Witam <3
Przybywam do Was ze scenariuszem z naszym kochanym Żelkiem z B.A.P. W sumie szczerze pisząc, to ostatni scenariusz z maknae był ho ho i jeszcze trochę temu, więc będzie to miła odmiana na moim blogu, ponieważ teraz większość czasu skupiam się na pracach z postami BTS. No cóż, nic nie poradzę na to, że z nimi pisze mi się i najlepiej, i najszybciej...
Zamówienie: DarkDragon
Ostrzeżenia: Jedynie jakie zastrzeżenia mam to takie, że scenariusz nie będzie powalał długością.
Nie przedłużając...
Zapraszam <3
~ ~ ~ ~
Na lekcji geografii panowała zupełna cisza, gdy pan Lee jak zawsze prowadził lekcje. W drugiej ławce od ściany, po prawej stronie, siedział farbowany chłopak, którego każdy przezywał Zelo, ponieważ za młodu ogromnie uwielbiał Zelosa, nawet jeśli tylko należał do dawnych mitów. Mimo upływu lat wciąż nazywano go Zelo, a sam zainteresowany lubił ten pseudonim i używał go z nie małą dumą.
-Największa depresja w Korei Południowej. - zaczął nauczyciel, lecz przerwał mu blondyn mrucząc pod nosem.
-Największą depresją w Korei to jestem ja. - fuknął i oparł się o ścianę, ponieważ jego humor momentalnie się zmienił. Mimo że Choi potrafił zrobić wiele rzeczy i w wielu grach był najlepszy, tak nie potrafił sobie poradzić z jedną osobą, a mianowicie.
-___, poproś o dziennik naszej klasy. - rozmyślania znowu mu przerwał pan Lee, który wymienił imię właśnie osoby, z którą nie mógł sobie poradzić Zelo. Oczywiście, to nie było tak, że ta dwójka była dla siebie wrogami, nie, było wręcz przeciwnie. Młody Choi był po uszy zakochany w ___, Polce, która miała już ukochaną. I ten fakt nie byłby zły, gdyby nie to, że Zelo kochał się w dziewczynie, która również miała dziewczynę, czyli inaczej mówiąc była lesbijką, a na to już nasza podróbka Zelosa nie mogła nic a nic poradzić.
Gdy tylko dziewczyna o czarnych włosach ruszyła w stronę drzwi, blondyn odwrócił się w jej stronę i uśmiechnął się do niej delikatnie, czując małe wypieki na swoich policzkach, ponieważ jego obiekt westchnień również odwzajemnił jego nieśmiały uśmiech.
Junhong otworzył drzwi od swojej szafki i mruknął zły i smutny pod nosem, gdy kątem oka zauważył ___, która gładziła czule po policzku swoją dziewczynę.
-Jak być największym przegrywem ever? Zakochaj się w lesbijce. - mruknął zły i zamknął z hukiem szafkę przez co kilka zaskoczonych osób spojrzało w jego stronę.
-A ty co? - usłyszał nad sobą swojego starszego kolegi ze szkoły, spojrzał na niego więc ponuro i fuknął niczym małe dziecko.
-No zgadnij. - gdy tylko to wymruczał Kwon od razu dostrzegł ___, która całowała się ze swoją dziewczyną co wzbudzało nie małe zainteresowanie wśród uczniów, nawet jeśli wiedzieli, że dziewczyny ze sobą były.
-A, już rozumiem. - pokręcił głową i kolejny raz spojrzał na zrezygnowanego blondyna. - Słuchaj, w sobotę urządzam imprezę z okazji zakończenia mojej trzeciej klasy liceum. Zaproszę ___, bo wiem, że jej dziewczyna ma wtedy wyjazd do rodziny, może uda ci się ją poderwać.
-Serio? Myślisz, że dam radę poderwać lesbijkę? - oparł się zrezygnowany o szafki. - Przecież to tak realne jak moja piątka z fizyki, wiesz? - dodał i spojrzał na swojego hyunga ze smutkiem. - Możesz ją zaprosić, ale z poderwaniem będzie gorsza sprawa.
-Trochę alkoholu i poleci na ciebie nawet homo dziewczyna. - zaśmiał się Jiyong.
-Ale ja jej nie chcę na jeden noc idioto. - trzepnął go w ramię i zawstydził się na myśl, że mógłby przestać być prawiczkiem dzięki dziewczynie z klasy.
-Spróbujemy. - wzruszył ramionami starszy i zmierzwił blondynowi włosy, by po chwili udać się do pary dziewczyn.
Wciąż blondyn nie mógł uwierzyć, że był na imprezie u swojego przyjaciela i że tuż przed nim tańczyła ____. Poprawił więc zawstydzony swoje okrągłe okulary, by następnie udać się do kuchni po sok. Głośna muzyka, alkohol lejący się strumieniami, no tak, czego mógł się spodziewać po Kwonie? Chłopku, który kochał imprezy i równie mocno dziewczyny.
-O, cześć. - usłyszał za sobą dobrze mu znany kobiecy głos, odwrócił się zaskoczony, by zaraz zobaczyć przed sobą Polkę, ubraną w nieco obcisłą, fioletową sukienkę, która zdecydowanie budziła męskie instynkty.
-C-cześć. - zawstydził się mocniej, gdy jego wzrok spoczął na dość sporym biuście koleżanki z klasy. - Gdzie Yuri?
-Pojechała do rodziny do Japonii. - uśmiechnęła się i upiła łyk drinka. - Zatańczymy?
-Omo, tak. - powiedział szybko blondyn, by zaraz kolejny raz pod rząd się mocno zawstydzić.
-Jesteś strasznie uroczy,, wiesz? - pocałowała go w nos i zaciągnęła do salonu, gdzie kilka osób już tańczyło. Junhong, objął czule wokół bioder dziewczynę i delikatnie ją do siebie przyciągnął, mimo że była niższa od niego to bez problemy mógł patrzeć jej w duże i brązowe oczy.
-Jesteś naprawdę piękna. - westchnął rozmarzony odgarniając przy tym nieco jej grzywkę.
-Dziękuję, to naprawdę miłe co mówisz. - stanęła na palcach i musnęła nieco jego rozchylone usta, co wywołało u chłopaka falę ciepła i zawstydzenia, co tylko bardziej urzekło Polkę.
Już po północy ___ była już całkiem nieźle wstawiona przez drinki, które dawał jej Kwon. Zelo nie chciał by coś się stało dziewczynie, dlatego wziął ją na ręce i powolnym krokiem ruszył w stronę jej domu, który był ulicę dalej od domu jego hyunga.
-Jak ci się układa z Yuri?
-Z każdym dniem coraz gorzej - przyznała się już nieco śpiąca.
- Omo, dlaczego? - zapytał udając przejęcie, mimo że w duchu ogromnie go to cieszyło z jednego dobrze znanego mu powodu.
-Różnica poglądów, charakterów, poza tym ostatnio często się kłócimy.
-We czwartek się przecież z nią całowałaś. - mruknął zaskoczony.
-Wiesz, tak właściwie to w piątek zerwałyśmy. Yuri i tak miała mieć roczny wyjazd do USA. - westchnęła i wtuliła się w jego tors bardziej niż wcześniej.
-Spokojnie, na pewno znajdziesz jakąś kobietę...
-Albo mężczyznę.
-Mężczyznę?! - prawie pisnął z zaskoczenia gdy tylko to usłyszał.
-Przecież jestem bi. - zaśmiała się cicho, gdy chłopak ją postawił na ziemi tuż przed drzwiami.
-Omo... T-tak?
-Oczywiście oppa, myślałam że o tym wiesz.
-Omo, czyli mam szansę! - krzyknął radosny, a nieco zaskoczona dziewczyna spojrzała na niego nic za bardzo nie rozumiejąc.
-Masz szansę w czym?
-A w. - urwał nieco zawstydzony i dodał. - Już nie ważne, po prostu się czymś ucieszyłem.
-No dobrze. - ziewnęła cicho i już bez zbędnych słów weszła do domu, zostawiając zadowolonego jak nigdy Zelo.
Od tamtego dnia Zelo ani na krok prawie nie opuszczał ___, zwłaszcza, że dogadywali się ze sobą naprawdę bardzo dobrze. Był wdzięczny Kwonowi, że ten przyczynił się do tego, że teraz młodszy mógł spokojnie spędzać czas w towarzystwie Polki.
Spacerowali razem po parku i jedli kolorową watę, od czasu do czasu śmiejąc się z różnych czasem błahych powodów.
-Omo jesteś najlepszym co mnie spotkało. - przyznała się brunetka i uśmiechnęła się do niego nieco zawstydzona.
-To samo mogę powiedzieć ja o tobie, wiesz? - ucałował ją mocno w głowę i objął czule.
-Wiesz, tak sobie myślę, że... Pasujemy do siebie.
-Omo, też tak myślę. Zdecydowanie, dlatego może pójdziemy na naszą pierwszą randkę? - zapytał nieco nieśmiało, opierając się o drzewo.
-Zależy gdzie. - droczyła się z nim, lecz Choi doskonale wiedział, że od razu się zgodziła, nawet jeśli nic nie mówiła.
-Może do wesołego miasteczka, huh?
-Przekonałeś mnie. - uśmiechnęła się do niego czule i delikatnie go ucałowała co mocno się spodobało Zelo.
~ ~
I co sądzicie o scenariuszu?
Podobał Wam się?
Mam nadzieję że tak.
Informacja: Prawdopodobnie, gdy dodam resztę zamówień pojawi się już Alien, jednakże nie obiecuję, ponieważ gdy pojawi się już mini opowiadanie, to nie będzie już żadnych innych postów, prócz kolejnych części Aliena. Dlaczego? Ponieważ nie chcę by pomiędzy częściami opowiadania pojawiły się jakieś inne posty.
MILE WIDZIANE KOMENTARZE
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zelo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zelo. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 26 marca 2018
Scenariusz #109 Zelo Czyli mam szansę!
Autor:
A.R.M.Y
3 komentarze:
wtorek, 31 stycznia 2017
#91 Reakcja B.A.P Gdy nie jesteś pewna jego miłości
Autor:
A.R.M.Y
5 komentarzy:
Witam <3
Przybywam do was z dość krótką reakcją B.A.P, tak jak obiecałam pojawiła się ona na blogu xd
Mam nadzieję, że przypadnie wam ona do gustu ^^
Nie przedłużając...
Zapraszam <3
~ ~
Przybywam do was z dość krótką reakcją B.A.P, tak jak obiecałam pojawiła się ona na blogu xd
Mam nadzieję, że przypadnie wam ona do gustu ^^
Nie przedłużając...
Zapraszam <3
~ ~
ZELO
Od piętnastu minut raper słuchał twoich krzyków, które były spowodowane jego zachowaniem względem innej dziewczyny. Byłaś o niego zazdrosna, może trochę za bardzo, lecz uważałaś, że to wina chłopaka a nie twoja.
-I co masz na swoje usprawiedliwienie? - zapytałaś, tupiąc nogą w podłogę.
-Nic nie mam. Ty zawsze masz rację - burknął, patrząc na ciebie znudzonym wyrazem twarzy.
-Wiesz, twoja ignorancja względem mnie bywa cholernie denerwująca.
-To tak samo jak twoja chora zazdrość - bąknął, po czym rozumiejąc sens swoich słów dodał szybko - wiesz, że cie kocham ____.
-Czasem w to wątpię, a to oznacza, że nasz związek wisi na włosku - mruknęłaś, po czym zostawiłaś chłopaka w salonie.
HIMCHAN
Chłopak cały czas by cię słuchał od czasu do czasu przytakując. Widząc łzy w twoich oczach sam zacząłby cicho szlochać, ponieważ wiedział, że byłaś bardzo wrażliwa.
-To mnie naprawdę zraniło oppa- zaczęłaś, roniąc coraz więcej łez - tuliłeś ją do siebie w taki sposób, jakby była dla ciebie całym światem.
-Ty nim jesteś ____.
-To dlaczego mnie ranisz? I to w taki sposób?
-Kochanie, ale ona grała w teledysku, musiałem się tak zachować - oznajmił, chcąc cię przytulić.
-Wiem, rozumiem, ale poza planem już nie musiałeś tego robić.
-Nie możesz być zazdrosna o nią kochanie, to ciebie ubóstwiam - zapewnił cię, tuląc się do ciebie.
-To pozwól mi w to wierzyć - wyszeptałaś, wyrywając się z jego uścisku.
BANG
Mimo że lider był bardzo na ciebie wściekły za twoją zazdrość względem każdej kobiety, nie krzyczał na ciebie. Nie mówił nic co mogłoby cię urazić, podszedłby do ciebie tylko, po czym objąłby cię czule, mówiąc.
-Jesteś jedyną kobietą, na którą patrzę w taki sposób. Nie ma żadnej innej, to ty jesteś moją jedyną i ostatnią miłością. Zapamiętaj to ____.
JONGUP
Mimo że chłopak się starał cię zrozumieć, nie potrafił jednak tego zbyt dobrze pojąć, ponieważ uważał, że twoje zachowanie było nieuzasadnione. Nawet jeśli widział, że jego niektóre czyny względem innych dziewczyn cię irytowały, wciąż nie potrafił tego zrozumieć.
-Naprawdę tak to widzisz? - zapytałby, opierając się o barierkę na balkonie.
-Tak, dokładnie tak to widzę.
-Uważasz, że byłbym zdolny z ciebie zrezygnować dla innej kobiety?
-Tego się obawiam.
-Więc - urwał przeczesując włosy - więc to oznacza, że mi nie ufasz. A przynajmniej nie tak jak powinnaś.
-Też bywasz zazdrosny.
-Tylko w uzasadnionych przypadkach - mruknął, zerkając na ciebie - wiem, że gdybyś mnie zostawiła, nie pozbierałbym się po tym, dlatego tak bardzo się denerwuje, gdy spotykasz się z kolegami.
-Czuję to samo, więc dlaczego nadal to robisz?
-Kocham cię, to powinno ci wystarczyć - szepnął, splatając ze sobą wasze dłonie.
YOUNGJAE
Chłopak nie mógłby długo wytrzymać, gdy zaczęłabyś kłótnię. Widziałby, że powiedziałby w tedy coś niestosownego co mogłoby się skończyć. Dlatego od razu postanowił ewakuować się z dormu, gdy tylko zaczęłaś temat rzekomej zdrady.
-Pewnie! Uciekaj! Zawsze to robisz! - krzyknęłaś, gdy chłopak wyszedł z waszej sypialni - tchórz! - dodałaś, po czym wściekła do granic możliwości, rzuciłaś wazonem o ścianę. Po upływie kilku minut zza drzwi wyjrzał chłopak, mówiąc.
-Idę na próbę jak się uspokoisz zadzwoń do mnie. Teraz nasza rozmowa nie będzie miała sensu, więc się uspokój - po tych słowach spojrzał na ciebie ze złością, po czym wyszedł trzaskając drzwiami.
DAEHYUN
Wokalista cały czas patrzyłby w podłogę, gdy przez łzy patrzyłabyś na niego, gdy ten po kryjomu umawiał się z jakąś dziewczyną na spotkanie.
-Czyli nic dla ciebie nie znaczę - mruknęłaś, roniąc kilka łez - wolisz spotykać się z inną.
-____, to nie tak. Ona jest tylko moją koleżanką.
-Ja chyba też nią zostanę - wyszeptałaś, przez co chłopak spojrzał na ciebie przerażony.
-C-co?
-Nie ma to sensu, po co mam być z kimś, kto nie potrafi mi być wierny?
-Ale ____, to naprawdę nie tak!
-Nie interesują mnie twoje przeprosiny, usprawiedliwienia. Wiedziałeś co robisz, w momencie dzwonienia do niej.
-Ale ja cię kocham.
-To już nieistotne - powiedziałaś cicho, odwracając się do niego tyłem. W pewnym momencie poczułaś jego usta na swojej szyi.
-Nieistotne? Moje życie jest dla ciebie nieistotne? To ty nadajesz mu sens, to dla ciebie wstaję każdego dnia, dla nikogo innego.
-Nie wmówisz mi już tych głupot.
-Kocham cię, a ty mi w to nie wierzysz.
-Już dawno przestałam w to wierzyć - po tych słowach spojrzałaś na jego zapłakaną twarz, by potem opuścić jego sypialnię.
I co sądzicie o reakcji?
Podobała wam się?
MILE WIDZIANE KOMENTARZE
piątek, 19 sierpnia 2016
#54 Reakcja B.A.P Gdy jesteś siostrą któregoś z nich
Autor:
A.R.M.Y
14 komentarzy:
Witam <3
Przed wami kolejna reakcja, lecz tym razem z B.A.P. Reakcje zamówił kolejny Anonimek, mam nadzieję, że zachowanie chłopców przypadnie wam do gustu ^^
Oczywiście ten temat można inaczej zrozumieć, więc postanowiłam że napiszę to co przyszło mi od razu do głowy.
Już niedługo dodam kolejną reakcję EXO ^^
Zapraszam <3
~ ~
Przed wami kolejna reakcja, lecz tym razem z B.A.P. Reakcje zamówił kolejny Anonimek, mam nadzieję, że zachowanie chłopców przypadnie wam do gustu ^^
Oczywiście ten temat można inaczej zrozumieć, więc postanowiłam że napiszę to co przyszło mi od razu do głowy.
Już niedługo dodam kolejną reakcję EXO ^^
Zapraszam <3
~ ~
YOUNGGUK
Lider, mimo że był twoim bratem, bywał naprawdę upierdliwy i wymagający. Czasem nawet zazdrosny, ale tylko dlatego, że bał się, że ktoś mógłby cię zranić.
Chłopak, siedziałby przy stole pisząc coś w swoim notesie, gdy nagle weszłabyś do pomieszczenia w towarzystwie nieznajomego mu chłopaka.
-___?Kim on jest? Co tu robi?Dlaczego go przyprowadziłaś? - zadawałby ci co rusz to nowe i czasem dziwne pytania.
-To jest mój chłopak, mam nadzieję że będziesz się dobrze przy nim zachowywał.
-Długo jesteście razem? - zadał pytanie blondyn twojemu chłopakowi.
-Dwa lata.
-Dwa lata? I ja dopiero teraz o tym sie dowiaduję?!
-Youngguk daj spokój.
-No dobrze, dobrze. Ale mam cię na oku koleś - mruknął, przyglądając się z bliska twojemu chłopakowi.
Chłopak, siedziałby przy stole pisząc coś w swoim notesie, gdy nagle weszłabyś do pomieszczenia w towarzystwie nieznajomego mu chłopaka.
-___?Kim on jest? Co tu robi?Dlaczego go przyprowadziłaś? - zadawałby ci co rusz to nowe i czasem dziwne pytania.
-To jest mój chłopak, mam nadzieję że będziesz się dobrze przy nim zachowywał.
-Długo jesteście razem? - zadał pytanie blondyn twojemu chłopakowi.
-Dwa lata.
-Dwa lata? I ja dopiero teraz o tym sie dowiaduję?!
-Youngguk daj spokój.
-No dobrze, dobrze. Ale mam cię na oku koleś - mruknął, przyglądając się z bliska twojemu chłopakowi.
ZELO
Mimo że Junhong był twoim dwa lata starszym bratem, czasami zachowywał się, jakby był dużo młodszym.
Często bywało tak, że to ty go uspokajałaś lub sprowadzałaś na ziemię, gdy zaczynał robić dziwne rzeczy i szybko mówić.
Stałabyś oparta o ścianę przyglądając się Zelo, gdy ten wraz z kolegami z zespołu, ćwiczył nowy układ.
W pewnym momencie blondyn, zaczął robić dziwne ruchy, śmiać się i wyskakiwać na lidera.
-Zelo, daj spokój - zaczął Youngguk, lecz makane nie zwracał na niego uwagi.
-Proszę braciszku - zaśmiałaś się - uspokój się, bo będziesz musiał sprzątać cały mój pokój - dodałaś śmiejąc się już dużo głośniej. Nagle Zelo, podbiegł do ciebie i wziął cię na ręce i kręcąc się z tobą dookoła własnej osi, powiedział.
-Widzicie jaką mam kochaną i upierdliwą siostrę? Pasowałabyś do hyunga Bang'a - zaśmiał się, idąc wraz z tobą do lidera, który był mocno zawstydzony.
HIMCHAN
Wokalista byłby bardzo opiekuńczym i kochanym bratem. Zawsze cie wspierał i pomagał ci, gdy miewałaś kłopoty. Bylibyście bardzo zżyci co nie raz dziwło chłopaków z B.A.P, ponieważ ty i Himchan mieliście różne charaktery.
Gdy chłopcy mieliby sesję zdjęciową, byłabyś razem z nimi, ponieważ dwa dni wcześniej, zerwałby z tobą chłopak, dlatego Himchan wziął cie ze sobą. Gdy siedziałabyś smutna na jednym z krzeseł co chwila zerkałabyś na swojego brata. Kim, uśmiechałby się do ciebie, machałby i wysyłałby ci serduszka by poprawić ci humor.
Po kilkunastu minutach, gdy mieliby przerwę podszedłby do ciebie i powiedziałby.
-Wieczorem pójdziemy do kina, musisz o nim zapomnieć - po czym przytuliłby cię.
DAEHYUN
Ty oraz Daehyun bylibyście bardzo blisko ze sobą, często chodzilibyście razem na zakupy, do kina czy też na próby. Wokalista często prosił cię o to byś pomogła mu wybrać ubrania czy żebyś ułożyła mu fryzurę.
Tuż po kąpieli, siedziałabyś w swoim pokoju odrabiając lekcje, gdy do twojego pokoju wszedłby Daehyun.
-Cześć siostrzyczko, co robisz?
-Zadanie z fizyki, masz może czas mi pomóc?
-Jasne - zaśmiał się, ściągając ręcznik z mokrych włosów - daj mi tylko chwilkę dobrze? Muszę zadzwonić do Zelo - po czym wyszedłby z pokoju. Wróciłby po kilku minutach z dwoma kubkami z gorącą czekolada i notesem, by pomóc ci przy zadaniach.
JONGUP
Jongup często wieczorami wymykał się z domu, żeby trochę poćwiczyć, czasami bywało tak, że brał również ciebie na swoje ćwiczenia. Uczył cie tam tańczyć różne choreografie, ponieważ tak jak i on, kochałaś tańczyć. Czasami też trenowaliście boks, ponieważ uwielbialiście wysiłek fizyczny.
Pewnego razu chłopcy byli w garderobie tuż przed koncertem. Jongup, siedziałby na krześle, pijąc wodę i ciężko wzdychając.
-Co jest hyung?
-Młoda wczoraj była ze mną na ćwiczeniach, dała mi niezły wycisk - zaśmiał się tancerz, przykładając sobie butelkę do policzka - czasem bywa silniejsza ode mnie, jest świetna w tym co robi - dodał z dumą w głosie.
YOUNGJAE
Koreańczyk, uwielbiał oglądać z tobą i kolegami z zespołu różne filmy. Często też zabierał cię na próby i do studia, gdy nagrywali nowe piosenki. Chłopak bardzo o ciebie dbał i chciał dla ciebie, jak najlepiej, ponieważ byłaś jego młodszą siostrą. Często przepędzał różnych twoich adoratorów, ponieważ uważał, że byłaś za młoda na bycie w związku.
Pewnego razu zostawiłaś komórkę na stole, co postanowił wykorzystać Youngjae. Przeczytał kilka wiadomości, które sprawiły że zrobił się cały czerwony ze złości i zażenowania.
-___! - krzyknął idąc szybko do twojego pokoju -mam nadzieję, że mi wyjaśnisz o co chodziło z piątkiem, gdzie ponoć się upiłaś - dodał, wpadając do pokoju - masz szlaban młoda damo, zero prób i koniec z ze spotykaniem się z koleżankami.
-Ale braciszku - jęknęłaś, tuląc się do niego.
-Masz szlaban i koniec - zaśmiał się cicho, po czym dodał - tydzień nigdzie nie wychodzisz z domu, szkoła i tyle - dodał, wychodząc z pokoju.
I co sądzicie o reakcji?
Podobała wam się?
Mam nadzieję, że tak ^^
Który chłopa przypadł wam do gustu?
MILE WIDZIANE KOMENTARZE
niedziela, 22 maja 2016
#28 Reakcja B.A.P Gdy póbuje wzynać ci uczucie
Autor:
A.R.M.Y
9 komentarzy:
Reakcje dedykuję moim kochanym Czytelniczkom, które mnie tak cholernie wspierają.
Moim trzem kochanym nadzieją.
Dziękuję, mam nadzieję, że już niedługo wszystko wróci do normy, a ja znów
odzyskam humor. Życzę tego również mojej M-Hope <3
~ ~
YONGGUK
Moim trzem kochanym nadzieją.
Dziękuję, mam nadzieję, że już niedługo wszystko wróci do normy, a ja znów
odzyskam humor. Życzę tego również mojej M-Hope <3
~ ~
YONGGUK
Lider B.A.P, siedział spokojnie na kanapie, popijając kawę.
Cały ranek obmyślał plan, jak mógłby w odpowiedni sposób wyznać ci to, co do ciebie czuje.
Gdy tylko przekroczyłaś próg dormu, na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech.
-Cześć ____ - zaczął - moglibyśmy porozmawiać?
-Jasne oppa - usiadłaś obok niego, natomiast on wstał z kanapy. Stanął na wprost ciebie, po czym z szerokim uśmiechem, zaczął.
-Jesteś moją najlepszą przyjaciółką. Znamy się już naprawdę długo. Chcę żebyś wiedziała, że od pewnego czasu, przestałem cię tratować jako kumpelkę. Ja...zakochałem się w tobie.Wpierw myślałem, że to zauroczenie, ale to trwa już prawie rok. Jestem pewny na sto procent, że to co czuję, to nie zauroczenie, a miłość. Uczucie, którym cię obdarzyłem, jest naprawdę mocne i jak najbardziej prawdziwe. Wiem, że możesz tego samego do mnie nie czuć, ale...ale...- urwał, płonąc rumieńcem - czy ty ____, czujesz do mnie to samo?
-Bang - zaczęłaś poważnym tonem głosu - wiesz co powiedziałeś?
-Tak.
-To dobrze, bo ja czuję to samo - szepnęłaś, złączając wasze usta.
HIMCHAN
Visual zespołu, stał oparty o ścianę, przyglądając ci się. Jego serce przyśpieszało z momentem, gdy tylko na niego spojrzałaś. Kochał cię i to cholernie. Nawet sam Kim, nie wiedział kiedy się w tobie tak zakochał.
-Himchan, mógłbyś mi pomóc? - zapytałaś z lekkim uśmiechem.
-J...jasne. W czym?
-Mógłbyś przenieść ten stół? - zapytałaś, wskazując czarny dębowy stół, który stał pod ścianą.
-Jasne - odparł szybko. Podniósł stół, patrząc na ciebie. Chciał ci udowodnić, że jest prawdziwym silnym mężczyzną.
Gdy postawił mebel na miejscu, odwrócił się w twoją stronę. Podrapał się po głowie, mówiąc lekko speszony.
-Wiesz ___... kiedyś, gdy byłaś z nami w kinie, uświadomiłem sobie coś.
-Tak? Co takiego? - zapytałaś, patrząc na niego uważnie, brunet westchnął cicho, mówiąc.
-Zakochałem się w tobie. Naprawdę, nawet nie wiem kiedy to się stało. Po prostu, będąc w kinie, spojrzałem na ciebie i poczułem motylki. Nie mogłem oderwać od ciebie swojego wzroku.
-Kim - szepnęłaś, visual pokręcił głową, mówiąc.
-Zrozumiem jeśli powiesz, że mnie nie kochasz. Może to mnie zniszczy i sprawi, że umrę, ale...zrozumiem to.
-Ja ciebie też kocham Himchan - zaśmiałaś się, tuląc się do niego. Koreańczyk odetchnął z ulgą, wiedząc, że od teraz trzyma w sowich ramionach, dziewczynę dla której mógłby zabić.

-Himchan, mógłbyś mi pomóc? - zapytałaś z lekkim uśmiechem.
-J...jasne. W czym?
-Mógłbyś przenieść ten stół? - zapytałaś, wskazując czarny dębowy stół, który stał pod ścianą.
-Jasne - odparł szybko. Podniósł stół, patrząc na ciebie. Chciał ci udowodnić, że jest prawdziwym silnym mężczyzną.
Gdy postawił mebel na miejscu, odwrócił się w twoją stronę. Podrapał się po głowie, mówiąc lekko speszony.
-Wiesz ___... kiedyś, gdy byłaś z nami w kinie, uświadomiłem sobie coś.
-Tak? Co takiego? - zapytałaś, patrząc na niego uważnie, brunet westchnął cicho, mówiąc.
-Zakochałem się w tobie. Naprawdę, nawet nie wiem kiedy to się stało. Po prostu, będąc w kinie, spojrzałem na ciebie i poczułem motylki. Nie mogłem oderwać od ciebie swojego wzroku.
-Kim - szepnęłaś, visual pokręcił głową, mówiąc.
-Zrozumiem jeśli powiesz, że mnie nie kochasz. Może to mnie zniszczy i sprawi, że umrę, ale...zrozumiem to.
-Ja ciebie też kocham Himchan - zaśmiałaś się, tuląc się do niego. Koreańczyk odetchnął z ulgą, wiedząc, że od teraz trzyma w sowich ramionach, dziewczynę dla której mógłby zabić.

Daehyun
Siedziałaś w garderobie chłopców. Przeglądałaś jakiś magazyn plotkarski, w momencie dostrzegłaś, krótki wywiad z Jung'iem.
Przeczytałaś w artykule, że jest dziewczyna, która mu się podoba, ale jest zbyt nieśmiały, by jej to wyznać. Zasmuciło cie to, ponieważ Daehyun podobał ci się.
Gdy skończyłaś czytać, spojrzałaś na wokalistę. Chłopak siedział na krześle z ogromnym uśmiechem, po chwili, usłyszałaś coś co cię naprawdę zszokowało.
-To o tobie mówiłem w tym wywiadzie. Naprawdę cię kocham ___ - po tych słowach, wstał z krzesła. Podszedł szybko do ciebie i nie czekając na jakąkolwiek reakcję z twojej strony, po porstu wpił się w twoje usta. Naprawdę cię kochał.
Youngjae
Wokalista od tygodnia zbierał się w sobie, by wyznać ci swoje uczucia. Niestety zawsze coś mu w tym przeszkadzało.
Pewnego dnia, siedziałaś na ich sali prób, słuchając ich nowej piosenki. W pewnym momencie, poczułaś lekkie szturchanie.
-Yoo? Coś się stało? - zapytałaś, widząc go całego bladego.
-Tak, stało się. Zawładnęłaś całym moim sercem, wstrząsnęłaś mną, upiłaś mnie swoją urodą i zahipnotyzowałaś sposobem bycia. To się właśnie stało - powiedział, przysuwając się lekko w twoją stronę, chciałaś coś powiedzieć, ale Koreańczyk uciszył cię swoimi ustami. To był najlepszy i najbardziej czuły pocałunek, jaki kiedykolwiek miał miejsce w twoim życiu.
JONGUP
Moon stał przed drzwiami do twojego pokoju. W swoim dużych i silnych dłoniach, trzymał bukiet czerwonych róż - a jeśli mnie odrzuci? Penwie kocha się w Zelo....w końcu kto nie lubi tego maknae -pomyślał przelotnie. Stał z uniesioną dłonią, zastanawiając się czy to dobry pomysł, aby wyznać swoje uczucia. On był pewny swojej miłości, ale nie wiedział czy też to do niego czujesz.
W pewnym momencie otworzyłaś drzwi, Koreańczyk zastygł w bezruchu, mocno się rumieniąc.
-Jongup? Co tu robisz?
-Ja...mam - zaczął.
-Co tam masz? - zapytałaś ciekawa, widząc, że trzyma coś za plecami.
-To...to róże...dla...dla ciebie - wyjąkał, podając ci kwiaty. Uśmiechnęłaś się szeroko, wąchając je.
-Dziękuję, ale z jakiej to okazji? - szatyn, słysząc twoje pytanie, zaczerwienił się po same uszy. Przeczesał swoje bujne włosy, próbując zebrać się w sobie.
-___...ja... Kocham cię.
-Co?
-Kocham cię, a ty? Czujesz do mnie...to samo?
-Ja...Moon - jęknęłaś, nie wiedząc co powiedzieć. Jongup, widząc twoje wahanie, odwrócił się tyłem do ciebie. Ruszył do swojego pokoju, by wyżalić się poduszce, lecz ty chwyciłaś jego dłoń.
-Ja...ja też cię kocham - szepnęłaś również się rumieniąc. Wokalista, słysząc to uśmiechnął się szeroko, tuląc cię do siebie.
-Będziesz ze mną bezpieczna. Obiecuję.
ZELO
Maknae od pewnego czasu, zachowywał się w twoim towarzystwie bardzo cicho, co było do niego niepodobne. Chodził z głową w chmurach, komplementował cię i podglądał, gdy się przebierałaś.
Siedząc wraz z raperem na kanapie, zauważyłaś, że coraz bardziej się do ciebie przybliża.
-Choi? Co ty kombinujesz? - zapytałaś podejrzliwie.
-Ja? Nic...nie... coś ty - jęknął, rumieniąc się. Wzruszyłaś tylko ramionami, znów przenosząc swój wzrok na telewizor.
W pewnym momencie maknae, wyłączył telewizor.
-Coś się stało? - zapytałaś, patrząc na niego.
-____?
-Hm?
-Czy mogłabyś być z kimś takim jak ja? - zapytał nagle.
-Dlaczego pytasz?
-Odpowiedz. Proszę.
-T...tak. Sądzę, że tak - szepnęłaś, rumieniąc się.
-To dobrze bo...kocham cię.
-Co? Żartujesz, prawda?
-Nie, dlaczego miałbym żartować z takiego uczucia? Naprawdę cię kocham.
-J..ja- jęknęłaś, blondyn przysunął się do ciebie, muskając twoje usta.
-Wystarczy mi jeśli powiesz, że ty mnie też - zaśmiał się.
-Ja ciebie też - odparłaś po chwili, muskając lekko jego dolną wargę.
~ ~ ~ ~
Mam nadzieję, że reakcje B.A.P przypadły wam do gustu.
Dawno ich nie słuchałam.
Mam nadzieję, że uda mi się niedługo wstawić scenariusz.
Jak na razie nie mam weny i motywacji, czasu zresztą tym bardziej.
Dziękuję wam, moje kochane słoneczka, za tak miłe słowa i
za troskę. Naprawdę to mnie pocieszyło.
Kocham was, każde słoneczko z osobna.
Dziękuję <3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



