Pokazywanie postów oznaczonych etykietą U-Kwon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą U-Kwon. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 listopada 2016

Scenariusz #71 U-Kwon Otwierasz drzwi?

5 komentarzy:
Witam <3
Przybywam do was ze scenariuszem, który zamówiła Tsubaki Aizawa. Przepraszam, naprawdę. Czekałaś na niego AŻ dwa miesiące ;/ Aish, serio przepraszam.
Moja wena bywa okropna w takich momentach, gdy chce napisać czyjeś zamówienie.Nie pamiętam o co tak dokładnie prosiłaś, by znalazło się w scenariuszu -_- mam nadzieję, że nie obrazisz się, jeśli będzie to coś paranormalnego, bądź psychopatycznego?
Dlaczego taki pomysł a nie inny?
Cóż z okazji Halloween, które minęło ( między innymi ), a tak to, zdjęcie U-Kwona mówi samo za siebie. Po prostu nie mogłam się oprzeć...
Przepraszam, jeśli ten scenariusz nie będzie taki, jaki byś chciała by był.
Sądzę że nie będzie należał do długich...chociaż....co ja tam wiem...
Przy okazji jeszcze chciałam napisać, że dużym powodem, dzięki któremu to napisałam jest to KLIK wspominałam, że kocham Jokera? <3
Mimo to...
Zapraszam <3
~ ~
Dziwna rzecz – być normalnym. Nie wiesz, kiedy przestajesz być normalny. Dowiadujesz się, że jesteś normalny, kiedy wracasz z krainy szaleństwa. Normalność jest jak dziwny, dziki ptak, który śpiewa ci w duszy nie dlatego, że musi, ale dlatego że chce.
(Stephen King)

  
   Czy kiedykolwiek zdawałaś sobie sprawę, że są osoby, które są wstanie robić takie rzeczy, że na samą myśl masz ochotę zwymiotować? Czy kiedykolwiek myślałaś, że mogłabyś kogoś takiego poznać? Rozmawiać z nim? Czy jesteś pewna na sto procent, czy codziennie nie mijasz takiej osoby na chodniku? Czy nie chodzisz nią z do szkoły?Pracy? Czy na dodatkowe kursy?  Nie? 
Oczywiście, że nie. Takie osoby jeśli były to już siedzą za kratami, albo w psychiatryku. Lub ewentualnie są wytworami wyobraźni pisarzy, poetów. 
A co jeśli to wszystko jest kłamstwem?

   Wracałaś wraz ze swoją przyjaciółką z kina. Była dość ładna pogoda jak na jesienny wieczór. Wraz z YuSun, oglądałaś film o psychopacie. Musiałaś przyznać, że był wyjątkowo straszny i w dodatku oparty na faktach. 
-Dlaczego nic nie mówisz? - dobiegł cię cichy głos przyjaciółki.
-Hyh? Ach, zamyśliłam się.
-Też się tak dziwnie czujesz?
-Dziwnie, co masz na myśli? - zapytałaś, zwalniając kroku.
-No - jęknęła, rozglądając się dookoła - jakby ktoś nas obserwował - dodała szeptem, jakby bojąc się, że to co mówiła, mogłoby być prawdą. Przez chwilę stałaś bezruchu, po czym się głośno roześmiałaś co zaskoczyło twoją przyjaciółkę.
-Aish, daj spokój YuSun, jak tak dalej pójdzie, to dostaniesz schizy - dodałaś, po czym ruszyłaś znów w stronę domu. Nie powiedziałaś jej, że też to czułaś. Nie powiedziałaś jej, że kątem oka dostrzegłaś postać. Dlaczego tak właściwie jej nie powiedziałaś?

    Siedziałaś późnym wieczorem na kanapie oglądając film. Opatulona kocem wpatrywałaś się w ekran, który co chwila zmieniał kolory. 
-Dlaczego ja oglądam taką durnotę? - zapytałaś się cicho, zmieniając kanał - co ja robię ze swoim życiem? - dodałaś z cichym pomrukiem. Znudzona wyłączyłaś urządzenie. Odrzuciłaś koc na bok, po czym skierowałaś się w stronę schodów, gdy byłaś już na samej górze, usłyszałaś pukanie do drzwi. 
Zaskoczona tym faktem zeszłaś znów na dół, gdy otworzyłaś drzwi zobaczyłaś wysokiego szatyna.
 -Cześć - zaczął poważnym tonem głosu - mogę wejść? 
-Słucham? Ja nawet pana nie znam - odparłaś szybko, po czym spróbowałaś zamknąć drzwi, ku twojemu zaskoczeniu chłopak, otworzył je z rozmachem, po czym wszedł do środka. Zamknął je na klucz i patrząc na ciebie z powagą, mruknął.
-Musimy porozmawiać. 
-Nie znam cię.
-To poznasz - warknął, idąc w twoim kierunku. Nie czekając ani sekundy ruszyłaś do kuchni, chwyciłaś pierwszy lepszy nóż, po czym wymierzyłaś nim w nieznajomego. 
-Odejdź stąd! Wynocha!
-Myślisz, że się ciebie boję? - zaśmiał się, patrząc na ciebie z góry na dół - musimy porozmawiać - dodał, zabierając szybko od ciebie rzecz. Odepchnęłaś go od siebie, po czym biegiem skierowałaś się na górę, gdy byłaś na schodach usłyszałaś głośny świst. Tuż obok twojej głowy przeleciał nóż, którym rzucił nieznajomy. Krzyknęłaś przerażona, nie wiedząc, gdzie się przed nim schować. 
-Przede mną nie uciekniesz ___ - zaśmiał się, przeczesując swoje włosy - mam wobec ciebie zupełnie inne plany - dodał, przybliżając się do ciebie. 

   Cała zapłakana i roztrzęsiona szłaś tuż obok nieznajomego. Chłopak prowadził cię za rękę przez jakiś ogromny i opustoszały już budynek. Wszędzie wisiały pajęczyny, a na podłodze była zaschnięta krew. 
-Na pewno polubisz to miejsce - zaśmiał się - tak w ogóle to jestem U-Kwon - dodał, całując cię w policzek.  Było ci niedobrze od zapachu krwi i rozkładu, który ciągnął się przez cały korytarz, wszędzie gdzie spojrzałaś były martwe szczury lub części ciała jakiś ludzi. Nie widziałaś skąd znał twoje imię, skąd wiedział, gdzie mieszkałaś. Jednak jedno mogłaś przyznać, był chory.
   W pewnym momencie stanęłaś przed ogromnymi metalowymi drzwiami. 
-Tutaj jest moje królestwo - oznajmił z ogromnym uśmiechem szatyn, po czym otworzył drzwi. Tuż przed tobą pojawiło się ogromne pomieszczenie. Wyglądało niczym rzeźnia, ludzka rzeźnia. 
Wszędzie leżały ciała kobiet, które były już albo martwe, albo na wykończeniu. Ich ręce, nogi, były w różnych miejscach, ale na pewno nie tam, gdzie powinny być. Jęknęłaś, czując ogromne mdłości, w pewnym momencie zauważyłaś ciało dziewczyny, która była owinięta w przeźroczysty worek, jej brzuch i klatka piersiowa były rozcięte, przez co jej wnętrzności wychodziły na wierzch. 
Nie mogąc znieść tak okropnego widoku, podbiegłaś do ściany i zwróciłaś kolację. 
-Spokojnie, przyzwyczaisz się - zaśmiał się U-kwon, rozglądając się po pomieszczeniu. 
https://66.media.tumblr.com/01647b9921f1d8f6322a6bc9d1b8d17a/tumblr_nmr7idcn0N1qajlydo2_250.gif
  Usiadłaś pod ścianą, czułaś się naprawdę źle. Twój żołądek robił fikołki przez co cały czas cię mdliło, a serce biło z każdym ruchem chłopaka coraz szybciej.
-Masz, napij się - oznajmił, podając ci kieliszek z czerwonym płynem.
-C-co to? - wydukałaś, wciąż nie mogąc oderwać wzroku od kobiety, która zwisała z sufitu niczym ludzki żyrandol.
-Krew - powiedział spokojnie, usiadł tuż obok ciebie - napij się, to pomaga - dodał, po czym sam upił kilka łyków.
-N-nie chcę - szepnęłaś, nie mogąc nawet patrzeć na kieliszek, który trzymałaś w dłon.
-Musisz - warknął, po czym gwałtownie przyłożył naczynie do twoich ust - musisz - dodał, po czym wlał w ciebie ludzką krew.
Im bardziej się broniłaś, szarpałaś, tym większy ból ci zadawał. Mimo że prosiłaś go by przestał, by dał ci wyjść, on tylko się uśmiechał szeroko i mówił, że to królestwo należy również do ciebie.

  Siedziałaś na dużym krześle, który był przyozdobiony różnymi błyszczącymi rzeczami. Szatyn, powiedział, że to twój tron, dlatego nie mogłaś nigdzie indziej siąść, tylko właśnie na tym krześle.
Nie wiedziałaś, co takiego zrobiłaś, że takie coś spotkało akurat ciebie, ale byłaś pewna jednego, musiałaś uciec.
-Jesteś głodna kochanie? - zapytał, siadając na "tronie" tuż obok ciebie.
-Nie.
-Na pewno? Musisz coś zjeść moja królowo - oznajmił ze spokojem, patrząc na ciebie z uwagą.
-Dlaczego - zaczęłaś - dlaczego akurat ja?
-Dlaczego nie? Jesteś śliczna, miła i cholernie mi się podobasz.
-Przecież my się nawet nie znamy! - krzyknęłaś.
-Ty mnie nie, ale ja ciebie znam doskonale- po tych słowach cmoknął cie w policzek, zostawiając na nim ślad krwi. Przymknęłaś oczy, gdy zauważyłaś, że szatyn podchodzi do jednej z jeszcze żywych dziewczyn.
-Proszę! Zostaw! Zostaw! - dobiegł cię jej krzyk, uchyliłaś lekko jedno oko, widząc zakrwawionego szatyna, który z uśmiechem patrzył na blondynkę, która leżała przerażona na ziemi - Błagam! Wypuść mnie!
-Myślisz, że to zrobię? Moja królowa jest głodna, muszę coś dać jej jeść - warknął, po czym bez zawahania wbił tasak w ciało nieznajomej. Dziewczyna tylko krzyknęła z ogromnego bólu.
U-Kwon, wziął nóż, po czym rozkroił jej klatkę piersiową. Zamknęłaś już oczy, nie chcąc na to patrzeć, schowałaś twarz w dłoniach znów czując ogromne mdłości.
 Po kilku sekundach poczułaś na sobie czyiś oddech, wiedziałaś kto to był, dlatego nie chciałaś nawet otworzyć oczu.
-Proszę królowo, mam dla ciebie jedzenie - szepnął - no już, otwórz oczy - dodał, jeżdżąc dłonią po twoim udzie. Gdy zrobiłaś tak jak kazał, zobaczyłaś przed sobą talerz z ludzkim sercem. Z sercem dziewczyny, która przed kilkoma minutami straciła życie.
-N-nie chcę - jęknęłaś, zakrywając dłońmi usta by nie zwymiotować.
-Wiem, że jesteś głodna - zaczął - no jedz. Smacznego. - dodał, podając ci widelec i nóż.
Przez kilka minut patrzyłaś w milczeniu na narząd, który leżał na talerzu. Nie wiedziałaś co zrobić, dlatego spojrzałaś na chłopaka. Ten patrzył na ciebie jak zaczarowany, uśmiechał się delikatnie.
-Wiesz - zaczęłaś cicho - zaraz coś zjem, tylko - urwałaś, podając mu talerz- muszę do łazienki - dodałaś niepewnie. Szatyn, odłożył "jedzenie" na mały stolik, po czym chwycił twoją dłoń.
-Jak zjemy kolację to pójdziemy na spacer - zaśmiał się, zerkając na ciebie - a potem porobimy coś innego - dodał, zerkając  na twój dekolt. Wstrzymałaś na kilka sekund oddech, zdając sobie sprawę, że zostało ci coraz mniej czasu - zaczekam tu - oznajmił, stając obok twoich drzwi. Przytaknęłaś tylko, po czym weszłaś do małego i dość normalnego pomieszczenia. Zamknęłaś drzwi na klucz, po czym zaczęłaś się rozglądać za drogą ucieczki, lecz ku twojemu rozczarowaniu nie było żadnego okna. Odkręciłaś kurek z wodą, po czym obmyłaś twarz, w pewnym momencie zauważyłaś strzykawkę z dość grubą igłą, schowałaś ją do kieszeni, po czym wyszłaś na korytarz.
-To jak, idziemy coś zjeść? - zapytał z uśmiechem, znów łapiąc twoją dłoń.
Gdy znów szłaś w stronę tego okropnego pomieszczenia, postanowiłaś wykorzystać okazję, że szatyn nie zwracał na ciebie uwagi. Wyjęłaś strzykawkę i wbiłaś mu ją z całej siły w szyję. U-kwon krzyknął, łapiąc się za obolałe miejsce.
-___! - wrzasnął, gdy rzuciłaś się do ucieczki.
Biegłaś przez cuchnące i brudne korytarze, by móc odnaleźć drogę do wyjścia. Odwracałaś się co chwila, by zobaczyć, jak blisko ciebie był ten psychopata. Chłopak krzyczał i groził ci, lecz ty wciąż uciekałaś, cały czas błądząc.

  Wypadłaś zmęczona z budynku na środek chodnika. Poraniłaś swoje kolana, ponieważ kilka razy upadłaś na ziemię, lecz mimo to nie poddawałaś się. Zalana łzami i przerażona do granic możliwości ruszyłaś biegiem w stronę domu. Pech chciał, że twój dom był naprawdę sporo drogi od miejsca, skąd uciekłaś dlatego postanowiłaś skrócić swoją drogę.
Cmentarz nocą bywał upiorny, lecz w tamtej chwili nie robił na tobie większego wrażenia, ponieważ byłaś zajęta przeżyciem niż rozglądaniem się po miejscu, w którym byłaś.
-Nie uciekniesz mi! Znajdę cię! Królowo! - wrzeszczał, cały czas za tobą biegnąc. Nie miałaś już sił, kolka łapała cię co chwilę, a zmęczenie utrudniało bieg.
   W pewnym momencie poczułaś się już tak wyczerpana, że upadłaś na ziemię. Tuż obok grobu jakiegoś nieznajomego chłopaka. Tuż przed tobą stanął zmęczony i uśmiechnięty U-kwon.
-Mówiłem, że przede mną nie uciekniesz - zaśmiał się, po czym wyjął nóż.
-Proszę, U-kwon - jęknęłaś, roniąc coraz więcej łez. Koreańczyk nachylił się nad tobą i delikatnie cie pocałował, po czym szepnął - królowa musi być przy swoim królu - po tych słowach pozbawił cię przytomności. Gdy tylko to zrobił, wziął cię na ręce i znów ruszył do swojego królestwa.

  Otworzyłaś szybko oczy, siadając na kanapie. Przerażona rozejrzałaś się dookoła, byłaś w swoim salonie. Siedziałaś na kanapie, patrząc zaskoczonym wyrazem twarzy na telewizor.
-To...to był sen - szepnęłaś, po czym uśmiechnęłaś się szeroko. Szczęśliwa, że był to tylko koszmar, wyłączyłaś urządzenie, po czym skierowałaś się do swojego pokoju.
   Gdy byłaś już na samej górze usłyszałaś pukanie do drzwi. Wstrzymałaś oddech, czując ogromny strach.

Na pewno chcesz otworzyć drzwi?

Przepraszam, scenariusz nie wyszedł tak jak chciałam, zwłaszcza jego końcówka, ale mam nadzieję, że się wam podobał.
Co sądzicie o takim U-kwonie? Podobał wam się w wersji psychopaty?
MILE WIDZIANE KOMENTARZE

niedziela, 30 października 2016

#65 Reakcja Block B Gdy przypomina sobie o twoich urodzinach

5 komentarzy:
Witam <3
Przybywam do was z kolejną reakcją, którą zamówiła Tsubaki Aizawa.
Wiem, że naprawdę sporo czekacie na swoje zamówienia, ale naprawdę kompletnie nie mogę znaleźć weny, by zacząć je pisać ;/ Nawet nie potrafię napisać reakcji -_-
Mimo to, mam nadzieję, że ta reakcja nie wyjdzie źle. Kolejny scenariusz jaki mam w planach będzie o U-kwonie, również dla Tsubaki Aizawy ;) Potem kolejne reakcje, a na końcu obiecane dwa scenariusze z wyjaśnieniem historii Bts.
Mam nadzieję, że wyrobię się z tym wszystkim do wtorku.
Nie przedłużając...
Zapraszam <3
~ ~
ZICO
Lider byłby zbyt zajęty nowym powrotem Block B, by zdać sobie sprawę z tego, że właśnie miałaś urodziny. Chodziłby zamyślony i spięty, a każda rozmowa z nim kończyła się trzaskającymi drzwiami. Dopiero późnym wieczorem, chłopak zdałby sobie sprawę z tego, że masz urodziny. 
-Wszystkiego najlepszego ___! - krzyknąłby P.O, dając ci w prezencie dużego miśka.
-Dziękuję oppa - zaśmiałabyś się, tuląc rapera. Zico, stanąłby na środku pomieszczenia kompletnie nie widząc co począć.
-A ty masz prezent dla __? - zapytałby zaciekawiony Kyung, zerkając na przyjaciela. Ten tylko machnąłby rękę i z powagą powiedziałby.
-Oczywiście, muszę właśnie po niego iść - po tych słowach ruszyłby szybko w stronę wyjścia, by móc szybko kupić ci jakiś prezent. 
 https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/3d/43/b6/3d43b67c8b6cbf1262af72168d10df32.gif 

P.O
Od kilku dni chłopak, chodziłby rozkojarzony i poważny, co było do niego niepodobne. Myślałaś, że chłopak zastanawia się nad prezentem na twoje urodziny. 
W dniu, gdy miałaś swoje święto, siedziałabyś wraz ze swoim chłopakiem na kanapie, oglądając film. P.O, byłby tak pochłonięty tym co robił, że nawet nie dostrzegł tego, jak chłopcy zaczęli składać ci życzenia. 
-Kto ma urodziny? - wypaliłby nagle, wszyscy spojrzeliby na niego z zaskoczeniem, a ty ze złością.
-Jak to kto? Ja, idioto - mruknęłabyś, po czym wróciłabyś zła i smutna do pokoju. Przez chwilę raper, siedziałby na kanapie analizując to, co właśnie się przed kilkoma sekundami stało. 
Po krótkiej chwili wpadłby do waszej sypialni, i nic nie mówiąc chwyciłby cię za rękę.
-Gdzie mnie prowadzisz?
-Jak to gdzie? Do wesołego miasteczka kochanie. Myślisz, że zapomniałbym o twoich urodzinach? - zapytałby z delikatnym uśmiechem, mimo że tak naprawdę kompletnie o nich zapomniał.
http://25.media.tumblr.com/tumblr_med6qvcSCI1qcmvzto1_500.gif 

B-BOMB
 Brunet, cały czas myślał o twoich urodzinach i o tym, co ci kupi na tę okazję. Jednak, w momencie, gdy miałabyś urodziny, kompletnie by nich zapomniał. Tak, jak zawsze, pożegnałby się z tobą małym całusem i biegiem ruszyłby do auta, by jechać na próby. Dopiero późnym wieczorem, gdy wracał wraz z chłopakami do dromu, zrozumiał jaką gafę popełnił. Cały czas pukałby się palcem w czoło, by pomyśleć nad tym, co dać ci na urodziny. 
Tuż przy jednym ze sklepów, wyszedłby szybko z auta, przeszedłby kilka działów, po czym zatrzymałby się przy bieliźnie. Szybko przejrzałby ją, po czym znów wrócił do auta.
-Serio? - mruknęłabyś, widząc prezent, który otrzymałaś na urodziny - kupiłeś mi bieliznę? Bieliznę?! Aish, B-Bomb, czasem martwię się o twój umysł. Czy ty zawsze musisz być taki m zbokiem? - zapytałabyś z wyrzutem, po czym usiadałbyś na łóżku. Koreańczyk, podrapałby się po karku, po czym usiadłby za tobą. Położyły podbródek na twoim ramieniu i powiedziałby szeptem.
-Kochanieee, ale i tak wiem, że ją ubierzesz - po czym uderzyłabyś go lekko łokciem w brzuch, przez co wywiązałaby by się walka na łaskotki. 
 http://25.media.tumblr.com/tumblr_mda7u9SR1U1qm9ywpo1_500.gif 

TAEIL
Taeil, bardzo cię kochał i dbał o ciebie. Pamiętał każdą datę związaną z twoją osobą. Wasze pierwsze spotkanie i pierwszą randkę, nawet datę, kiedy razem mieliście swój pierwszy raz. Dlatego, gdy tylko dowiedziałby się, że zapomniał o twoich urodzinach, poczułby się naprawdę źle i miałby wyrzuty sumienia. Był właśnie w trasie koncertowej i nie mógł cię widzieć by dać ci spóźniony prezent, nawet nie zadzwonił, ponieważ było już naprawdę późno. 
Siedziałby smutny na łóżku w jednym z hoteli, zastanawiając się nad tym, czy mu to wybaczysz.
Dopiero po dwóch tygodniach, gdy wrócił do dormu wraz z chłopakami, wziąłby cię na kolację i cały czas przepraszając, obiecałby, że o następnych urodzinach nie zapomni. 
 http://67.media.tumblr.com/tumblr_m83qcbmu5W1rsvy3bo1_500.gif 

U-KWON
 Z samego rana, gdy szłaś do pracy, miałaś nadzieję, że twój chłopak złoży ci życzenia, lecz ku twojemu rozczarowaniu, tak nie było. U-kwon, pocałowałby cię, po czym znów zająłby się rozmową z chłopakami. Dopiero przed południem, Jaehyo, oświeciłby go, że masz urodziny. Koreańczyk, słysząc to, od razu poszedłby do twojej pracy.
-Oppa? Co tu robisz? - zapytałabyś zaskoczona, widząc go z bukietem róż. 
-Przyszedłem po ciebie. Masz dziś urodziny, więc trzeba je świętować - oznajmiłby, całując cię w czoło - a teraz chodź, pójdziemy na spacer, potem do restauracji, a jeszcze potem do kina, a na końcu porobimy coś jeszcze innego - dodałby, ciągnąc cię w stronę wyjścia.
-Ale ja mam pracę oppa.
-To co? Masz urodziny, szef na pewno zrozumie - zaśmiałby się, po czym wraz z tobą, skierowałby się do restauracji.
 http://25.media.tumblr.com/16973d6aa23ce8e2e4a015b506bb7d9b/tumblr_muc9a0eQl01sy1e9co1_250.gif 

JAEHYO
Chłopcy byliby właśnie na podpisywaniu płyt, gdy Jaehyo, przypomniałby sobie, że masz urodziny. Nie mógł opuścić fanów, więc cały czas, gdy tylko ci widział posyłał ci serduszka i całusy. Gdy podpisywanie płyt dobiegało końca, udałby, że źle się poczuł. W momencie, gdy byłby już w garderobie, pocałowałby cię i złożyłby ci życzenia.
-Dziś masz urodziny skarbie, więc powiedz mi, jakie masz życzenie? - zapytałby z uśmiechem.
-Chciałabym spędzać z tobą więcej czasu.
-Och - jęknąłby, tuląc cię - jesteś taka kochana - dodałby, całując cię w policzek.
Późnym wieczorem chłopak, zabrałby cię do kina, w którym wynajął dla waszej dwójki salę, gdzie moglibyście oglądać swoje zdjęcia i krótkie filmiki. W momencie, gdy wracalibyście do dormu, podarowałby ci naszyjnik, który kupił ci na rocznicę. Nie chciał się przyznawać do tego, że zapomniał o twoich urodzinach, ponieważ wiedział, że to bardzo by cię zasmuciło.
http://25.media.tumblr.com/tumblr_m1tre69Pko1rs97fco1_500.gif 
KYUNG
 Block B, miało koncert, więc twój chłopak zapomniał o twoich urodzinach. Był zbyt przejęty występem, by pomyśleć o tym, że jego ukochana obchodzi dziś ważny dzień. Dopiero po dwóch godzinach zorientowałby się, że właśnie dziś masz urodziny. By nie było ci przykro z powodu tego, że zapomniał o tym dniu postanowił zrobić ci niespodziankę. 
Gdy chłopcy mieli przerwę, wyszedł na scenę i przed tłumem fanów oznajmił, że masz urodziny i że bardzo cię kocha. Na koniec posłałby ci buziaka, po czym wykonał cover, twojej ulubionej piosenki.
 https://66.media.tumblr.com/9829721e872671bf0130b198a366d213/tumblr_n411gknuBz1qedx60o1_500.gif 
~ ~
To naprawdę trudne, by reakcje się nie powtarzały.
Mam nadzieję, że wyszły okey, a wam się podobało ^^
MILE WIDZIANE KOMENTARZE


sobota, 24 września 2016

#63 Reakcja Block B Gdy jesteś w ciąży i on za bardzo się troszczy/ martwi o ciebie

6 komentarzy:
Witam <3
Przybywam do was z kolejną reakcją Block B, którą zamówiła Tsubaki Aizawa.
Mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu ^^
Zapraszam <3
~ ~
U-KWON
Byłaś w szóstym miesiącu ciąży, przez cały ten czas U-kwon bardzo o ciebie dbał. 
-Nie powinnaś tyle chodzić - zaczął, pomagając ci usiąść na kanapie.
-Dlaczego?
-Przemęczasz się. Musisz dużo odpoczywać skarbie - odparł poważnym tonem głosy, tuląc się do ciebie - nie chcę by coś się wam stało - dodał, szepcząc to do twojego brzucha. 
-Aish, przesadzasz. Muszę chodzić inaczej będą mnie boleć nogi - zaśmiałaś się, jeżdżąc dłonią po swoim brzuchu - poza tym ruch dobrze mi zrobi.
-Wiem kochanie, że chcesz mieć kondycje i w ogóle, ale ja naprawdę się o ciebie martwię.
-Za bardzo.
-Wcale nie - zaśmiał się, przykładając policzek do twojego brzucha. W pewnym momencie wasz synek kopnął go, na co wokalista spadł zaskoczony z kanapy.
-Nawet nasz syn uważa, że przesadzasz - zaśmiałaś się, widząc jego zaskoczoną twarz.
http://67.media.tumblr.com/tumblr_me26otan8g1rwr7pfo1_500.gif 
ZICO
 Wróciłabyś z zakupów z supermarketu, nawet nie zdążyłabyś wejść do salonu, ponieważ twój mąż od razu do ciebie podszedł. Zico, zabrał od ciebie reklamówki, po czym odniósł je do kuchni.
-Dlaczego poszłaś do sklepu?Dlaczego mnie ze sobą nie wzięłaś?Dlaczego się przemęczasz? - zaczął zadawać ci pytania, siadając obok ciebie na kanapie.
-Przecież to nic takiego. Byłeś zajęty, więc nie chciałam ci przeszkadzać. 
-Co? Skarbie, jesteś dla mnie naprawdę ważna. Twoje i naszej córeczki zdrowie jest dla mnie najważniejsze. Mogłaś mnie zawołać. Wiesz, jak się czułem, gdy okazało się, że nie ma cię w dormie? Prawie mi serce wyskoczyło na myśl, że mogło wam się coś stał - oznajmił, patrząc na ciebie uważnie.
-Oppa, to tylko zakupy.
-Tylko?Chyba aż ___. A co jeśli byś zasłabła? Przecież do porodu zostały ci dwa tygodnie - mruknął, patrząc to na twój brzuch to na twoją twarz - masz mi o wszystkim mówić, dobrze?
-Jesteś strasznie zestresowany - oznajmiłaś, gładząc go po policzku.
-Jak mam nie być? Za czternaście dni ujrzę swoją córeczkę, będę ojcem. Nie chce by coś ci się stało.
-Za bardzo się tym martwisz.
-Jak mam się nie martwić? Jesteś moją kobietą życia, która ma w sobie moją drugą najważniejszą kobietę - szepnął, całując cię delikatnie w policzek - kocham was, jak cholera - dodał, szepcząc to tuż przy twoim brzuchu. 
http://38.media.tumblr.com/26fdaf391020b66ed0ba3874b411ea12/tumblr_inline_mvg2a0w69U1qi4yng.gif  
B-BOMB
Obudziłaś się w środku nocy, czując ból w okolicy brzucha. W tym samym momencie obudził się B-bomb.
-Kochanie? Co się stało?- zapytał zaspany, siadając obok ciebie.
-Boli mnie brzuch - jęknęłaś, jeżdżąc dłonią po brzuchu. Chłopak, słysząc to zbladł na twarzy, nie wiedząc, jak się zachować. 
-Musimy jechać do szpitala.
-Dlaczego? To na pewno nic wielkiego oppa. 
-__ - mruknął, pomagając ci wstać -  nie chcę ryzykować waszym życiem - dodał, pomagając ci się ubrać. 
W szpitalu okazało się, że zaczęłaś mieć pierwsze skurcze, przez co wokalista zaczął się bardzo o ciebie martwić. 
-Spokojnie, pana żona jest w dobrych rękach - odezwał się lekarz, patrząc na blondyna z delikatnym uśmiechem.
-Mam nadzieję, jeśli się im coś stanie, obiecuję, że cię zamorduję - oznajmił poważnym tonem głosy, patrząc wrogo na mężczyznę. 
http://33.media.tumblr.com/11ca433783b32d6c49e81dd1c602b880/tumblr_mtscrlqxRt1r0xrqho1_500.gif 
P.O
Maknae byłby bardzo przejęty faktem, że jesteś w ciąży. Ciągle zadawałby ci pytania, czy na pewno się dobrze czujesz, czy czegoś nie potrzebujesz i czy znasz już płeć dziecka.
-Oppa, nie zadawaj mi takich pytań - zaśmiałaś się, gładząc go po włosach - jest za wcześnie, by znać płeć dziecka - dodałaś, pstrykając go w nos. 
-Aish, ale ja chcę wiedzieć już - jęknął zniecierpliwiony - jeśli będzie chłopiec to będę uczył go rapować i tańczyć, a jeśli dziewczynka to będę ją uczył tańczyć i rapować - zaśmiał się, puszczając ci oczko.
-Czyli niezależnie od płci, będziesz uczył nasze dziecko tańczyć i rapować, tak?
-Tak. 
Po dwudziestu minutach P.O, patrzyłby na ciebie z powagą na twarzy.
-Co się stało?
-A jeśli coś będzie nie tak? - zaczął, blednąc na twarzy - jeśli będziesz się źle czuła, lub - urwałby, ponieważ pstryknęłabyś go w nos, mówiąc.
-Nie masz się czym martwić oppa, do porodu zostało nam jeszcze dużo czasu. 
Mimo to wciąż nieprzekonany maknae, zadawałby ci pytania tak dziwne i tak głupie, że miałabyś ochotę zamknąć go w pokoju i wypuścić go w momencie, gdy miałabyś rodzić. 
 http://65.media.tumblr.com/22a3f5c9220dc9ec47c08f1b59afc1dd/tumblr_inline_nogrp40Q7l1sqwfsb_500.gif 
TAEIL
Brunet tak martwiłby się o ciebie i wasze dziecko, że nigdzie nie pozwoliłby ci wychodzić bez niego. Nawet chłopcy nie mieli prawa się do ciebie zbliżyć, zwłaszcza P.O, który był naprawdę mocno podekscytowany faktem, że zostanie wujkiem. 
Taeil, robiłby ci jedzenie i zanosił je do łóżka, byś nie musiała nigdzie chodzić. Dwa razy w tygodniu chodziłby z tobą na badania, by sprawdzić czy nic się nie dzieje waszemu dziecku.
-Oppa, przesadzasz - jęknęłaś, gdy chłopak zaczął poprawiać ci poduszkę - nie jestem dzieckiem - dodałaś, patrząc na niego z powagą.
-Dzieckiem nie, ale nosisz nasze dziecko - oznajmił, zerkając na ciebie - muszę o ciebie dbać - dodał, siadając tuż przy tobie.
-No dobrze, ale jesteś aż nadopiekuńczy. Uważasz, że sama nie dam sobie rady z ugotowaniem obiadu? Wyręczasz mnie w naprawdę błahych sprawach.
-Będzie tak już do czasu porodu. Chcę byś była zdrowa i pełna sił, gdy dojdzie do porodu. 
-Wiem oppa, ale to przesada.
-To nie jest przesada - mruknął - po prostu martwię o was, o naszą rodzinę, która niedługo się powiększy. 
-Ale - urwałabyś, ponieważ przerwałby ci, mówiąc.
-Będę twoim mężczyzną. Będę wspaniałym mężem i cudownym ojcem, dlatego chcę zacząć już teraz - po tych słowach, uśmiechnął się delikatnie, całując cię w skroń. 
 http://24.media.tumblr.com/tumblr_m39w7ewTcr1qb4ayfo1_500.gif 
KYUNG
Szatyn, będąc poza Koreą dzwoniłby codziennie do ciebie po kilka razy, pytając się, czy u ciebie wszystko w porządku. Mimo że zapewniałabyś go, że nic ci nie jest i czujesz się dobrze, on i tak bardzo by się o ciebie i waszych bliźniaków bardzo martwił. 
W momencie, gdyby wrócił do dormu od razu wtuliłby się w ciebie i zaczął cię przepraszać, że nie było go przy tobie przez dwa tygodnie. 
-Na pewno dobrze się czujesz? Dobrze jadłaś?Nie miałaś mdłości?Chodziłaś do lekarze?Jak czują się bliźniaki? - zadawałby ci co chwila to nowe pytania, gładząc cię po brzuchu.
-Hej, spokojnie oppa, wszystko jest w porządku. Nie martw się. 
-Nie mogę się nie martwić. Kocham was i chcę dla was jak najlepiej - oznajmił, uśmiechając się delikatnie. 
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/45/32/c9/4532c9d858e6223090c156f025fdf0b3.gif 
JAEHYO
Chłopak martwiłby się o ciebie, gdy byłabyś poza dormem. Dzwoniłby do ciebie i pisał wiadomości, by mieć pewność, że twój pobyt u rodziców przebiega dobrze. Mimo że codziennie rozmawialibyście, on wciąż miałby wrażenie, że coś jest nie tak. 
Nie mogąc długo bez ciebie wytrzymać, ruszył do domu twoich rodziców, by móc cię wreszcie zobaczyć. W momencie, gdyby cie zobaczył całą i zdrową, miałby łzy w oczach ciesząc się, że nic ci nie jest. 
-Oppa? Co tu robisz? Masz jutro koncert. 
-Nieważne. Liczysz się ty i nasz synek - oznajmił, klęcząc na ziemi i tuląc się do twojego brzucha. 
-Oppa, nie możesz zaniedbywać fanów i prób. 
-Wiem, ale najbardziej na świecie zależy mi na twoim szczęściu i zdrowi. Dlatego też wziąłem miesiąc urlopu - powiedział z delikatnym uśmiechem - teraz będę mógł o ciebie dbać, tak jak należy - dodał, całując twój brzuch.
 http://67.media.tumblr.com/e9a1c4cf43f292359b964e9abc164463/tumblr_inline_ncu3cdRBtJ1syjtoz.gif 
Okey...
Wybaczcie za tą cholernie nieudaną reakcję, ale
pisało mi się ją wyjątkowo źle
ze względu na tematykę. To nie było łatwe, serio.
Mam nadzieję, że mimo to tragicznie nie wyszło i
że nie ma dużo powtórzeń w zachowaniu chłopaków. 
MILE WIDZIANE KOMENTARZE

piątek, 23 września 2016

#62 Reakcja Block B Gdy zrobisz sobie krzywdę

5 komentarzy:
Witam <3
Kolejny raz przybywam do was z reakcją Block B, którą zamówiła Tsubaki Aizawa.
Mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu ^^
Zapraszam <3
~ ~
ZICO
Sprzątałabyś w twojej i Zico sypialni. W momencie, gdy myłabyś okna stojąc na krześle, zachwiałabyś się i z hukiem upadłabyś na podłogę. Zaczęłabyś jęczeć z bólu, który rozchodził się po twoich plecach.
-Kochanie?Kochanie?! - wrzasnąłby lider, wpadając szybko do waszej sypialni. Usiadłby obok ciebie, pytając - co się stało? Co cię boli? Nic ci nie jest?
-Moje plecy - szepnęłabyś, tuląc się do niego.
-Aish, skarbie, chcesz żebym umarł ze strachu? - zapytałby, całując cię w skroń - połóż się - dodałby, kładąc cię na łóżku, po czym sam położyłby się obok ciebie, kolejny raz cię całując w skroń.
https://67.media.tumblr.com/5f0c908a32f2934c6a3d8e6ee4af8756/tumblr_n48k47YvKZ1t3kzxbo1_500.gif 
P.O
Wpierw P.O, nakrzyczałby na ciebie, że na siebie nie uważasz i robisz wszystko, żeby umarł na zawał. Jednak po kilku minutach, przytuliłby cię tak mocno i tak czule, że cały ból spowodowany twoim uderzeniem się o półkę, zniknąłby szybko.
-Musimy opatrzyć tę ranę na twoim czole - szepnąłby ci do ucha, jeżdżąc dłonią po twoich plecach - myślę, że...mój plaster w autka, będzie w sam raz - dodałby z cichym śmiechem, by poprawić ci humor.
 http://67.media.tumblr.com/tumblr_m65ak3PTmz1rnktofo2_500.gif 
KYUNG
W momencie, gdybyś przecięła się dość głęboko nożem kuchennym podczas robienia kolacji, Kyung spanikowałby. Chodziłby wokół ciebie ciągle zadając ci pytania, czy na pewno nic ci nie jest. Nawet, gdy miałaś odkażoną i opatrzoną ranę, on wciąż nie byłby pewny, czy na pewno nic ci nie jest.
-Kyung - mruknęłabyś już trochę podminowana -  nic mi nie jest - dodałabyś po chwili. Brunet, przytuliłby się do ciebie i oznajmiłby.
-Nie złość się, po prostu bardzo się o ciebie martwię. Ta rana wyglądała na naprawdę poważną. Może lepiej będzie, jeśli pojedziemy z tym do lekarza?
-Kyung oppa, to tylko mała kreska.
-Tak, tak. Mała kreska, a krwi było tyle, jakby ci co najmniej kilkanaście takich kresek zrobiono - powiedziałby oburzony, siadając obok ciebie. 
https://31.media.tumblr.com/1170d95694fd3429e17aa36dfaaf00cf/tumblr_inline_nc41ezqAzP1smwmll.gif 
B-BOMB
Gotowałabyś obiad dla chłopaków, gdy nagle przewróciłabyś niechcący garnek z gorącą wodą. Oparzyłabyś się mocno na lewej dłoni, przez co krzyknęłabyś z bólu. Twój chłopak, zbiegłby szybko po schodach prawie z nich spadając. Widząc cię zalaną łzami i poranioną dłonią, opatrzyłby cię i bez zbędnych słów, wziąłby cię do szpitala.
Gdy zostałabyś przebadana i opatrzona tak, jak należy, B-bobm przytuliłby cię, mówiąc.
-Nawet nie wiesz,  jak bardzo byłem przerażony.
-Zachowałeś się jak bohater - odparłaś, odurzona lekami przeciwbólowymi. 
-Obiecałem ci, że będę twoim bohaterem. Będzie już tak zawsze skarbie. Będę cię chronił i bronił tak długo, jak tylko starczy mi sił, a uwierz mi, jestem naprawdę silny - oznajmiłby, całując cię w skroń.
http://data.whicdn.com/images/234007570/large.gif 
U-KWON
Wróciłabyś zmęczona po pracy, nie zwracając na nic uwagi, ruszyłabyś w stronę schodów. Miałaś przymknięte oczy, ponieważ już nie miałaś sił. W pewnym momencie, potknęłaś się przez co upadłaś na podłogę. Twój chłopak, zbiegł na dół prawie samemu spadając ze schodów.
-___?Kochanie?
-Aish...
-Co cię boli? Co się stało?
-Potknęłam się...cholernie boli mnie kostka - jęknęłaś, masując obolałe miejsce. 
U-kwon, wziąłby cię do szpitala, gdzie okazałoby się, że złamałaś sobie kostkę. Wracając do dormu chłopak, przytuliłby cię, mówiąc.
-Będziemy mieć teraz dużo czasu dla siebie. Mam nadzieję, że kostka nie będzie ci bardzo dokuczać. 
Będziesz musiała dużo leżeć żeby się nie przemęczyć.
-Wiem oppa, wiem.
-To dobrze, bo jeśli zobaczę cię, że chodzisz po dormie, to nie wiem co zrobię - oznajmił, patrząc na ciebie uważnie - chcę dla ciebie jak najlepiej, więc teraz będziesz musiała się mnie słuchać - dodał, biorąc cie na ręce, by zanieść cię do sypialnie.
-Ale...
-Żadne ale kochanie, cały dzień leżysz w łóżku i okładasz kostkę zimnym lodem - oznajmił, całując cię w czoło. 
 https://65.media.tumblr.com/3b99b39bacff990f440357813e369f12/tumblr_inline_ng62rifKsb1syjtoz.gif 
TAEIL
Brunet, siedziałby przy tobie cały czas, głaskając cię po plecach i tuląc cię do siebie.
-Bardzo boli cię kolano? - zapytałby cicho, wciąż cię nie puszczając ze swoich objęć.
-Aish...mniej niż wcześniej, ale nadal.
-Musisz bardziej na siebie uważasz kochanie. Co bym zrobił, gdyby coś ci się stało? Nie mógłbym sobie z tym poradzić. Wiesz jak cię kocham?
-Wiem, oppa, wiem.
-Więc dlaczego na siebie nie uważasz? - zapytałby, zerkając na ciebie.
-To był wypadek. Potknęłam się tylko.
-Kochanie - szepnąłby, całując cię w policzek - musisz na siebie uważać. Będę cię chronił, ale ty też musisz się chronić.
-Wiem.
-Aish, wiesz, ale nie i tak na siebie nie uważasz.
-Długo będziesz się tak powtarzał oppa?
-Tak długo, dopóki nie zrozumiesz, jak bardzo mi na tobie zależy - odparł, uśmiechając się delikatnie.
http://data.whicdn.com/images/48731863/tumblr_mge3pblraQ1ripc5oo1_500_large.gif 
JAEHYO
 W momencie, gdyby Jaehyo, dowiedziałby się, że zrobiłaś sobie krzywdę, zrobiłby się blady. Nie czekając zbyt długo, pobiegłby do sali prób, gdzie leżałabyś nieprzytomna na podłodze. Wokół ciebie, biegali by pracownicy wytwórni, próbując ci pomóc. 
-C-co jej się stało? Dlaczego...jest nieprzytomna? - zapytałby, roniąc kilka łez.
-Potknęła się i uderzyła o ścianę, dlatego jest nieprzytomna. Spokojnie Jaehyo, jedzie już tu lekarz- odparłby jeden z tancerzy, klepiąc go po plecach. 
Po dwudziestu minutach, siedziałabyś na kolanach swojego chłopaka, opatrzona już przez lekarzy.
-Prawie umarłem - jęknął, tuląc cię do siebie - naprawdę byłem tego bliski - dodał, po chwili.
-To był tylko mały wypadek oppa. 
-Mały, czy nie mały, ale to nie zmienia faktu, że strasznie mnie przeraziłaś. Przez dziesięć minut mnie uspakajali, a ja i tak byłem cały roztrzęsiony. Do tej pory mam dreszcze.
-Wiem oppa, czuję - szepnęłabyś - nic się dużo nie stało.
-Nie? Dlatego masz bandaż na dłoni? - mruknął - kochanie, to było naprawdę bardzo poważne.
-Aish, zbyt się martwisz.
-Kocham cię ___ i będę się tak zawsze martwił - oznajmił, całując cię delikatnie.
 http://67.media.tumblr.com/aab8dd8eb6656534daf4adb2dcf13aa6/tumblr_inline_ncu2irzuoc1syjtoz.gif 
Aish...mam nadzieję, że wyszło dobrze.
Podobało wam się?
Mam nadzieję, że tak.
MILE WIDZIANE KOMENTARZE

niedziela, 11 września 2016

#58 Rekacja Block B Gdy się o ciebie martwią

18 komentarzy:
Witam<3
Przybywam do was z kolejną reakcją Block B, którą zamówiła Tsubaki Aizawa.
Chciałam przeprosić każde Słoneczko z osobna, które naprawdę długo czeka z zrealizowanie zamówienia. Niestety szkoła i brak czasu, sprawiają że robię się cholernie zmęczona i nerwowa przez co nie mam weny.
Również ostatnio zauważyłam, że blogger zrobił mi wredny psikus w postaci nie dodania dwóch komentarzy: Kori i E.
Nie mam pojęcia dlaczego tak się stało, powiadomienie mam o komentarzach, lecz na blogu ich nie ma -_-
Może dziś jeszcze dodam scenariusz z Bamem, ale nie jestem jeszcze pewna, ponieważ piszę mi się go wyjątkowo opornie.
Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować jutro wszystkie zamówienia, a przynajmniej te z reakcjami.
Aish...
Nie przedłużając...
Zapraszam <3
~ ~
ZICO
JiHo, siedziałby w swojej pracowni kolejną godzinę. Pisałby nowy tekst jednocześnie tworząc do niego podkład, od czasu do czasu dzwoniłby do ciebie, ponieważ spóźniałaś się już drugą godzinę. 
W końcu przerażony twoją nieobecnością, zerwałby się z krzesła, po czym ruszyłby do drzwi. 
Otworzyłby je z rozmachem, widząc cię przed sobą.
-___?! Dlaczego się spóźniłaś?! - krzyknąłby zły, marszcząc przy tym nos.
-Oppa...ja...musiałam coś załatwić - szepnęłabyś lekko przerażona jego złością - nie chciałam cię zdenerwować - dodałaś ciszej. Lider, przytuliłby cię jednocześnie składając drobny pocałunek na twoim czole. 
-Rozumiem __, ale następnym razem chociaż mi napisz. Nawet nie wiesz, jak bardzo się o ciebie martwiłem - dodał, tuląc cię jeszcze bardziej.
https://66.media.tumblr.com/2acdc28e6b58fb93df2880123eb0a468/tumblr_n1tr6fI5fj1qjqfioo1_500.gif 

TAEIL
Ubierałabyś płaszcz, by móc wyjść na spacer późnym wieczorem, gdy nagle obok ciebie stanąłby Taeil. Patrzyłby na ciebie z góry na dół, marszcząc przy tym czoło.
-Gdzie idziesz o tak późnej porze? - wypaliłby nagle, patrząc prosto w twoje oczy.
-Chciałam sie przejść.
-Teraz? Po północy?
-Tak - oznajmiłaś, przewracając przy tym oczami. Otworzyłaś drzwi, gdy nagle złapał cię brunet.
-Nigdzie nie idziesz.
-Ale Taeil - urwałabyś, ponieważ chłopak stanąłby między tobą, a drzwiami uniemożliwiając ci przejście. 
-Martwię się o ciebie cały czas. Gdy jestem w trasie, na koncercie, na sesji, czy nawet gdy jestem w pokoju. Nie chce by coś ci się stało i robię wszystko by było ci jak najlepiej, a ty zamierzasz wyjść na spacer tak późno i w dodatku w tak zimny wieczór? - zapytał z niedowierzaniem, kręcąc przy tym głową - idziemy spać, moja droga. Na spacer jeszcze zdążysz wyjść.
-To chociaż - urwałabyś, ponieważ Moon, zdjąłby z ciebie płaszcz i zamknąłby drzwi tym samym uświadamiając ci, że nie masz już nic do gadania. 
 https://66.media.tumblr.com/d319ab0c299e87d1e0ebe116ef167401/tumblr_inline_n5uds2LPVi1rim660.gif 

B-BOMB
Minhyuk, miałby właśnie próbę, gdy nagle zauważyłby, że coś się dzieje. Podszedłby szybko do ciebie, widząc jak blada na twarzy byłabyś. Pomógłby ci usiąść, po czym przyniósłby ci szklankę wody. Uklęknąłby przed tobą, kładąc dłonie na twoje uda.
-Kochanie? Co się dzieje?
-Nic, spokojnieoppa.
-Spokojnie? Jak mam być spokojny, gdy moja dziewczyna źle się czuję i nie chce mi nic powiedzieć? - zapytałby urażony, kładąc głowę na twoich kolanach. Patrzyłby na ciebie smutnym wzrokiem, jednocześnie jeżdżąc dłonią po twoim udzie - proszę, powiedz mi. Martwię się o ciebie - szepnąłby.
-Po prostu źle się poczułam, spokojnie oppa, gdy będzie coś się działo to na pewno ci powiem.
-Na pewno?
-Na pewno oppa - zaśmiałabyś sie cicho, całując go w czubek głowy.
 http://i.skyrock.net/1272/92441272/pics/3243619018_1_5_X1itPBPa.gif 

JAEHYO
Wokalista, patrzyłby na ciebie uważnie, gdy pisałabyś z kolegą. Jaehyo, byłby w tobie zakochany, lecz jako dobry przyjaciel i oppa, nie chciał ci tego mówić, by nie zepsuć relacji między wami.
-___, może pora żebyś odłożyła komórkę? - dobiegłby cię jego cichy głos.
-Zaraz oppa - mruknęłabyś mało zainteresowana jego słowami.
-Piszesz z tym idiotą nie przerwanie od trzech godzin. Nie bolą cię oczy - mruknął zły. Jednak ty tylko machnęłaś ręką, uśmiechając się do wyświetlacza komórki. 
Wokalista nie mogąc się powstrzymać, wyrwałby ci komórkę z dłoni jednocześnie wkładając ją do kieszeni bluzy.
-Jaehyo oppa! - wrzasnęłaś - oddaj mi komórkę! - dodałaś, siadając mu na kolanach. 
-Nie.
-Dlaczego do cholery?
-Bo się o ciebie martwię?Bo jestem zazdrosny? Psujesz sobie oczy, pisząc z tym gogusiem, zamiast spędzić czas z zapracowanym oppą.
-Martwisz się? - zapytałabyś cicho, zbliżając się do jego twarzy coraz bardziej. Szatyn zerknąłby na twoje usta, po czym zrobiłby aegyo, czując jak wkładasz rękę do jego bluzy, by wyjąć komórkę.
-Proszę ___.
-Aish...dobrze oppa... Masz szczęście, że cię uwielbiam - zaśmiałaś się, całując go w czoło. 
https://66.media.tumblr.com/15697282a1ed7a6f0a510d452828aa57/tumblr_ng6f4h1OGK1s0uxe3o1_500.gif 

KYUNG
-Dlaczego jesteś smutna? - dobiegłby cię cichy szept Kyunga, tuż przy twoim uchu.
-Nie, nie jetem.
-Jesteś. Nie możesz dusić w sobie takich negatywnych emocji - oznajmił, siadając obok ciebie - jak mogę poprawić ci humor? - zapytał po chwili ciszy.
-Nie dasz rady oppa.
-Nie dam rady? Ja nie dam rady? - odparł zaskoczony, po czym wstał z kanapy. Zaczął skakać i krzyczeć oraz mówić jakieś dziwne rzeczy, by tyko sprawić uśmiech na twojej twarzy.
-Aish, oppa - zaśmiałabyś się po chwili. 
Kyung upadłby na kanapę i przytuliłby się do ciebie, szepcząc.
-Martwię się o ciebie, gdy masz taki zły humor - po tych słowach, cmoknąłby cię w policzek, rumieniąc się przy tym.
 http://67.media.tumblr.com/a677cb9694eb6f196419756c2b5d44b4/tumblr_muqgi5YbQ21s4ibfro2_r1_500.gif 

P.O
Makane nie mógłby usiedzieć w spokoju przy podpisywaniu płyt, ponieważ martwił się o ciebie, gdyż leżałaś w dormie przeziębiona,
Co chwila zerkałby na komórkę, by sprawdzić, czy nic nie napisałaś. Był twoim przyjacielem i mimo że czuł do ciebie coś więcej, nie odważył się jeszcze ci tego wyznać.
-P.O, wróć na ziemię - mruknąłby Zico, podając mu kolejną płytę.
-Przepraszam. Martwię się o moją ___ - szepnąłby pod nosem, mając cię cały czas przed oczami.
http://66.media.tumblr.com/0ed31ac052778d2076a6c443fbafd859/tumblr_inline_n7muhgxp821syjtoz.gif 

U-KWON
Chłopak, chodziłby cały czas po pokoju nie mogąc przestać sie o ciebie martwić, gdy wybrałabyś się na imprezę z koleżankami. Byłaś jego dziewczyną i miał do ciebie zaufanie, lecz bywał często nadopiekuńczy, lecz mimo to, nie przeszkadzało ci to.
Po godzinie, wróciłabyś do dormu. Kompletnie pijana, położyłabyś się na kanapie od razu zasypiając z powodu zbyt dużej ilości procentów w organizmie.
-___? - szepnąłby U-kwon, przyglądając ci się - miałem rację, martwiąc się o ciebie. Mogłaś zadzwonić - szepnąłby smutny, biorąc cię do pokoju, jednocześnie czując ulgę, że nic ci się nie stało.
 http://66.media.tumblr.com/tumblr_m7t57iwecF1qfsny6o1_500.gif 

Podobają wam się reakcje?
Wyszły bardzo źle?
Aish, nie mam weny...
Przepraszam...
Mam nadzieję Tsubaki Aizawa, że bardzo się nie zawiodłaś.
MILE WIDZIANE KOMENTARZE

środa, 31 sierpnia 2016

#57 Reakcja Block B Gdy jesteś międzynarodową gwiazdą i masz z nimi stworzyć piosenkę

11 komentarzy:
Witam <3
Przybywam do was z reakcją Block B, którą zamówił Anonimek ^^
Mam nadzieję, że się wam spodoba :D
Nie przedłużając...
Zapraszam <3
~ ~
KYUNG
Chłopak w momencie, gdyby dowiedział się, że będzie z tobą współpracował, zacząłby się ogromnie cieszyć. Z niecierpliwością czekałby na twój przyjazd do studia. 
-Jest już ___? - ciągle zadawałby pytania Zico lub P.O tym samym ich denerwując. 
-Przyjechała! - krzyknąłby lider, mając nadzieję że Kyung da mu już spokój. 
-Naprawdę?! Zaraz tu wejdzie! - krzyczałby jednocześnie biegając po studiu, w pewnym momencie wpadłby na ciebie, gdy weszłabyś do pomieszczenia. Upadłabyś na ziemię przez co Kyung, zaczerwieniłby się po same uszy, szepcząc.
-Przepraszam, tak mi cholernie głupio.
-Spokojnie - oznajmiłabyś z delikatnym uśmiechem.
-Przepraszam za tego idiotę, jest bardzo radosny że przyjechałaś i dlatego tak się zachowuje - odezwałby się B-Bomb, pomagając ci wstać z ziemi. 
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjs5K4euQ0FQY9w7QUAR1-Ukqwl8mS89qSPetmO3GYhH2R54aj9yi9oMS2D-B4qwL7fijJ5UieSe4657KgrOZ62Ler4RuAmuDGPjlLh3RaO_g77DVUnTcDcOZ0-hcjwA3HxglDlTkJ77_7n/s1600/kyung.gif 
U-KWON
 Yukwon byłby bardzo zadowolony z twojego przyjazdu, ponieważ bardzo chciałby cię poznać. Podziwiał cię za twój niesamowity wokal, taniec i mnóstwo ciekawych pomysłów na piosenki. 
Starałby się być spokojny w momencie, gdy stałabyś przed nim z delikatnym uśmiechem.
-__ - zaczęłabyś zerkając to na niego to na lidera.
-Wiem...znaczy...miło mi cię poznać __ - zaczerwieniłby się z zażenowanie, jeżdżąc dłonią po karku - mam nadzieję, że będzie ci się dobrze z nami współpracowało - dodał, uśmiechając się szeroko.
-Na pewno. Jesteście utalentowani i nowi w tym wszystkim, bardzo się cieszę, że to akurat ja mam zaszczyt z wami pracować. 
-To my mamy zaszczyt __. Jesteś niesamowita - oznajmiłby z delikatnym rumieńcem, chwytając twoja dłoń, by zaprowadzić cię do studia. 
http://3.bp.blogspot.com/-oLa1obfinb8/U-TynWNjzsI/AAAAAAAAAb8/je0itdNNlcM/s1600/tumblr_muqcnjUBfI1qzlu7po1_500.gif 
P.O
P.O, starałby się być spokojny i poważny, by nie przeszkadzać ci w pisaniu tekstu, lecz byłby tobą zbyt zafascynowany, by móc usiedzieć w spokoju. Co chwila uśmiechałby się do ciebie, jak idiota, starając się zwrócić na siebie twoja uwagę. 
Zdawałby sobie sprawę z tego, że byłabyś bardzo znana, ponieważ tworzyłaś niesamowite piosenki, więc siedząc obok ciebie, tym bardziej nie potrafił być spokojny.
-Mógłbyś mi podać butelkę wody? - zapytałabyś nagle. P.O, patrzyłby ciebie przez krótką chwilę, po czym zerwałby się szybko z kanapy, by móc podać ci butelkę z wodą. Po kilku sekundach podałby ci ja, mówiąc.
-Jesteś niesamowicie urocza, gdy się skupiasz.
-Słucham?
-...aegyo?... - jęknąłby, rumieniąc się mocno.  
https://66.media.tumblr.com/fc53be18caec3077f2017b6e2a2ff455/tumblr_n4z9nlKSkN1s3gv39o1_500.gif 
TAEIL
-Może pomóc ci w czymś? - dobiegłby cię cichy i spokojny głos Lee, który zerkał ci przez ramię, by przeczytać tekst nowej piosenki.
-Nie dziękuję - zaśmiałabyś się - ale skoro już tu jesteś, może zechcesz wydać swoją opinię na temat piosenki?
-Naprawdę?Mogę?
-Oczywiście Taeil, w końcu to wy będziecie ją wykonywać na koncertach - zaśmiałabyś się cicho, widząc na twarzy chłopaka delikatne rumieńce.
 https://65.media.tumblr.com/be2d42827b149f975031072120c38dac/tumblr_naxb0mR1J71tk368do8_500.gif 
JAEHYO
  Brunet, siedziałby spokojnie na kanapie, czytając książkę. Udawałby, że nie był przejęty twoim przybyciem, chciał wyjść na profesjonalistę niż na zauroczonego po uszy chłopakiem. 
Jednak widząc, jak przygryzasz wargę, pisząc kolejne słowa, westchnąłby na tyle głośno, że usłyszałabyś go.
-Stało się coś Jaehyo Oppa?
-N-nie. Przepraszam, tak po prostu...mi sie wymsknęło - odparłby, uśmiechając się delikatnie.
-Może chciałbyś mi pomóc? Byłabym wdzięczna, gdybyś pomógł mi z napisaniem partii dla ciebie - oznajmiłabyś, rumieniąc się lekko.Jaeho, usiadłby obok ciebie z dumą na twarzy, ponieważ cieszyłby się i czułby się wyjątkowo, ponieważ wybrałabyś jego zamiast Zico.
http://24.media.tumblr.com/tumblr_manb3luZXn1rcq2w8o2_500.gif


ZICO
Lider byłby twoim największy fanem. Znałby każdą twoją piosenkę, choreografię i każdą możliwą ciekawostkę z Internetu. Podczas, gdy przybywałbyś do studia, nie umiałby się zachować profesjonalnie. Chodziłby za tobą i gadał od rzeczy, od czasu do czasu, starając się nawiązać z tobą dłuższy kontakt wzrokowy. 
Podczas tworzenia muzyki, "przypadkowo" dotykałby twoich dłoni, przez co byłby cały rumiany. 
Przepraszałby cię za każdym razem za swoje zachowanie, obiecując poprawę. 
Ostatecznie przy nagrywaniu, zawstydziłby się z powodu swojej gafy. Podczas swojej partii, powiedziałby na głos to co miał na myśli, " ___, jest cholernie piękna". Przez co w całym pomieszczeniu zapadłaby cisza, podczas gdy Zico, roześmiałby się zawstydzając sie bardzo mocno, przez co usiadłby na podłodze, bojąc się przed tobą pokazać. 
http://25.media.tumblr.com/6f233f38ad4689d29a44db59e8628630/tumblr_ml92gfdm3R1rdzh82o5_500.gif 
B-BOMB
Chłopak jako jedyny zachowywałby się normalnie. Pomagałby ci, podawał swoje pomysły i przynosił kawę. Oczywiście, był w tobie zauroczony, lecz wolał cię nie wystraszyć swoim zachowaniem.
Uśmiechałby się do ciebie, od czasu do czasu mówiąc też jakiś żart na rozluźnienie atmosfery. Chciał abyś czuła się przy nim dobrze, by móc później się z nim spotkać.
Po skończeniu pracy, odprowadziłby cię do drzwi wytwórni, mówiąc.
-Może chciałabyś się gdzieś ze mną wybrać? Znam fajną restaurację niedaleko.
-Jasne, czemu nie - odparłabyś z uśmiechem, po czym pocałowałabyś go w policzek.
Gdy opuściłabyś budynek, chłopak zacząłby krzyczeć i skakać z radości, nie mogąc uwierzyć w to, że pójdzie na randkę z najsławniejszą dziewczyną w branży muzycznej.
 http://66.media.tumblr.com/5e5529a3d1d45255a1f993a707aea2be/tumblr_inline_ncmrpuOhhC1smwmll.gif 
Okey, spartoliłam te reakcje...
Wiem...
I przepraszam, ale jakoś ciężko mi się je pisało. 
Mam nadzieję, że tragicznie nie wyszło.
MILE WIDZIANE KOMENTARZE

wtorek, 28 czerwca 2016

#35 Reakcja Block B Gdy ma zły dzień

12 komentarzy:

Witam <3
Przed wami kolejna reakcja, lecz tym razem Block B ^^
Nie będą one raczej zbyt długie, ale mam nadzieję że mimo to przypadną wam do gustu :)
Zaczynajmy  :)
~ ~ ~ 
ZICO
Lider w momencie, gdy przekroczyłby próg dormu, od razu rzuciłby kurtkę gdzieś w kąt i mamrocząc przekleństwo, skierowałby się od razu do swojego pokoju, nie zwracając na ciebie zbytnio uwagi. 
Będąc w pomieszczeniu, usiadł by na podłodze, oparłby głowę o ścianę cicho wzdychając. 
-Jiho? Co się stało? - zapytałabyś niepewnie, widząc jak blondyn przygryza nerwowo wargi, starając się opanować. 
-Nic - warknąłby, przeczesując swoje włosy.
-Nie rób ze mnie idiotki Woo. Coś się stało, a ty nie chcesz mi powiedzieć - oznajmiłabyś z nutą zdenerwowania w głosie. Raper kolejny raz mruknąłby przekleństwo, obracając się bardziej w twoją stronę. 
-Kolejny raz pod rząd nie potrafię napisać tekstu piosenki. Szlak mnie trafia, gdy widzę i słyszę, jak chłopaki mają mi za złe, że wciąż nie ma nic nowego. Próbuję, ale za cholerę mi to nie wychodzi.
- Musisz dać sobie trochę czasu kochanie. Nie wszystko od razu przychodzi z taką łatwością. 
-Ale wcześniej to było....łatwiejsze - po tych słowach, schowałby twarz w dłoniach, czują się coraz bardziej bezsilnym. Przybliżyłabyś się do niego, całując go w czubek głowy , szepcząc.
-Spokojnie Jiho oppa. Wiesz, że zawsze mogę ci pomóc, pamiętaj o tym - blondyn, słysząc to przyciągnąłby cię do siebie, chowając twarz w zagłębienie twojej szyi i mamrocząc.
-Tak cholernie cię kocham ____.

                                                http://24.media.tumblr.com/fe4d7e6f930780c00c2c209828ac1371/tumblr_n42lhhgVhY1qk1bl4o2_250.gif  

 KYUNG
Pierwszy raz w życiu, widziałabyś tak wściekłego chłopaka. Szatyn, przeklinałby na głos od czasu do czasu pięścią uderzając w ścianę.
-Jasna cholera - warknąłby, zjeżdżając plecami po ścianie w dół - dlaczego nigdy nic nie idzie po mojej myśli? - zapytałby łamiącym się glosem, patrząc na ciebie dużymi oczami. 
Usiadłabyś obok niego, chwytając jego zimne dłonie, i patrząc w jego oczy oznamiłabyś.
-Dlaczego, gdy masz problem do mnie z tym nie przychodzisz? Jesteśmy parą oppa, pamiętaj o tym.
-Wiem, miałem nadzieję że sam sobie jakoś poradzę, ale - urwałby w połowie, czując jak jego serce przyśpiesza pod wpływem nerwów. 
-Każdemu zdarza się zły dzień, ale to nie powód by się tak zachowywać oppa - skarciłabyś go - spójrz, nasza sypialnia jest jak po przejściu huraganu - dodałabyś, kręcąc głową.
-____ naprawdę przepraszam.
-Dobrze oppa, już dobrze - szepnęłabyś, tuląc go do siebie. 
http://i.imgur.com/6iP6oyK.gif  

B-BOMB
Minhyuk siedziałby na kanapie w garderobie, oddychając głęboko jednocześnie, starając się opanować nerwy. On i P.O pokłóciliby się o drobiazg, przez co twój chłopak mógłby zaliczyć dzień do najgorszych. Każda drobna rzecz, która by mu nie wychodziła, kończyłaby się krzykiem i przekleństwami z jego strony.
-Lee Minhyuk - zaczęłabyś poważnym tonem, widząc jak szatyn wyrywa zdenerwowany kartkę z notesu - co się z tobą dzieje?
 -Mam po prostu zły dzień. Przecież mam prawo raz na jakiś czas wkurzać się bez powodu, prawda?! - warknąłby, spoglądając na ciebie spod łba. 
-Masz prawo, ale to nie znaczy, że masz się zachowywać w TAKI sposób - powiedziałabyś spokojnie, mimo że w środku ciebie gotowałoby się - jeśli chcesz możemy o tym porozmawiać - dodałabyś, gładząc go po policzku.
-Dobrze kochanie, pogadamy w dormie, dobrze?
-Dobrze, ale pamiętaj że o tym nie zapomnę i na pewno o tym porozmawiamy  - szepnęłabyś mu na ucho, całując go lekko. 
http://33.media.tumblr.com/11ca433783b32d6c49e81dd1c602b880/tumblr_mtscrlqxRt1r0xrqho1_500.gif
 

U-KWON
 Obudziłabyś się w środku nocy, słysząc jak U-Kwon mamrocze coś pod nosem.
-Oppa? Dlaczego nie śpisz? Jest po drugiej w nocy - szepnęłabyś zaspana.
-Przepraszam, obudziłem cię?
-Tak jakby - odparłabyś, siadając na łóżku. Blondyn stałby przy oknie, ubrany jedynie w spodenki. Jego twarz byłaby niezwykle poważna, a oczy lekko zaszklone.
-Co się stało oppa? - zapytałabyś, tuląc się do niego. Koreańczyk oparłby brodę na twojej głowie, mówiąc drżącym głosem.
-Po prostu mam zły dzień, a raczej noc - zaśmiałby się gorzko - to nic wielkiego, nie musisz się martwić kochanie - dodałby, całując cię w czubek głowy.
-Będę się martwiła, ponieważ coś musiało się stać skoro nie śpisz i masz tak smutny głos - odparłabyś, patrząc mu w oczy.Chłopak jedynie uśmiechnąłby się czule, szepcząc.
-Jesteś moim skarbem ___, pamiętaj.
   https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhwvf_GdjLX_rwsFeTdMeg-LFfUbF8l8ZqH1SRIYDA1jmEtSqrtpuhBe1UJJYYzFAs2afIKAlyfSYVaRVp0RCqUbNj35mhUBjtQhm16shbr3AMBa6vOxOOK3Xl9L_rQlQYEPll8_l_ZZ3jv/s1600/tumblr_mtsc6eAPsc1qk1bl4o1_500.gif

JAEHYO
Brunet nie okazywałby tego, że ma zły czas. Starałby się być miły i uśmiechać się tak, jak zawsze miał to w zwyczaju. 
Lecz w pewnym momencie po prostu by wybuchł, krzycząc i klnąc na chłopaków z zespołu. Gdy tylko ochłonąłby, usiadłby na podłodze, podkulając nogi pod brodę i chowając twarz w dłoniach. 
-Jaehyo - szepnęłabyś, tuląc go do siebie - dlaczego tak na nich nawrzeszczałeś? Co się stało?
-Aish - jęknąłby, patrząc na ciebie smutnym wzrokiem - po prostu....poniosło mnie - dodałby nie pewnym głosem. Koreańczyk nie chciałby cię  martwić, więc dlatego skłamałby, mówiąc że już lepiej się czuje i że nie musisz się o niego martwić.
http://65.media.tumblr.com/5a565bba19829ef3d1937920dd025408/tumblr_inline_nftnoo1IG61skf5x5.gif  

P.O
Raper jako jedyny z chłopaków od razu powiedziałby ci co go gnębi. Porozmawiałby z tobą szczerze.
-Kochanie - zaczęłabyś - naprawdę nie masz czym się martwić, to minie.
-Nie sądzę - jęknąłby, kładąc głowę na twoich udach.
-Naprawdę oppa, nie raz też tak miałam i wszystko kończyło się dobrze.
-Aish - mruknąłby - skoro tak mówisz to....musi tak być - dodałby z lekkim uśmiechem.
 http://www.noonafan.com/wp-content/uploads/2014/03/maknaepo.gif  

TAEIL
Taeil mając zły dzień, stałby się cichy i markotny. Od czasu do czasu, zerkałby na ciebie, zastanawiając się jednocześnie, czy rozmowa z tobą byłaby dobra. 
Po kilku sekundach, podszedł by do ciebie, posadziłby cię na swoich kolanach i po prostu bez słowa wtulił się w ciebie. 
-Co się stało?
-Nic kochanie, po prostu się do ciebie tulę - szepnąłby, jeszcze bardziej się do ciebie tuląc.
-Oppa, widzę że coś jest nie tak. Powiesz mi?
-Może później. Teraz po prostu mnie przytul i pocałuj, a na pewno te wszystkie złe rzeczy miną - szepnął, złączając wasze usta. 
http://66.media.tumblr.com/19e68452a0266103ef7cba3adef2bdbb/tumblr_mibhtf6zmb1qdjbsbo1_500.gif  
Co sądzicie o reakcji? 
Podobała wam się?
Przepraszam za wszelkie możliwe błędy, ale jest już późno, więc mój mózg wolno pracuje.
Mimo to mam nadzieję, że nie ma dużo błędów ^^
MILE WIDZIANE KOMENTARZE :)
P.S
 https://66.media.tumblr.com/10863bfe0b6bebf7cc583d4d4e40c76d/tumblr_inline_o1qfuqMJvh1ri5sji_540.gif 
Boziu kocham jego głos <3

piątek, 6 maja 2016

#24 Reakcja Block B Gdy przyłapujesz ich na tym, że cały czas się na Ciebie patrzą

11 komentarzy:
Aish moje kochane słoneczka, bardzo Wam dziękuję za ponad 11 tysięcy wyświetleń! <3
Moje serducho tak bardzo się cieszy ^^ nie sądziłam, że pomysł z blogiem wypali a tu....
Kocham Was...no po prostu kocham...każde słoneczko z osobna ^^ Aish mam łzy w oczach... 
Komawo <3
  

TAEIL
Siedziałaś na kanapie w dormie chłopaków, czytając książkę. Na fotelu obok Ciebie siedział Taeil, cały czas obserwując Cię i od czasu do czasu, zagryzając wargę. Chłopak był tak w Ciebie wpatrzony, że nie zauważył, gdy U-Kwon usiadł obok niego.
W pewnym momencie uniosłaś wzrok znad książki, patrząc na bruneta. Koreańczyk zarumienił się mocno, odwracając od Ciebie wzrok.
-Ciągle patrzysz na ___ - zaczął rozbawiony U-Kwon - może od razu jej powiedz co czujesz, zamiast się tak ukrywać - dodał tyrpiąc kolegę. Taeil słysząc to, zarumienił się jeszcze mocniej, patrząc na Ciebie niepewnie.
   

B-BOMB 
Rozmawiałaś z liderem zespołu na temat ich nowej trasy koncertowej. Całej rozmowie przyglądał się Minhyuk, który nadzorował zachowanie Zico. Uważał, że nikt nie ma prawda się do Ciebie zbliżać ani tym bardziej dotykać. 
W końcu lider, zerknął niepewnie na tancerza, Ty również spojrzałaś w tym samym kierunku.
-B-Bomb? Dlaczego tak na mnie patrzysz? - zapytałaś uśmiechając się lekko.
-C..co? Ja? Nie, no coś Ty -zaczął się wykręcać - ładna pogoda prawda?
-Przecież pada - zaśmiałaś się. Minhyuk zaczerwienił się aż po uszy, robiąc kilka korków do tyłu.
-Ja...pójdę sprawdzić co robi P.O - mruknął, szybko opuszczając pokój
   

JAEHYO 
Wokalista siedział w koncie przyglądając Ci się, gdy Ty pomagałaś dobrać dodatki do stylizacji Kyung'a. Przygryzał wargę i od czasu do czasu przeczesywał włosy, wyobrażając sobie ja Cię całuje. 
Gdy nachyliłaś się po butelkę wody, zauważyłaś jak visual zespołu Ci się przygląda. Puściłaś do niego oczko na co ten się zawstydził.
-Nie patrz tak na mnie, bo mnie to peszy - zaśmiałaś się podchodząc do niego. Chłopak wstał  z ziemi, otrzepując swoje czarne rurki.
-Ja tylko - zaczął niepewnym głosem.
-Nie ważne, po prostu czuję się zawstydzona, gdy mnie obserwuje taki przystojniak jak Ty - zaśmiałaś się cicho, lekko go szturchając. Koreańczyk tylko przytaknął szepcząc.
-Postaram się już Cię tak nie peszyć...
 


 
KYUNG
U chłopaków z Block B trwała przerwa. Jako  ich przyjaciółka i tancerka w jednym, ćwiczyłaś na sali swój układ. Cały czas przyglądał Ci się raper, marząc o tym, byś została jego dziewczyną. 
Nie zdawał sobie sprawy, że widziałaś jego odbicie w jednym z luster. W pewnym momencie przestałaś tańczyć, mówiąc.
-Kyung nie przyglądaj mi się tak.
-Co?
-Zamiast mi się przyglądać, chodź ze mną tańczyć. Bardzo lubię, gdy jesteś obok mnie - zaśmiałaś się, wskazując miejsce obok siebie. Koreańczyk westchnął cicho, ciesząc się, że jednak widziałaś jak Ci się przygląda. Miał nadzieję, że dzięki temu zrozumiałaś co do Ciebie czuje.
  
(Jego oczy *_*)
ZICO
Lider siedział przy biurku jedząc lizaka. W prawej dłoni trzymał długopis, gotowy do napisania kolejnego tekstu. Jednak jego myśli zajmowałaś Ty. Blondyn widząc Cię siedzącą niewinnie na jednym  foteli, nie mógł przestać myśleć, nad tym jak piękna jesteś i jak bardzo mu się podobasz. 
Zico należał do tego typu chłopaka, który mówił otwarcie o tym co czuje, ale w twojej obecności, stawał się potulny i niepewny.
-Dlaczego nic nie piszesz? Przeszkadzam Ci? - zapytałaś nagle, wytrącając go z zamyśleń.
-Co? Ty? Nie przeszkadzasz mi księżniczko, bardzo lubię na Ciebie patrzeć - zaśmiał się cicho, podchodząc do Ciebie.
-To dlatego tak na mnie ciągle patrzysz? - zapytałaś niewinnie. 
-T...tak - szepnął. Usiadł na fotelu obok Ciebie, patrząc uważnie w twoje oczy, jednocześnie jedząc lizaka. 
-Strasznie Cię lubię - oznajmił.
-Ja Ciebie też oppa - zaśmiałaś się cicho. Lider westchnął cicho wstając z fotela. Pocałował Cię w czoło pytając.
-Chcesz coś pić?
-Nie dziękuję.
-No dobrze. Siedź tu spokojnie, bo zaraz wrócę. Mam nadzieję, że jak będę znów na Ciebie patrzył, to wena na tekst piosenki sama we mnie wstąpi - zaśmiał się, wychodząc z pracowni. 
    

P.O
Chłopcy mieli sesję zdjęciową. Jako ich najlepsza przyjaciółka, siedziałaś na jednym z krzeseł uważnie obserwując każdego z nich. Nagle twój wzrok zatrzymał się na JiHoon'ie, który nawet nie ukrywał tego, że Ci się przygląda. Uśmiechnęłaś się do niego zakłopotana, na co ten zareagował szerokim uśmiechem.
-Proszę P.O - zaczął lider - stój spokojnie. 
-Nie mogę.
-Dlaczego do cholery?
-Muszę mieć dobry widok na ____ - powiedział na tyle głośno byś go usłyszała. Zaskoczona, otworzyłaś szeroko oczy a ogromne rumieńce, wpłynęły na twoją twarz..
Raper widząc to jeszcze bardziej się uśmiechnął, pokazując Ci serduszko.
  
(Mam do niego słabość...)

U-KWON
 Siedziałaś wraz YuKwon'em w jego pokoju. Cicha muzyka, wydobywała się z jego nowego odtwarzacza, dodając nastroju. Obydwoje siedzieliście na przeciw siebie, czytając książki.
Tancerz jednak udawał, że to robi, ponieważ był bardziej zajęty patrzeniem na Ciebie. Uważał Cię za ósmy cud świata. Nie mógł się oprzeć, by chociaż na Ciebie nie zerknąć.
Gdy uniosłaś wzrok z nad książki, blondyn szybko spojrzał w tekst, udając, że na Ciebie nie patrzył.
Uśmiechnęłaś się pod nosem, odłożyłaś książkę na dywan, po czym na czworakach, zbliżyłaś się do wokalisty.
Chłopak nie zdając sobie sprawy z tego, oderwał wzrok od książki, by znów na Ciebie spojrzeć. Jednak gdy to zrobił, zetknął się swoim z twoim nosem. Zarumienił się mocno, opierając się o ścianę.
-Cały czas się na mnie patrzysz, teraz kiedy jestem tak blisko Ciebie zamykasz oczy, dlaczego? - zapytałaś ciekawa.
-Nie patrzyłem na Ciebie.
-Nie rób ze mnie idiotki YuKown.
-Aish - westchnął, patrząc na twoje usta. Przygryzł wargę nachylając się w twoją stronę. Uśmiechnęłaś się lekko szepcząc.
-Chodźmy coś zjeść - po tych słowach wstałaś z ziemi. Blondyn pokręcił głową zawstydzony, również wstając z podłogi.

(Mój bias aww <3)

Podoba Wam się reakcja chłopaków z Block B?
Jest to mój drugi ulubiony zespół zaraz po BTS ^^
Jeśli macie jakiś zespół z którym chcecie reakcje, możecie mi śmiało napisać :)
Jeśli zamiast tego macie pomysł na reakcje, również możecie mnie o tym powiadomić ;D
Jeszcze raz dziękuję Wam za 11 tys. wyświetleń oraz za komentarze.
Uwielbiam Was moje słoneczka ^^ <3
MILE WIDZIANE KOMENTARZE :) 

 

Obserwatorzy