostu ja- urwałby, znów przeczesując włosy - chciałem zaprosić cię na randkę - dodałby szybko, patrząc na ciebie zaskoczonym wyrazem twarzy - chcę zrobić kolejny krok w naszej relacji - szepnąłby niepewnie podchodząc do ciebie. 
-Naprawdę?
-Tak - znów szepnąłby, tuląc cie do siebie.
-W takim razie dobrze, też chcę zmienić nasze relacje - odparłabyś, zauroczona jego nieśmiałością w stosunku do ciebie.
https://66.media.tumblr.com/0872c74aa10fff701daec286fec0ac3d/tumblr_nfgmzq4CQl1u08opmo1_500.gif 
CHEN
Leżelibyście razem późnym wieczorem w pokoju chłopaka. Chen, tuliłby się do ciebie jednocześnie jeżdżąc dłonią po twoim udzie.  Cały czas zbierałby się na odwagę by zapytać cię o spotkanie. 
-Dlaczego nic nie mówisz? - zapytałabyś po kilku minutach ciszy.
-Zastanawiam się - zacząłby, zerkając na ciebie - jakbyś zareagowała na to - urwałby, uśmiechając się lekko.
-Zareagowała na co?
-Na to - znów by urwał, nie wiedząc, jak to powiedzieć.
-Chen wyduś to z siebie - mruknęłabyś zniecierpliwiona.
-Pójdzieszzemnąnarandkębobardzociękocham - powiedziałby szybko, rumieniąc się bardzo mocno.
-Nie rozumiem, aish, Chen powtórz to, lecz wyraźniej - oznajmiłabyś, patrząc na jego zaskoczoną twarz.
-Pytałem się czy pójdziesz ze mną na randkę - szepnąłby, nie pewny twojej reakcji.
-Na randkę?My?
-Nie chcesz?Myślałem, że mnie lubisz tak bardziej i - urwałby, ponieważ roześmiałabyś się, mówiąc.
-Droczyłam się tylko. Oczywiście, ze pójdę na randkę, z tobą zawsze Chen - po tych słowach brunet, wtuliłby się w ciebie, całując cię w zagłębienie szyi.
 http://25.media.tumblr.com/7990df1e73e62f591840b44d44e71f85/tumblr_my1uraSiJP1qai4xfo2_250.gif 

KAI
Oglądałabyś film romantyczny wraz ze swoim przyjacielem. Szatyn, patrzyłby na ciebie z lekkim uśmiechem i miłością na twarzy. Bardzo cię kochał, więc chciałby zacząć się z tobą umawiać.
-___? - zacząłby, wyłączając telewizor - masz może ochotę gdzieś wyjść?
-Teraz leci mój ulubiony film, a ty mnie pytasz o coś takiego? - mruknęłabyś zła na niego, za to że wyłączył urządzenie.
-Miałem nadzieję, że powiesz  tak - szepnąłby, patrząc na swoje dłonie.
-Dlaczego?
-Chciałem zaprosić cię na randkę - oznajmiłby mocno zakłopotany, zerkając niepewnie na ciebie - naprawdę chciałem by wyglądało to inaczej, ale przy tobie robię się taki nieśmiały - dodałby, ujmując lekko twoją dłoń.
-Omo, to było takie urocze - zaśmiałabyś się, całując go w policzek - pójdę z tobą na tą randkę, bardzo chętnie - dodałabyś, uśmiechając się promiennie do szatyna, który naprawdę mocno cię kochał. 
http://66.media.tumblr.com/tumblr_mf2n67VH8E1ryhxir.gif  
SEHUN
Chłopcy mieliby sesję zdjęciową, na którą byłabyś zaproszona. Sehun, stałby na planie zdjęciowym cały czas na ciebie zerkając. Pierwszy raz czułby się tak zestresowany i zawstydzony, patrząc na ciebie i układając w głowie zdanie, by zaprosić cię na randkę. 
-Sehun, obróć cię i patrz na aparat - mruknąłby fotograf, ustawiając. 
-Musze ją jakoś zapytać - szepnąłby pod nosem. W pewnym momencie, chwyciłby kawałek kartonu i malker, po czym napisałby na nim "Spotkamy się dziś?", po czym zawołałby cię. 
W momencie gdybyś przytaknęła, zarumieniłby się bardzo mocno, ciągle pokazując ci serduszka i wysyłając buziaki.
 https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/89/96/be/8996be6a77a5c2eeefa54d618677f9e3.gif 

LAY
Siedziałabyś wraz z EXO przy stole, jedząc kolację. Obok ciebie, siedziałby Yixing, który starałby się jakoś przełamać i poprosić cię o wspólne spotkanie. Pierwszy raz w życiu byłby tak cichy względem ciebie, ponieważ zawsze robił coś, żeby zwrócić na siebie twoją uwagę. 
-Luhan hyung, podasz mi serwetkę? - wyrwałby cię z zamyśleń głos chłopaka. Blondyn podałby koledze serwetkę, po czym ten, zacząłby coś na niej pisać. P kilku sekundach podałby ci ją ukradkiem, uśmiechając się lekko.
-Naprawdę chcesz się spotkać?- szepnęłabyś zaskoczona.
-Nawet nie wiesz, jak bardzo - oznajmiłby ci wprost do ucha jednocześnie ujmując twoją dłoń - chcę być kimś więcej dla ciebie - dodałby najciszej tak, jak potrafił.
http://67.media.tumblr.com/43564174376778523e5ce60abff7dd41/tumblr_inline_nqsui166w91qabn8e_500.gif 
SUHO
Wraz z  Junmyeon'em, siedziałbyś na balkonie otulona puchatym fioletowy  kocem. Brunet, przytulałby cię do siebie, by było ci jeszcze cieplej.
-Spadająca gwiazda - powiedziałabyś szczęśliwa - szybko, powiedz życzenie oppa - dodałabyś, chwytając jego dłoń.
-Chcę byś poszła ze mną na randkę - szepnąłby z zamkniętymi oczami.
-C-co?
-Hm? Co się stało?
-Powiedziałeś, że chcesz, że my - urwałbyś zaskoczona.
-Przepraszam, że mówię to w taki sposób, ale nie potrafię inaczej.Tak bardzo się boję że mnie odrzucisz - szepnąłby ze smutkiem.
-Nie mogłabym oppa.Nigdy bym tego nie zrobiła - odparłabyś cicho - co do twojego marzenia oppa, sądzę że się spełni - dodałabyś radosna, na co Koreańczyk zareagowałby ogromnym uśmiechem.
http://66.media.tumblr.com/tumblr_m3gjejdJNA1qbawfjo1_500.gif 
KRIS
Chłopak, przyszedłby późną nocą do twojego pokoju, po czym położyłby się obok ciebie, gdy spałabyś. Pocałowałby cię lekko w czoło, szepcząc.
-Jesteś jedyną dziewczyną przy której tak bardzo robię się nieśmiały. Sprawiasz, że wariuję - po tych słowach znów ucałowałby cię w czoło. Wtuliłabyś się w niego na co zareagowałby delikatnym uśmiechem.
-Pójdziesz ze mną na randkę? - zapytałby, nie zdając sobie sprawy, że udawałabyś że śpisz.
-Nigdy bym nie uwierzyła, że mnie kochasz - szepnęłabyś, otwierając oczy. Chińczyk z zaskoczenia, odsunąłby się od ciebie jednocześnie spadając z łóżka.
-Nie spałaś?! - prawie krzyknąłby, czując się mocno zawstydzonym. 
-Oczywiście.
-J-ja...miałem nadzieję, to znaczy....ja - zacząłby się plątać w zdaniach przez co przypomniał dziecko niż mężczyznę - byłem zbyt nieśmiały by prosić cię o to w prost - dodałby, siadając obok ciebie. 
-Rozumiem oppa, mam nadzieję, że randka jest wciąż aktualna - zaśmiałabyś się.
-Tak, oczywiście.
-To dobrze, bo naprawdę chcę się z tobą spotkać -odparłabyś radosna, tuląc się do niego. http://67.media.tumblr.com/tumblr_m94prr9l8E1qdi01w.gif 

Co sądzicie o rekcji?
Podobała wam się?
Mam nadzieję  Delight, że się na tej reakcji nie zawiodłaś. 
MILE WIDZIANE KOMENTARZE

piątek, 22 lipca 2016

#44 Reakcja EXO Kiedy odkrywają, że masz cichego wielbiciela

19 komentarzy:
Witam <3
Kolejna reakcja, lecz tym razem z EXO, którą zamówiła Taeyeon <3
Mam nadzieję, że wam/ci, przypadnie do gustu ^^
Kolejna reakcja dwunastu utalentowanych i przystojnych chłopaków. Sądzę że nie będą ich zachowania jakoś specjalnie długie, ponieważ chcę uniknąć powtórzeń, niestety nie mam za bardzo pomysłów, więc...zobaczymy.
Tak w ogóle to, bardzo lubię tę piosenkę (KLIK)
Zapraszam <3
~ ~
TAO
Huang, siedziałby w salonie na kanapie, obracając w palcach mały liścik, który znalazłby w twoim pokoju. 
-Ona ma wielbiciela. Aish - urwałby, kręcąc głową i cicho mamrocząc przekleństwo - muszę jakoś temu zapobiec, przecież nie pozwolę na to, by ktoś inny ją całował oprócz mnie - dodał, wstając z kanapy. Ruszyłby do twojego pokoju by odnieść liścik, gdy nagle przyszłaby mu do głowy pewna myśl.
-Przecież pary nie tylko się całują - gdy tylko zdałby sobie sprawę z tego co powiedział, ruszyłby biegiem do twojego pokoju, gotów wyznać ci swoje uczucia. 
http://66.media.tumblr.com/tumblr_m2m8pya5nN1rqav8no3_250.gif 

 XIUMIN
Koreańczyk w momencie, gdyby zdał sobie sprawę, że jest jakiś chłopak, który się w tobie podkochuje i próbuje mu cię odbić, poczułby się naprawdę źle. Od razu ogarnęłaby go zazdrość, która rosła z minuty na minutę. W momencie, gdybyś wyszła z dormu chłopków, twój przyjaciel, który był bardzo w tobie zakochany, ruszyłby za tobą, śledząc cię. W chwili, gdyby tylko zobaczył cichego wielbiciela, od razu rzuciłby się na niego ze złością i nadzieją, że da ci spokój.
https://media.giphy.com/media/MlTP0oWmzbPna/giphy.gif 

LUHAN
Chińczyk, grałby na komórce w jedną z gier, gdy nagle zauważyłby, że gdzieś wychodzisz. 
-___? Gdzie idziesz?- zapytałby z uśmiechem, zerkając na ciebie.
-Na spacer.
-Kiedy wrócisz? 
-Nie mam pojęcia - odparłabyś szybko, jednocześnie otwierając drzwi. W momencie, gdy opuściłabyś dorm blondyn, pognałby do twojego pokoju. Coś mu nie pasowało w twoim zachowaniu, byłaś zdenerwowana i roztrzęsiona. 
-Wielbiciel? Co do cholery?! - mruknąłby zły, widząc listy schowany pod twoim łóżkiem - zamorduje go - dodałby, schodząc na dół, by zdążyć cię dogonić.
http://66.media.tumblr.com/tumblr_m9slsg6ZyK1rw7if5.gif 

CHEN
Gdyby tylko Chen się zorientował, że jest jakiś chłopak, który próbuje cię poderwać na różne sposoby, postanowiłby z tobą porozmawiać.
-Rozumiem kochanie, że jest jeszcze ktoś, kto czuje do ciebie to samo co ja. Rozumiem to w końcu jesteś naprawdę świetną przyjaciółką i idealną dziewczyną, dlatego chcę byś wiedziała jedno.
Jeśli zobaczę, gdzieś tego palanta obiecuję, że jego znajomi będą zbierać go z podłogi - zaśmiałby się, przybliżając twoją twarz - to ja jestem twoim oppą kochanie - dodałby na koniec, całując cię w czoło.
 https://m.popkey.co/c7b40a/Q80Zr.gif 

LAY
Zhang cały czas obserwowałby cię i ciągle zadawał ci pytania czy go kochasz. W momencie, gdybyś chciała gdziekolwiek wyjść, on robiłby wszystko by zatrzymać cię w dormie, lub szedłby z tobą.
-Lay - zaczęłabyś, ubierając płaszcz - pozwól mi iść na te cholerne zakupy - dodałabyś, próbując dostać się do klamki, którą zakrywał swoim ciałem twój chłopak.
-Pójdę z tobą.
-Wiem że nie lubisz zakupów oppa. Pójdę sama.
-Tak? A może po prostu chcesz się spotkać z tym "tajemniczym zakochany wielbicielem" ? - zadałby ci pytanie ponurym głosem.
-C-co?
-Myślisz że nie wydziałem tych wiadomości i nieodebranych połączeń? Zdradzasz mnie? - zapytałby, patrząc na ciebie ze szklanymi oczami.
-Nie. Oczywiście że nie!
-W takim razie, idziemy razem na zakupy - powiedziałby z lekką chrypą, jednocześnie zakładając płaszcz.
http://31.media.tumblr.com/d99ea76236fa2b2e0538ea9341b5233f/tumblr_npbrxpJtqp1s36084o1_250.gif 

KRIS
Chińczyk, wściekłby się, widząc cię w towarzystwie chłopaka, którego nie znał. Wpierw przyglądałby się wam z zaciśniętymi pięściami, ale widząc, że nieznajomy próbuje cię pocałować, rzuciłby się na niego. Popchnąłby go na ścianę i przygniótłby go bardzo mocno, sycząc.
-Masz się odczepić od mojej dziewczyny. Jestem dobry do czasu, jeśli znów napiszesz do niej te zjebane teksty, odnajdę cię i tak cię spiorę, że się nie poznasz w lustrze -po tych słowach, puściłby go mamrocząc przy tym przekleństwo. 
-Idziemy kochanie - oznajmiłby, patrząc na ciebie z gniewem w oczach.
http://25.media.tumblr.com/tumblr_mavj2bLwCC1romzlbo1_500.gif 
BAEKHYUN
Byun, siedziałby na swoim łóżku w pokoju nie wiedząc co ze sobą zrobić. Odebrał od jakiegoś faceta dużego miśka i liścik, który był zaadresowany do ciebie. Gdy przeczytał jego treść, zrozumiał że musi się śpieszyć z wyznaniem ci swoich uczuć, ponieważ jakiś chłopak, starał się to zrobić szybciej od niego.
-Co mam zrobić? Zaprosić ją na kolację? Do kina? Do parku? Aish...Byun ona i tak z tobą nie będzie - mruknąłby pod nosem, wciąż patrząc ze smutkiem na prezent, który dostałaś od wielbiciela. 
-Wiem - szepnąłby nagle pod nosem - powiem jej, że ten miś jest ode mnie - zaśmiałby się, biorąc go do ręki i poszedłby do twojego pokoju, gdzie czytałabyś książkę.
 https://67.media.tumblr.com/c15e6363f9821016a7b53f3c008ae930/tumblr_n7vykypXKV1tfducco1_500.gif 

CHANYEOL
-Co to? - usłyszałabyś za sobą głęboki głos rapera - kto to napisał? 
-Wielbiciel - zaśmiałbyś się, rumieniąc lekko.
-Podoba ci się coś takiego? Nie wolałabyś, by jakiś chłopak, powiedział ci to prosto w twarz? Ten rodzaj podrywu, jest trochę - urwałby, przeczesując swoje włosy - tchórzliwy - dodałby, uśmiechając się lekko
-Może i  tak, ale nie zmienia to faktu, że fajnie jest mieć kogoś takiego.
-Aish __ - mruknąłby, biorąc cię na ręce - ja jestem twoim cichym wielbicielem, a nie widzę żebyś była szczęśliwa z tego powodu.
-Ale C-chanyeol -jęknęłabyś, rumieniąc się przy okazji - ale ty - urwałabyś, czując na swoich ustach, usta chłopaka.
-Tak ___ kocham cię. Ja przynajmniej mówię ci to prosto w twarz, a nie poprzez karteczki - zaśmiałby się, kręcąc się dookoła własnej osi - ale skoro ci się coś takiego podoba, będę pisał ci takie liściki każdego dnia - dodałby, śmiejąc się cicho.
http://data.whicdn.com/images/70513997/large.gif 
D.O
Mimo że Kyungsoo z natury jest cichy i dość spokojny, w momencie gdyby dowiedział się, że masz wielbiciela, poczułby się urażony i zdradzony, mimo że był tylko twoim przyjacielem. 
Siedziałabyś na kanapie, przeglądając Internet, gdy w pewnym momencie, do salonu wszedłby mocno poobijany D.O.
-Oppa?! Co ci się stało?!
-C-co? Aish.... nie nic myszko. Spokojnie - szepnąłby, siadając obok ciebie.
-Kto ci to zrobił?
-Nie ważne - mruknąłby, dotykając poranionego policzka.
-Oppa?
-Powiedzmy że... nikt nam już nie przeszkodzi - szepnąłby, rumieniąc się lekko.
 http://www.theoneshots.com/wp-content/uploads/2015/05/tumblr_inline_n9gqjvjpST1sar3v9.gif

KAI
Jongin, siedziałby na ziemi, opierając się jednocześnie o ścianę. Między wami trwałaby cisza, spowodowana kłótnią o twojego cichego wielbiciela.
-Posunął się za daleko. Nie ma prawa wchodzić do naszego dormu - mruknął Kai, spoglądając na ciebie z powagą na twarzy - jeśli jeszcze raz dostaniesz coś od niego i ukryjesz to przede mną, mogę wtedy zacząć się zastanawiać nad naszym związkiem. 
-Szantażujesz mnie?!
-Nie kochanie. Po prostu nie chcę cię stracić, a ten palant specjalnie miesza w naszym związku - oznajmiłby, przybliżając się do ciebie - jeśli nie da ci spokoju, sam z nim coś zrobię - dodałby, tuląc się do ciebie.
http://67.media.tumblr.com/tumblr_m8rub4Vk0b1rsskhm.gif 

SEHUN
Szatyn, otworzyłby drzwi z rozmachem, widząc przed sobą wyższego od niego Koreańczyka.
-Ty do kogo? - mruknąłby, patrząc na niego z góry na dół.
-Do ___.
-Nie ma jej - syknąłby, zdając sobie sprawę, że to ten sam chłopak, który dwa dni temu, dzwonił do ciebie i mówił, jak bardzo cię kocha.
-Wiem że jest. Widziałem, jak tańczyła w swoim pokoju - oznajmiłby, próbując wejść do środka. Maknae, przygryzłby wargę, popychając nieznajomego. 
-Słuchaj nie wiem po co ty to wszystko robisz - zacząłby, chwytając jego bluzę i unosząc lekko do góry - ale przestań. ___ cię nie kocha, nie zna cię i brzydzi się tobą. Jeśli jeszcze raz zastanę cię tutaj, lub zauważę jakieś durne prezenty czy też liściki, naślę kogoś na ciebie. Nie wiem...policję lub kogoś gorszego. Masz zostawić moją dziewczynę w spokoju idioto - warknąłby, popychając go i rzucając w niego prezentem, który kupił ci  tajemniczy wielbiciel.
 1k my gifs exo exo k sehun oh sehun exo gif sehun gif FOR JANE :-)  

SUHO
Byłoby coś po północy, gdy ktoś do ciebie zadzwonił. Twój chłopak, którym był Junmyeon, odebrałby za ciebie, ponieważ słodko byś spała.
-Halo? - mruknąłby zaspanym głosem.
-Cześć księżniczko, to ja twój tajemniczy wielbiciel - zacząłby nieznajomy - mam nadzieję, że mój prezent ci się spodoba. Może spotkamy się jutro? Bardzo chciałbym abyś mnie poznała słonko, dobrze? - po tych słowach, zapadłaby niezręczna cisza. Brunet, przeczesałby swoje rozmierzwione włosy, sycząc.
-Zostaw moją ___ w spokoju. Dzwonisz do niej o tak późnej porze i masz nadzieję, że się z tobą spotka. Jesteś głupi czy głupi? Nie wiem co tobą kieruje, bo na pewno nie miłość. A teraz masz dwie rzeczy do zrobienia, pierwsza to usunięcie numeru mojej ukochanej, a druga zniknięcie z jej życia - gdy tylko skończył, rozłączył się szybko od razu usuwając numer nieznajomego.
-Kto dzwonił o tak później porze? - zapytałabyś zaspanym głosem.
-Ktoś pomylił numery, śpij kochanie - szepnąłby, tuląc cię do siebie i składając lekki pocałunek na twoim czole. 
  

Co sądzicie o reakcji?
Mam nadzieję  Taeyeon, że się nie zawiodłaś na tej reakcji ^^
Kto spodobał wam się najbardziej? 
MILE WIDZIANE KOMENTARZE



sobota, 9 lipca 2016

#39 Reakcja EXO Gdy chodzisz po dormie w samej bieliźnie

14 komentarzy:
Witam <3
Przybywam do was z reakcją EXO. W zespole jest(było) dużo chłopców. W sumie tylko jeden chłopak mniej niż w SEVENTEEN.
Duża ilość chłopców = mózg A.R.M.Y rozwalony xD
Jeszcze w dodatku nie znam ich tak dobrze, więc zajmuje mi to jeszcze więcej czasu niż z BTS czy też SHINee, ale co tam, kocham was, więc piszę tę reakcję ^^
Reakcje zamówiła W.
Dlatego też to tobie moja droga dedykuję tę reakcję ^^ Mam nadzieję, że ci/wam się spodoba :)
Przepraszam, że będą takie krótkie, ale wiecie....dużo chłopców.
Zapraszam <3
~ ~ ~ ~

KRIS
Wpierw YiFan nie zwróciłby na ciebie uwagi. Tak jak zawsze, czytałby swoją ulubioną książkę od czasu do czasu, popijając przy tym herbatę. 
W momencie gdybyś przeszła obok niego, niosąc kubek z kawą i talerz z ciastkami chłopak, zaczerwieniłby się gwałtownie, wstając szybko z kanapy. Podszedłby do ciebie i mruknąłby.
-Kochanie? C-co ty robisz?
-Idę do pokoju? 
-D-dlaczego tak ubrana? A właściwie nie ubrana?!
-Aish daj spokój oppa, jesteśmy sami - zaśmiałabyś się, widząc zaskoczonego i podnieconego chłopaka, który patrzyłby to na twoją bieliznę to na twoją twarz.
-Sami? - zapytałby nagle, uśmiechając się w zadziorny sposób - to dobrze - dodałby, biorąc od ciebie talerz i kubek - a teraz ja i moja ukochana, pójdziemy się rozebrać - urwałby nagle, by zaraz się wypalić - ubrać, miałem na myśli - dodałby, ciągnąc cię do swojego pokoju. 
http://data.whicdn.com/images/94422065/large.gif  
 SUHO
Lider, widząc cię ubraną jedynie w bieliznę, poczułby się urażony faktem, że chodzisz tak po dormie, podczas gdy chłopcy mogliby kręcić się wokół. W momencie, gdybyś chciała wyjść z jego pokoju, brunet chwyciłby cię mocno za nadgarstki, odwracając cie tym samym w swoją stronę.
-O-oppa - jęknęłabyś, nie wiedząc dlaczego wyraz twarzy twojego chłopaka, zmieniłby się tak gwałtownie.
-Dlaczego chodzisz ubrana tylko w bieliznę? - zapytałby, opierając cię o zimną ścianę. Po twoim ciele przeszłyby zimne dreszcze, tym samym sprawiając, że zrobiłoby ci się bardzo zimno. 
-J-ja - urwałabyś nagle, czując na swoich ustach, usta swojego chłopaka.
-Nie denerwuj swojego oppy ____, możesz tak chodzić ubrana, ale tylko w moim pokoju, gdzie będę mógł cię spokojnie podziwiać - szepnąłby ci do ucha, jednocześnie ściskając twój pośladek.
 http://25.media.tumblr.com/tumblr_m6aa1hVM2U1r2f9x2o1_500.gif  

LAY
Yixing, widząc cię ubraną tylko w bieliznę, zacząłby się do ciebie gwałtownie przybliżać. Nie przeszkadzało by mu to, że właśnie znajdywalibyście się w salonie, gdzie lada chwila mogliby pojawić się chłopcy. 
Podchodząc do ciebie, zacząłby ściągać z siebie koszulę, robiąc przy tym jednoznaczne ruchy. 
-K-kochanie? Co ty...wyprawisz? - zapytałabyś niepewnie, widząc jak bardzo Lay się nakręcił, widząc cię tak skąpo ubraną. 
-Prowokujesz mnie ____, jak mam inaczej reagować na twój ubiór, ciało i ruchy? - zapytałby ochrypłym głosem, obejmując cię w pasie. 
-A-ale ja, nie wiedziałam że ty.... że ja....- jąkałabyś się, przez co na twarzy tancerza, pojawiłby się ogromny uśmiech, który by oznaczał tylko jedno.
-Moje kochane słoneczko....dziś spędzimy wyjątkowo aktywnie to popołudnie - szepnąłby, biorąc cie na ręce i z ogromnym podekscytowaniem, ruszyłby do pokoju.
 http://66.media.tumblr.com/a002d87425f0f844ea5bb128e0ba5084/tumblr_inline_nc4e1vpegG1rw2s4s.gif  

SEHUN
-____! - krzyknąłby twój chłopak, widząc cię ubraną bardzo skąpo, w dodatku przechadzającej się po dormie - ubierz się do cholery - mruknąłby, starając się, złapać cię i zaprowadzić do pokoju.
-Dlaczego krzyczysz? Nic złego nie robię - droczyłabyś się z nim, jednocześnie kręcąc biodrami.
Blondyn widząc to, stanąłby gwałtownie w miejscu, kłopocząc się z twojego powodu. 
Oparłby się o ścianę, nie mogąc oderwać wzroku od twoich pośladków, jednocześnie myśląc - jak ja bym chciał je uszczypać i....stop, stop Sehun - ocknąłby się nagle, podbiegając do ciebie. Chwyciłby cię i uniósł do góry, przerzucając przez ramię, jednocześnie mamrocząc.
-Strach pomyśleć, co zrobiłby Kai i Luhan, widząc ją tylko w....omo, dobrze że ich tu nie ma.
 http://66.media.tumblr.com/2f99a3ac4f4561085071cd5eac075246/tumblr_inline_nk3jhjBGVa1rtcuwt.gif 

CHEN
Szatyn, stałby oparty o framugę drzwi. Podziwiałby twoje ciało, które było bardzo dobrze widoczne, ponieważ chodziłaś po dormie ubrana tylko w bieliznę. Przygryzałby wargi, jednocześnie przewracając oczami z ogromnym uśmiechem, gdyż bardzo podobałby mu się widok ciebie tak skąpo ubranej. 
Nie przejmowałby się faktem, że w każdej chwili mógłby cię ktoś zobaczyć, ponieważ wiedział że niema nikogo w dormie. 
-Chen? Dlaczego tak na mnie dziwnie patrzysz? - zapytałabyś nagle, przez co chłopak zaczerwieniłby się, robiąc przy tym kilka kroków do tyłu , by po chwili schować się w pokoju. 
http://24.media.tumblr.com/386e190a5a5baba7159fee150972aa87/tumblr_mtgxglROwf1rcib0uo1_500.gif 
KAI
Tancerz, siedziałby w kuchni, pijąc gorącą czekoladę. W pewnym momencie, zrobiłby duże oczy i otwarłby szeroko usta, widząc cię chodzącą po salonie. Byłby bardzo zaskoczony i uradowany faktem, że widzi cię wpółnago. Uśmiechnąłby się pod nosem, wstając od stołu. Gdy wszedł do salonu, gdzie przebywałaś, odchrząknąłby i z ogromnym uśmiechem i rumieńcami na twarzy, oznajmiłby.
-Jesteś cholernie seksowna w tym wydaniu - zacząłby, idąc w twoją stronę - nie zmienia to faktu, że byłoby lepiej, gdyby zarzuciła coś na siebie.
-Dlaczego?
-Ponieważ Xiumin hyung, rzuciłby się na ciebie. Nie ukrywam, że też mam na to ochotę, ale wolę zaczekać do nocy - zaśmiałby się, po czym nachylając się w twoją stronę, dodałby - jeśli wiesz co mam na myśli kochanie - po czym pocałowałby cię w skroń.
 http://66.media.tumblr.com/50f9d796c1fd03544b426dd4f33abaff/tumblr_inline_mr4y55W3ZI1qz4rgp.gif  

LUHAN
Blondyn, stałby jak zaczarowany na środku korytarza, przecierając oczy ze zdumienia. Wpierw nie mógłby uwierzyć, że właśnie stał się światkiem, widoku twojej nagości. 
Przetarłby kciukiem swoją dolną wargę, pozwalając swojej śmiałej i niegrzecznej naturze na opanowanie jego ciała. W momencie gdybyś stanęła przy kanapie, chłopak dosłownie, rzuciłby się na ciebie tym samym, sprawiając że upadlibyście na podłogę. Leżałby nad tobą, patrząc ci w oczy i mrucząc.
-Czyli teraz chodzimy po dormie w samej bieliźnie? - zapytałby, luzując guziki przy swojej koszuli. Chciałabyś coś powiedzieć, lecz Chińczyk, pocałowałby cię gwałtownie w usta, od czasu do czas szepcząc, jak bardzo na niego działasz. 
 http://31.media.tumblr.com/tumblr_m9yluzaxnC1rfuysvo1_r1_500.gif 

D.O
Kyungsoo byłby tylko twoim przyjacielem, który byłby w tobie bardzo mocno zakochany. 
W momencie, gdyby tylko zauważyłby cię, przechadzającą się po dromie w samej bieliźnie, poczułby się zazdrosny. Wróciłby do pokoju, po czym wyszedł by po chwili z niego w dłoni, trzymając swoją bluzę.
-____, proszę ubierz się. Cieszę się, że czujesz się u nas, jak u siebie, ale nie zapominaj że mieszka tu dwunasty chłopaków, którzy tylko czyhają na taką owieczkę, jak ty - oznajmiłby, patrząc na ciebie swoimi dużymi czarnymi oczami.
-A ty nie jesteś czasem jednym z nich? - zapytałabyś z uśmiechem.
-Jestem porządnym chłopakiem, który nic by ci nie zrobił. Nikomu nie możesz tak ufać, jak właśnie mi ____. Naprawdę zrobiłbym dla ciebie wiele rzeczy. Teraz, proszę zrób ty dla mnie jedną rzecz i ubierz moją bluzę. Jest specjalnie taka duża, by zakryła twoje - urwałby, patrząc na twoje piersi - atuty - dodałby, rumieniąc się i jednocześnie, spuszczając wzrok na podłogę. 
 http://27.media.tumblr.com/tumblr_m3kjriyjWh1rpxflno1_500.gif  

XIUMIN
Mimo że Koreańczykowi, podobałby się widok ciebie siedzącej w salonie w samej bieliźnie, starałby się tego nie okazywać, mimo że uśmiech sam chciał się pojawić na jego buzi. Usiadłby obok ciebie, przekonując cię do ubrania się i jednocześnie, ostrzegając że chodzenie po dormie bez ubrań, może być krępujące i niebezpieczne dla ciebie i chłopaków. 
W momencie, gdy wróciłaś do swojego pokoju by się ubrać, Xiumin zacząłby wystawiać język i uśmiechać się zadziornie, wyobrażając sobie, jak tańczysz przed nim ubrana jedynie w bieliznę. 
https://66.media.tumblr.com/4d04f64db33535a40192fbc7c0606fe6/tumblr_ndc4iaKGQ21ttrx9xo1_500.gif  
CHANYEOL
Park, latałby za tobą po całym dormie, krzycząc żebyś się ubrała. Mimo że widział iż nie masz na to kompletnie chęci, wciąż by nalegał. 
-Dlaczego mam się ubrać? Nie ma przecież chłopców. 
-To nic. Masz się ubrać i już - mruknąłby, prowadząc cię do twojego pokoju.
-Oppa, dlaczego ci to przeszkadza? - nadal pytałabyś tym samym sprawiając, że na twarzy rapera, pojawiłyby się rumieńce.
-Jestem zazdrosny okey? Cholernie zazdrosny i mimo że widok ciebie w takim wydaniu cholernie mi się podoba, nadal chce żebyś się ubrała. Chciałbym uniknąć momentu, gdzie musiałbym odciągać od ciebie napalonego Kai'a i Sehun'a - oznajmiłby spokojnie, podając ci koszulkę i spodenki - tylko ja mam prawo oglądać cię w tym wydaniu - dodałby z uśmiechem, jednocześnie opuszczając twój pokój.
 http://67.media.tumblr.com/3760e988dc8bc656335ffee6acca3065/tumblr_mrjt9zwvo21rhgt63o1_500.gif 

TAO
-Zawsze wiedziałem, że jesteś odważna i pewna siebie, ale n-nie sądziłem, że d-do tego stopnia - jęknąłby Chińczyk, patrząc na ciebie dużymi i pełnymi pożądania oczami. 
-ZiTao, jesteś zakłopotany? - droczyłabyś się, podchodząc do niego wolnym krokiem.
-N-nie. Wyglądam?
-Oczywiście oppa - szepnęłabyś, tuląc się do niego - naprawdę ci się podobam?
-Jak cholera ___ - oznajmiłby  zniżonym głosem.
-Czyli - urwałabyś, przygryzając wargę. Chłopak nie mogąc się powstrzymać, uśmiechnąłby się szeroko, jednocześnie biorąc cię na ręce, mówiąc.
-Pieprzyć to, ty i ja oraz wolny pokój - zaśmiał się, po czym dodał poważnym tonem głosu - to będzie długi dzień.
 https://38.media.tumblr.com/ecdc3a041fe28d4c1a430960d3bb3753/tumblr_inline_nqw5kqZbMk1sa155i_500.gif 

BAEKHYUN 
Byun, przyglądałby ci się zza uchylonych drzwi, podziwiając twoje ciało i seksowne ruchy, gdy poruszałaś się po kuchni, by zrobić sobie coś do picia. 
Od czas do czasu, przymykałby oczy, uśmiechając się szeroko. 
W pewnym momencie, weszłabyś do salonu, tym samym przyłapując Baek'a na podglądaniu cię.
-Aish....oppa nie ładnie tak podglądać.
-C-co? J-ja? Nie, coś ty ___- zacząłby się jąkać. 
-Zawsze się jąkasz, gdy kłamiesz- zaśmiałabyś się.
-C-co?- znów by się to zrobił, patrząc na ciebie z rumieńcami - cholera masz rację - dodałby z lekkim uśmiechem, spuszczając głowę, by móc bez problemu podziwiać twój czerwony stanik.
-Oppa, ja to widzę - prychnęłabyś, zakładając ręce na piersi
-Przepraszam, ale widząc two - urwałby nagle, bo do salonu wszedł Suho.
-____?! Co ty wyprawiasz?! Baekhyun?! A ty co tu robisz do cholery?!
-J-ja...idę! - krzyknął, wracając biegiem do swojego pokoju.
-Dziękuję oppa - zaśmiałaś się, patrząc na bruneta.
-Gdyby nie moja interwencja, salon byłby przez was w strzępach - oznajmiłby ze śmiechem - teraz proszę, idź się ubierz, ja też jestem mężczyzną - zaśmiał się, klepiąc cie w ramie. Ty jedynie przytaknęłaś, wracając do pokoju. 
https://31.media.tumblr.com/edf4c009974879d6cbb9b98859839eaa/tumblr_inline_nielogauCY1rrtejy.gif 
To jest jedyna reakcja, którą pisałam prawie dwie godziny.
Wciąż nie mogę uwierzyć, dlaczego to tak cholernie długo mi zajęło.
Aish...
Mam nadzieję, że reakcja się wam spodobała :)
Oraz mam nadzieję W, że nie zawiodłaś się na tej pracy ^^
MILE WIDZIANE KOMENTARZE 

Obserwatorzy