Znów przybywam do was z kolejną historią. Ogółem mogę stwierdzić, że wszystkie imaginy są inspirowane Wings, Run, Save me i I need u. Oczywiście moje obecne uczucia, rozterki, ogromny ból i smutek też tu są. Zamierzam takie coś napisać z każdym chłopakiem z bts, a potem połączyć w całość? Chcecie przeczytać coś takiego?
Mam nadzieję, że i ta historia Taehyunga się wam spodoba.
Zapraszam <3
~ ~
Ktoś mi kiedyś powiedział, że
nasze dni są zapisane na kartkach
papieru. Że z góry mamy ustalony
nasz los, lecz czasem mamy prawo
wybrać własny kierunek. Każdy
raz w życiu ma prawo podjęcia takiej
decyzji. Ja też ją miałem.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że nasze życie
jest jak gra. Czasem trochę akcji, dramatu, fantasy
czy obyczajówki. Ponoć, każdy z nas ma w swoich dłoniach
pada, którym wybiera różne decyzje.
Ja też miałem.
Byłem głupcem, bo nie potrafiłem szybko wybierać.
W głowie przetwarzałem wszystkie "za" i "przeciw"
tracąc na tym czas i szansę.
Nie mogę cofnąć czasu, by znów móc wybrać
opcję, która pomogła by mi i tobie.
Która pomogłaby nam.
Teraz jedynie rozkładam ręce i czekam na twój
wybór.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że człowiek
powinien cieszyć się z drobnych rzeczy. Pocałunków,
uścisków, codziennych uśmiechów.
Byłem głupcem, bo nie dostrzegałem tego.
Oczekiwałem dużego szczęścia, zamiast zwracać uwagę
na to małe.
Ochota jaką mam by cię pocałować, przytulić, by
znów zaznać małego szczęścia, jest ogromna.
Rozrywa mnie. Kłuje. Targa mną od środka.
Lecz co mi pozostało? Jestem już tylko małym,
zamazanym wspomnieniem w umysłach rodziny,
przyjaciół. Twoim.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że łzy to nic strasznego.
Że nie można się ich obawiać, wstydzić. Czasem
łzy nam pomagają. Broniłem się przed nimi,
próbowałem być silny, pokazać, że nic mnie nie rusza,
że jestem cholernie silny. Że przetrwam wszystko.
Czasem ___, w naszym życiu bywa tak, że plany,
marzenia i wybrane przez nas cele, stają pod znakiem
zapytania. Mamy kryzys wewnętrzny, rozmyślamy, zastanawiamy
się, czy nasza egzystencja ma jakiś sens.
To jest coś, co dołuje nas jeszcze bardziej, co ściąga nas na
samo dno.
Ja też tak miałem.
Człowiek próbuje być silny z różnych powodów. Czasem
cholernie błahych, a czasem tak ważnych, że nie potrafimy
tego zrozumieć.
Też próbowałem, na różne sposoby. Odrzuciłem pytania
"dlaczego?", "kiedy znów cię ujrzę?" na bok, starałem
się być normalny. Taki, jak dawniej.
Miły, zabawny i dziwny.
Hej, kochanie.
Pogubiłem się. Sam nie wiem kiedy, jak to się stało?
Obrałem złą ścieżkę, stałem się inny. Oschły, wredny, ponury.
To nie ja. To nie twój kochany Kim Taehyung.
To ja....V....
Poznajesz mnie? Bo ja już dawno zgubiłem
własne "ja".
Ktoś mi kiedyś powiedział, że są różne rodzaje bólu.
Psychiczny i fizyczny. Mocny i słaby.
A ja? Jak ja cierpię? Jaki to ból kochanie?
Aish...już wiem...psychiczny....okropnie silny.
Dlaczego? Skarbie, ____, zapomniałaś?
Przez ciebie.
Odeszłaś ode mnie. Zostawiłaś mnie samego,
z rozdartym sercem próbowałem żyć dalej, nie
zwracając uwagi na to, jak bardzo ono krwawiło.
Z każdym dniem mocniej i mocniej.
Starałem się, dla ciebie, żyłem dalej.
Ale...co to za życie, gdy nie ma cię obok mnie?
Ktoś mi kiedyś powiedział, że tworzymy iluzje osób, które
straciliśmy. Odtwarzamy ich głosy, uśmiechy, czyny w swojej
głowie, a potem udajemy, że oni między nami są.
U mnie też tak było, lecz trwało to tylko sześć miesięcy.
Pewnego razu nie wytrzymałem.
Połknąłem garść tabletek i położyłem się spać.
Hej, co to jest? Dlaczego tu jest tak cholernie ciemno?
___?Kochanie? To ty?
Dlaczego nic nie mówisz? Dawniej miałaś tyle do powiedzenia.
Dlaczego mnie nie tulisz? Dawniej tak często to robiłaś.
Dlaczego....
Woda otacza mnie z każdej strony. Topię się. Duszę.
Ja umieram? ___?
Też tak miałaś?
Ktoś mi kiedyś powiedział, że pewnego dnia odnajdziemy
zgubione szczęście. Że wreszcie będzie tak jak dawniej.
Szukałem cię. Sam na pustkowiu, stałem tylko w koszuli i
spodenkach. Wiatr smagał moją twarz i ciało.
Rozglądałem się panicznie za tobą.
Krzyczałem, wołałem cię.
Wreszcie odnalazłem cię. Siedziałaś na środku jakiegoś
pustkowia. Uśmiechałaś się. Ja też.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że żyjemy po coś, dla kogoś.
Ja już wiem po co żyłem. Dla ciebie.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że pewnego razu, nasz dzień
będzie trwał więcej niż 24h.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że będziemy już razem do końca.
I wiesz co kochanie? Wiesz co?
Miał rację.
Podobało wam się?
Raczej nie wyszło zbyt smutne. A przynajmniej
mi się tak wydaje.
A wy co sądzicie?
MILE WIDZIANE KOMENTARZE
To jest świetne ;3 troszku smutne ale końcówka mile zaskakuje ;3 po prostu cudo ^^
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :3
Dziękuję <3
UsuńNw dalszy ale się popłakałam ostatnio dużo płacze i to nie ze względu ze mnie coś boli fizycznie ale psychicznie. Dobra bo zaraz opowiem całą historię mojego życia; ) Ogółem bardzo mi się podoba
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że nie masz żadnych kłopotów.
UsuńDziękuję <3
Cudowne *o*
OdpowiedzUsuńAż zabrakło mi słów <33
Pozdrawiam ^^
Dziękuję <3
UsuńOooo
OdpowiedzUsuńOstatnio pisałam smutną reakcję, teraz czytam u ciebie smutne rzeczy no cholera trzeba zaraz rąbnąć czymś śmiesznym XDDD
Ja będę chętnie takie coś czytać jak co ^^
Weny~
Ej moja OlgaHope, mam nadzieję, że coś dodasz, bo tęsknie za twoimi pracami :D
UsuńŚwietnie napisane ! Prawie się popłakałąm czytając, co jest rzeczą niesamowitą, ponieważ ja niemal w ogóle nie płacze ;) Z całego serca życzę Ci weny i pozdrawiam W.
OdpowiedzUsuńDziękuję <3
UsuńO mój Boże, najpierw reakcje u Cherry, teraz imagine u Ciebie. Wy naprawdę chcecie, żebym płakała? Nie zdążyłam się ogarnąć po reakcji, a teraz czytam tak smutną pracę i znowu mam łzy w oczach.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam <3
Właśnie o to mi chodziło ;)
Usuń